Przełom w sprawie zaginionej Jowity Zielińskiej? Zakończono analizy i oględziny
Śledczy badają sprawę ludzkich szczątków znalezionych w lesie w Lisinach w województwie kujawsko-pomorskim. Jak przekazały Prokuratura Okręgowa we Włocławku oraz policja w Rypinie, kości mogą należeć do Jowity Zielińskiej, która zaginęła latem 2024 roku. Dowody trafiły do szczegółowej analizy laboratoryjnej, a 24 lipca zakończono oględziny.
Odkrycie w lesie koło Rypina
Do znalezienia szczątków doszło w sobotę, 18 lipca 2026 roku, po godzinie 19:00. Dwaj mężczyźni, którzy wybrali się na grzyby, zauważyli wystającą z ziemi kość i powiadomili policję. Wezwany patrol potwierdził zgłoszenie — obok leżały kolejne fragmenty szkieletu, a w pobliskim zagłębieniu terenu ujawniono przysypaną ziemią odzież. Miejsce znajduje się nieopodal drogi, którą 30-letnia kobieta miała wracać rowerem do domu, i tuż przy jej miejscowości.
Okoliczności odkrycia opisała oficer prasowa KPP w Rypinie, asp. szt. Dorota Rupińska, cytowana przez TVP3 Bydgoszcz:
„W sobotę, 18 lipca, o godz. 19.29 dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Rypinie otrzymał zgłoszenie od mężczyzn spacerujących po lesie o ujawnieniu ludzkich kości. Na miejsce skierowano patrol policji, który potwierdził zgłoszenie. Do prowadzonych czynności wezwano prokuratora oraz funkcjonariuszy laboratorium kryminalistycznego. Trwają działania mające na celu ustalenie tożsamości osoby, do której należały odnalezione szczątki".
Badania mają dać odpowiedź
Zabezpieczony materiał trafił do Zakładu Medycyny Sądowej w Bydgoszczy, gdzie oględziny trwały dwa dni i zakończyły się w piątek, 24 lipca. Tuż po odnalezieniu szczątków rzeczniczka Prokuratury Okręgowej we Włocławku, prokurator Małgorzata Kręcicka, mówiła, że najprawdopodobniej chodzi o ciało zaginionej kobiety.
„Z dużym prawdopodobieństwem możemy powiedzieć, że znalezione szczątki należą do poszukiwanej Jowity Z." − przekazała wówczas.
Po zakończeniu badań prokuratura ograniczyła jednak przekaz. Śledczy oświadczyli, że dla dobra postępowania nie będą na razie ujawniać szczegółów.
W piątek, 24 lipca, prokurator Małgorzata Krecicka z Prokuratury Okręgowej we Włocławku poinformowała Portal TVP3 Bydgoszcz, że sekcja się zakończyła. - Ze względu na dobro postępowania, nie możemy na razie ujawnić więcej szczegółów - informuje prokuratura - czytamy na bydgoszcz.tvp.pl.
Z nieoficjalnych doniesień medialnych wynika, że przy szczątkach miał znajdować się medalik z wygrawerowanym imieniem zmarłego męża Jowity, a zabezpieczona odzież może odpowiadać ubraniu, w którym kobieta wyszła z domu. Tych informacji nie potwierdziły jednak oficjalnie służby.
Ponad dwa lata bez odpowiedzi
Jowita Zielińska zniknęła 6 lipca 2024 roku, wracając z pracy do domu w Lisinach koło Rypina. Ostatni raz widziano ją na trasie z Rojewa, gdy jechała rowerem. Kilka tygodni po zaginięciu w lesie odnaleziono jej porzucony jednoślad, ale dalsze, szeroko zakrojone poszukiwania nie przyniosły przełomu, a los kobiety przez ponad dwa lata pozostawał zagadką.
Bliscy do końca nie tracili nadziei.
„Chcielibyśmy, aby Jowita żyła" − mówili w rozmowie z mediami teściowie zaginionej.
Odnalezienie szczątków daje śledczym nowe podstawy do odtworzenia przebiegu zdarzeń.
