Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Takiej fali upałów w Polsce nie było od ponad 100 lat. W tym regionie może paść rekord wszech czasów, alarmujące prognozy
Jakub Sumera
Jakub Sumera 25.06.2026 18:14

Takiej fali upałów w Polsce nie było od ponad 100 lat. W tym regionie może paść rekord wszech czasów, alarmujące prognozy

Takiej fali upałów w Polsce nie było od ponad 100 lat. W tym regionie może paść rekord wszech czasów, alarmujące prognozy
Fot. Canva

Nad Polskę nadciąga fala ekstremalnych upałów, które przyniosą jedne z najwyższych temperatur w tym roku. Synoptycy ostrzegają, że w weekend możliwe są wartości zbliżające się do historycznego rekordu - 40,2 st. C, odnotowanego w 1921 roku. Upał może stanowić poważne zagrożenie dla zdrowia i życia.

Pierwsza fala upałów w Polsce

Gorące masy powietrza przemieszczające się nad Europą Zachodnią w najbliższych dniach dotrą także do Polski, przynosząc wyraźne ocieplenie. W ostatnich dniach w wielu regionach kontynentu notowane są już rekordowo wysokie temperatury jak na czerwiec - we wtorek 23 czerwca we francuskiej miejscowości Cazaux termometry wskazały 43,5 st. C.

W Polsce pierwsza fala gorąca pojawiła się w czwartek 25 czerwca. Po południu temperatury pokazywały przeważnie około 30 st. C, a na zachodzie lokalnie wzrosły do 32-34 st. C. Chłodniej pozostanie jeszcze nad morzem, na północnym wschodzie oraz w rejonach podgórskich. Podobne wartości utrzymają się również w piątek.

Najgorętsze dni przed nami. Możliwy rekord ciepła

Największe nasilenie fali upałów przypadnie na weekend oraz początek przyszłego tygodnia. W sobotę 27 czerwca w wielu regionach Polski temperatury osiągną około 32-35 st. C. Na zachodzie kraju - m.in. w województwach lubuskim, dolnośląskim i wielkopolskim - możliwe będą wartości rzędu 36-38 st. C. Gorące powietrze dotrze także w rejony podgórskie oraz na Półwysep Helski, gdzie termometry wskażą około 30-32 st. C.

Jeszcze wyższe temperatury prognozowane są na niedzielę. Tego dnia możliwe jest zbliżenie się do historycznego rekordu ciepła dla Polski wynoszącego 40,2 st. C, ustanowionego w 1921 roku w Prószkowie koło Opola. Największe szanse na tak ekstremalne wartości wystąpią na zachodzie kraju, gdzie temperatura może wzrosnąć do 38-40 st. C, a lokalnie nawet do 41 st. C. W pozostałych regionach prognozowane są wartości rzędu 35-38 st. C, natomiast w najchłodniejszych miejscach kraju nie powinno być mniej niż 30-34 st. C.

Ochłodzenie po fali upałów

Zmiana warunków pogodowych nastąpi w poniedziałek 29 czerwca, kiedy od północnego zachodu do Polski zacznie wkraczać chłodny front atmosferyczny, przynoszący opady deszczu oraz burze. Na zachodnich krańcach kraju spowoduje on spadek temperatury do 23-28 st. C, jednak w pozostałych regionach nadal utrzyma się bardzo gorące powietrze. Najwyższe wartości prognozowane są na wschodzie i południowym wschodzie, gdzie tzw. „biegun ciepła” przesunie się właśnie w te rejony, a termometry mogą wskazywać 35-38 st. C.

We wtorek 30 czerwca chłodniejsze masy powietrza obejmą już cały kraj, przynosząc wyraźne ochłodzenie i powrót temperatur do bardziej umiarkowanych wartości na poziomie 25-30 st. C.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji