Wiatr, grad i powalone drzewa. Burze uderzają w kolejne regiony Polski
Część Polski odetchnęła od rekordowych upałów, ale ulga trwała krótko. Przez kraj przetacza się aktywny front atmosferyczny, który przyniósł gwałtowne burze, ulewne deszcze i silny wiatr. Państwowe służby ratunkowe i instytuty meteorologiczne wydały pilne ostrzeżenia dla wielu regionów kraju, a zagrożenie utrzyma się przez najbliższe godziny.
Powalone drzewa i zniszczone auta
Najtrudniejsza sytuacja wystąpiła w województwach lubuskim i wielkopolskim, gdzie front burzowy uderzył ze szczególną siłą. Stowarzyszenie Polscy Łowcy Burz poinformowało, że w rejonie Skwierzyny i Strzelec Krajeńskich doszło do gwałtownych szkwałów, które połamały drzewa i uszkodziły zaparkowane samochody.
W miejscowości Bieniów powalone pnie całkowicie zablokowały lokalną drogę, odcinając mieszkańców od przejazdu. Straż pożarna w obu regionach interweniowała wielokrotnie, usuwając powalony drzewostan i zabezpieczając uszkodzone mienie. Służby techniczne wciąż pracują nad przywróceniem pełnej przejezdności dróg, a kolejne zgłoszenia napływają na bieżąco.
Ulewy i grad wielkości piłeczki golfowej
Nawałnicom towarzyszyły intensywne opady deszczu i gradu, które dały się we znaki mieszkańcom kolejnych miejscowości. W Ługach w województwie lubuskim odnotowano nawalny deszcz i silne porywy wiatru, a w tym samym czasie w wielkopolskim Skrzatuszu mieszkańcy potwierdzili opady gradu.
IMGW podał, że przejściowe opady deszczu osiągały natężenie do 15 mm na 10 minut, a godzinowe sumy dochodziły do 35 mm, co odpowiada miesięcznej normie opadów w niektórych regionach. Instytut ostrzega też przed gradem o średnicy do 3-4 centymetrów, który przy takiej wielkości jest w stanie poważnie uszkodzić samochody, dachy i uprawy.
Alerty RCB i niebezpieczna noc
Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wydało alert dla siedmiu województw, w tym pomorskiego, wielkopolskiego i dolnośląskiego. Służby ostrzegają przed intensywnymi opadami, silnym wiatrem i możliwymi przerwami w dostawie prądu, które mogą dotknąć tysiące gospodarstw domowych.
Synoptycy IMGW zapowiadają, że w nocy najgroźniejsze burze przetoczą się przez pas od Dolnego Śląska po Kujawy i zachodnie Mazowsze. Spodziewane opady mogą sięgnąć 50 mm, a porywy wiatru osiągną do 100 km/h.
Służby apelują o zabezpieczenie przedmiotów na balkonach, unikanie otwartych przestrzeni i lasów oraz niepodejmowanie zbędnych podróży w godzinach nocnych.
Upały zabiły w Europie ponad tysiąc osób
Gwałtowne nawałnice nadeszły bezpośrednio po fali ekstremalnych upałów, które objęły dużą część kontynentu. W Słubicach termometry wskazały 40,5 stopnia Celsjusza, co jest prawdopodobnym historycznym rekordem temperatury w Polsce.
Światowa Organizacja Zdrowia poinformowała, że od 21 czerwca z powodu upałów w Europie zmarło już 1,3 tysiąca osób. W poniedziałek temperatury w centralnej i wschodniej Polsce wciąż mogą sięgać 38-39°C. Ochłodzenie nadchodzi jedynie od północnego zachodu, gdzie za frontem temperatura spadnie do 25-29°C, a na Wybrzeżu do około 22-23°C.