Włochy proszą Tuska o interwencję w obronie honoru Europy
Znany włoski dziennikarz i podróżnik Romano Rumiz, na łamach włoskiego dziennika “La Reppublica” skierował do Donalda Tuska wyjątkowy list. Autor wyraża swoje zaniepokojenie sytuacją w Europie oraz rolą Polski w obliczu narastających zagrożeń zewnętrznych. Rumiz podkreśla, że Polacy po raz kolejny mogą stanąć w obronie honoru Starego Kontynentu.
- Włoski publicysta pisze do Tuska
- Krytyczna diagnoza Zachodu
- Wyjątkowa rola Polski
- Ostrzeżenie i apel o odwagę
Włoski publicysta pisze do Tuska
Romano Rumiz to ceniony włoski dziennikarz i podróżnik, który wielokrotnie odwiedzał Polskę. W liście opublikowanym 13 stycznia na pierwszej stronie włoskiego dziennika „La Repubblica” zwraca się bezpośrednio do premiera Donalda Tuska.
Piszę do Pana, ponieważ po raz kolejny to na Polskę spada obowiązek ocalenia honoru Europy
– czytamy w pierwszym zdaniu publikacji.
Dziennikarz deklaruje, że zdecydował się na taką formę zwrotu do Tuska, motywując ją powagą obecnej sytuacji międzynarodowej oraz ostatnimi wpisami polskiego polityka na platformie X.
Krytyczna diagnoza Zachodu
W liście Rumiza pojawia się ostra ocena państw zachodnich, które – jego zdaniem – nie doceniają realnych zagrożeń i nie są gotowe do wspólnej obrony europejskich wartości.
To, co widzę, to nieprzyzwoita, chaotyczna ucieczka. Cywilizacja, która wynalazła prawa i wolność, wegetuje dziś otępiała, bez świadomości własnej roli i patrzy na bardzo szybki koniec swojego świata
– pisze autor.
Dziennikarz nie szczędzi krytyki również instytucjom europejskim:
Nie mamy sztandaru, w który moglibyśmy wierzyć, a bez sztandaru europejskiej ojczyzny nie może istnieć europejska armia. Bezużyteczne jest zwiększanie wydatków wojskowych bez tego sztandaru.
Rumiz odnosi się także krytycznie do działań rządu Stanów Zjednoczonych, sugerując brak spójnej i długofalowej strategii wobec bezpieczeństwa Europy.

Wyjątkowa rola Polski
Autor listu podkreśla wyjątkową rolę Polski w historii Europy oraz w kontekście współczesnych konfliktów. Przypomina, że w 1939 roku Polska:
Pański kraj pozostał jedynym, który zachował prosty kręgosłup w kleszczach Hitlera i Stalina. Stracił wszystko, ale nie godność.
Rumiz zwraca również uwagę na energię i determinację Polaków, którą dostrzega zarówno w młodym pokoleniu, jak i w kobietach:
„Zawsze wyczuwałem w Pańskim kraju szczególną energię; tę samą, która zrodziła Solidarność i która jest w najlepszej części narodu — energię niewygodną, mającą wielu wrogów wewnątrz i poza granicami”.
Włoski publicysta docenia także postawę współczesnych polskich żołnierzy:
„Jest w nich świadomość ich roli dla Europy, którą ta sama Europa utraciła”.
Ostrzeżenie i apel o odwagę
Rumiz wyraża obawę, że Europa nie docenia zagrożeń zarówno ze Wschodu, jak i z Zachodu, pozostawiając Polskę osamotnioną w obronie wolności.
Obawiam się, że znów jesteście sami, jak w przeddzień II wojny światowej. Samotni, bo dziś, tak jak wtedy, nikt nie będzie chciał się za was bić.
Autor apeluje do Donalda Tuska o stanowczość i otwarte piętnowanie nieudolności europejskich elit politycznych. Jednocześnie zapewnia, że postawa polskiego premiera dodaje mu otuchy:
Niech Pan piętnuje te nieudolności, a będzie miał Pan po swojej stronie o wiele więcej Europejczyków, niż Pan sobie wyobraża.
- stwierdza publicysta.