Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Fakty > Niepokojące, przed czym Białoruś ostrzega Polskę. Jest reakcja MSZ
Michał  Troszkiewicz
Michał Troszkiewicz 24.07.2026 14:35

Niepokojące, przed czym Białoruś ostrzega Polskę. Jest reakcja MSZ

Niepokojące, przed czym Białoruś ostrzega Polskę. Jest reakcja MSZ
fot. RAMIL SITDIKOV/AFP/East News

Komunikat białoruskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych wywołał reakcję po polskiej stronie. Mińsk przekazał, że ostrzegł polskie władze przed rzekomo planowanym zamachem terrorystycznym na terytorium Polski. Do sprawy odniósł się już rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych, podkreślając, że każda informacja o możliwym zagrożeniu jest traktowana z najwyższą powagą.

Białoruskie MSZ przekazało Polsce ostrzeżenie o możliwym zamachu

W czwartek białoruskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych opublikowało na swojej stronie internetowej komunikat dotyczący spotkania z chargé d'affaires RP na Białorusi Krzysztofem Ożanną. Według informacji przekazanych przez stronę białoruską podczas rozmowy polski dyplomata miał zostać poinformowany o rzekomo planowanym zamachu terrorystycznym, do którego miałoby dojść na terytorium Polski.

Jak wynika z komunikatu Mińska, ostrzeżenie dotyczy osoby przebywającej obecnie w Polsce, która – według białoruskich władz – została wcześniej skazana na Białorusi na podstawie szeregu artykułów kodeksu karnego. Resort przekazał również, że osoba ta miała niedawno utracić w Polsce ochronę uzupełniającą oraz prawo pobytu. W komunikacie znalazł się także opis domniemanego motywu działania. Białoruskie MSZ twierdzi, że celem ataku miałyby być małoletnie dzieci białoruskiej aktywistki mieszkającej w Polsce.

Dodano również, że motywem miała być „zemsta za niewystarczające wysiłki tej osoby na rzecz utrzymania jej statusu w Polsce”. Białoruskie MSZ zapewniło ponadto, że w razie potrzeby gotowe jest przekazać polskim służbom dodatkowe informacje kanałami współpracy pomiędzy właściwymi organami obu państw. Według komunikatu przekazanie ostrzeżenia miało nastąpić w ramach realizacji porozumień dotyczących współpracy w zwalczaniu przestępczości.

Polskie służby zabrały głos. Padła jednoznaczna deklaracja

Do doniesień odniósł się rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński, którego o komentarz poprosiła Polska Agencja Prasowa. Przedstawiciel służb nie odniósł się do szczegółów przekazanych przez stronę białoruską, zaznaczył jednak, że wszystkie sygnały dotyczące potencjalnych zagrożeń są analizowane zgodnie z obowiązującymi procedurami.

Nie komentuję medialnych doniesień na ten temat. Zapewniam jednak, że polskie służby nigdy nie bagatelizują żadnego niepokojącego sygnału i do wszystkich informacji o ewentualnych zagrożeniach podchodzą z należytą powagą i stanowczością. Naturalną rzeczą jest również to, że w takich przypadkach żadne służby specjalne na świecie, na takim etapie, nie informują o tym czy i ewentualnie, jakie kroki podejmują – powiedział Dobrzyński dla PAP.

Słowa rzecznika wskazują, że polskie służby nie ujawniają informacji dotyczących ewentualnych działań operacyjnych ani sposobu weryfikacji podobnych zgłoszeń. Jednocześnie z wypowiedzi wynika, że niezależnie od źródła pochodzenia informacji, każdy sygnał dotyczący możliwego zagrożenia bezpieczeństwa jest traktowany poważnie. Do sprawy nie odniósł się natomiast szerzej rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych Maciej Wewiór. Jak podała Interia, nie był on w stanie potwierdzić informacji zawartych w komunikacie opublikowanym przez białoruski resort.

Zobacz także: Mateusz Morawiecki napisał do prezesa PiS pilny list. Wiadomo, jaka jest jego treść

Pojawiły się pytania o wiarygodność komunikatu. Wskazano niejasności

Publikacja białoruskiego MSZ wywołała również komentarze dotyczące samej treści komunikatu. Zwrócono uwagę przede wszystkim na sposób opisania osoby, która według Mińska miałaby przygotowywać zamach. W komunikacie nie wskazano bowiem konkretnych przepisów, na podstawie których miała zostać skazana, ograniczając się jedynie do sformułowania o "szeregu artykułów kodeksu karnego”.

Na ten element zwrócił uwagę serwis Centrum Europy. W ocenie portalu niejasne pozostaje, jakie dokładnie zarzuty miały zostać postawione wskazywanej osobie. Serwis przypomniał jednocześnie, że na Białorusi przepisy karne są często wykorzystywane wobec przeciwników reżimu Aleksandra Łukaszenki.

Zazwyczaj na podstawie takich artykułów skazuje się na Białorusi przeciwników reżimu. Niewykluczone więc, że celem podanej w ten sposób informacji dotyczącej domniemanego terrorysty jest skierowanie uwagi polskich służb na środowiska białoruskiej opozycji w Polsce – wskazał serwis Centrum Europy.

Na obecnym etapie brak jest publicznie dostępnych informacji, które pozwalałyby niezależnie potwierdzić treść komunikatu opublikowanego przez białoruskie MSZ. Polskie służby nie informują również o ewentualnych czynnościach podejmowanych w związku z przekazanym ostrzeżeniem.

Niepokojące, przed czym Białoruś ostrzega Polskę. Jest reakcja MSZ
zdjęcie poglądowe (fot. Zuyeu Uladzimir/shutterstock)
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji