Trump wyciąga rękę po Grenlandię. Padł "szalony" rozkaz, wojskowi aż zdębieli
Prezydent USA Donald Trump miał zarządzić przygotowanie planu potencjalnej inwazji na Grenlandię – strategicznie położoną wyspę w Arktyce – jednak jego pomysły spotkały się z silnym sprzeciwem wśród wysokich rangą wojskowych, którzy uznali je za „szalone” i potencjalnie nielegalne oraz ostrzegli, że nie zdobyłyby poparcia Kongresu.
- Kontrowersyjne polecenie Trumpa
- Sprzeciw oficerów
- Motywacje wewnętrzne
Kontrowersyjne polecenie Trumpa
Jak podaje “The Mail on Sunday Donald” Trump miał polecić Połączonemu Dowództwu Operacji Specjalnych (JSOC) przygotowanie planu dotyczącego ewentualnej inwazji na Grenlandię. Po sukcesie operacji w Wenezueli otoczenie Trumpa miało być przekonane, że Stany Zjednoczone powinny działać szybko, zanim zrobią to Chiny lub Rosja. Ocena wysokich rangą wojskowych była negatywna.
Sprzeciw oficerów
Kilku wysokich wysokich rangą oficerów z Kolegium Połączonych Szefów Sztabów, miało jednoznacznie ocenić plan jako nielegalny, według nich zgody Kongresu USA miało być niemożliwe .
Generałowie uważają plan Trumpa dotyczący Grenlandii za szalony i nielegalny. Dlatego próbują go zbyć innymi dużymi operacjami wojskowymi. Mówią, że to jak radzenie sobie z pięciolatkiem - przekazało jedno ze źródeł “The Mail Sunday”
Motywacje wewnętrzne
Brytyjscy dyplomaci zwracają uwagę na fakt, że motywacje Donalda Trumpa mogą mieć podłoże polityki wewnętrzne. W listopadzie tego roku mają odbyć się wybory połowy kadencji urzędowania prezydenta. Możliwe jest, że w tych wyborach większość zdobędzie Partia Demokratyczna.