Polacy wskazali, kto powinien zastąpić Jarosława Kaczyńskiego na czele PiS. Nowy sondaż sukcesji
Najnowszy sondaż IBRiS przeprowadzony dla „Faktu” rzuca nowe światło na walkę o sukcesję w Prawie i Sprawiedliwości. Choć lista pretendentów do objęcia sterów po Jarosławie Kaczyńskim jest długa, jedno nazwisko wyraźnie dominuje nad resztą stawki. Czy partia stoi u progu personalnej rewolucji, która zadecyduje o jej dalszym politycznym kierunku?
- Mateusz Morawiecki liderem wyścigu o fotel prezesa
- Profil wyborcy a poparcie dla partyjnych frakcji
- Poparcie podzielone między elektorat rządowy i opozycyjny
- Wyzwania ideowe i walka o przetrwanie na prawicy
Mateusz Morawiecki liderem wyścigu o fotel prezesa
Według badania IBRiS dla „Faktu”, Mateusz Morawiecki jest bezsprzecznym faworytem do zastąpienia Jarosława Kaczyńskiego, uzyskując poparcie na poziomie 29%. Na drugim miejscu, choć z wyraźną stratą, uplasował się Przemysław Czarnek, którego wskazało 11 procent ankietowanych.
Kolejne nazwiska, takie jak Mariusz Błaszczak, Patryk Jaki czy Tobiasz Bocheński, zdobyły po zaledwie 5% głosów. Co ciekawe, dawne filary partii, jak Beata Szydło czy Zbigniew Ziobro, zamykają stawkę z symbolicznym jednym procentem poparcia. Jednocześnie niemal co czwarty badany wciąż nie potrafi wskazać konkretnego lidera, co zwiastuje sporą niepewność wewnątrz ugrupowania.
Profil wyborcy a poparcie dla partyjnych frakcji
Analiza demograficzna sondażu pokazuje ciekawe zależności między preferencjami a stylem życia wyborców. Mateusz Morawiecki cieszy się największym zaufaniem kobiet, mieszkańców wsi oraz osób z wykształceniem podstawowym, gdzie jego poparcie sięga nawet 36%.

Z kolei Przemysław Czarnek to typowy kandydat męskiej części elektoratu oraz mieszkańców średniej wielkości miast. Warto odnotować sukces Tobiasza Bocheńskiego, który zdobył uznanie 13% najmłodszych wyborców w wieku od 18 do 29 lat. Te różnice potwierdzają, że poszczególni politycy PiS docierają do zupełnie innych grup społecznych, co może utrudniać wyłonienie jednego, uniwersalnego lidera akceptowalnego przez wszystkich.
Poparcie podzielone między elektorat rządowy i opozycyjny
Rozkład głosów ze względu na sympatie partyjne ujawnia głębokie podziały w postrzeganiu kandydatów przez polskie społeczeństwo. Mateusz Morawiecki jest jedynym politykiem, który łączy elektoraty, uzyskując 35% poparcia wśród zwolenników opozycji i 18% u sympatyków obecnej koalicji rządzącej.
Sytuacja Przemysława Czarnka wygląda zgoła inaczej – cieszy się on silnym, 25% poparciem twardego elektoratu prawicy, jednak nie znajduje żadnego uznania u wyborców obecnego rządu. Zaskakująco wysokie wyniki Morawiecki notuje także wśród osób niezdecydowanych i niegłosujących, co czyni go najbardziej rozpoznawalną twarzą PiS poza twardym jądrem partii, dając mu przewagę nad rywalami.

Wyzwania ideowe i walka o przetrwanie na prawicy
Profesor Ewa Marciniak z Uniwersytetu Warszawskiego podkreśla dla Faktu, że wysoka pozycja byłego premiera wynika głównie z jego obecności w pamięci społecznej jako sprawnego decydenta. Jednakże politolożka ostrzega przed wewnętrznym rozbiciem Prawa i Sprawiedliwości na trzy rywalizujące ze sobą frakcje, co osłabia wizerunek dotychczas spójnej formacji.
Partia musi również stawić czoła rosnącej konkurencji ze strony radykalniejszych ugrupowań prawicowych, które przejmują jej dotychczasowych wyborców. Wybór nowego lidera nie będzie więc jedynie kwestią personalną, ale przede wszystkim strategiczną decyzją o tym, czy PiS przesunie się bardziej w stronę politycznego centrum, czy zradykalizuje swój przekaz.