Niebezpieczny wyciek w polskim mieście. Na miejsce pędzą specjaliści od chemii
W polskim mieście doszło do groźnego wypadku, po którym na jezdnię wylały się nieznane substancje. Służby ratownicze informują o konieczności sprowadzenia specjalistycznego wsparcia z wojewódzkiej stolicy. Teren akcji jest obecnie zabezpieczany przez strażaków i policję.
- Kulisy wypadku pod Zamkiem Sarny
- Czekanie na specjalistów z Wrocławia
- Utrudnienia i całkowita blokada drogi
Kulisy wypadku pod Zamkiem Sarny
Do zdarzenia doszło w środę około godziny 12:00 na drodze wojewódzkiej nr 386 w Ścinawce Górnej. W pobliżu Zamku Sarny zderzyły się dwa samochody osobowe: Volkswagen z przyczepą oraz Seat.
Według wstępnych ustaleń policji, kierowca przewożący chemikalia prawdopodobnie najechał na tył innego pojazdu, co doprowadziło do gwałtownego przemieszczenia się ładunku.
Istnieje również wersja, według której kontenery spadły z przyczepy na zakręcie i uderzyły w jadące z naprzeciwka auto. Najważniejszą informacją jest fakt, że w wyniku tego incydentu nikt nie odniósł obrażeń. Sytuacja wymaga jednak szczególnej uwagi ze względu na charakter przewożonego towaru, który po rozszczelnieniu zbiorników pokrył nawierzchnię drogi.
Czekanie na specjalistów z Wrocławia
Na przyczepie Volkswagena znajdowały się kontenery DPPL o pojemności 1000 litrów każdy. Ponieważ nie wiadomo dokładnie, co znajduje się w środku, strażacy z Kłodzka musieli wyznaczyć bezpieczną strefę i wstrzymać działania do czasu identyfikacji cieczy.
Jak przekazała mł. asp. Natalia Przytarska z kłodzkiej straży pożarnej, na miejsce wezwano Specjalistyczną Grupę Ratownictwa Chemiczno-Ekologicznego z Wrocławia. Eksperci wyposażeni w specjalistyczne kombinezony i mobilne analizatory mają określić, czy substancja jest toksyczna lub łatwopalna.
Dopiero po uzyskaniu wyników możliwe będzie bezpieczne wypompowanie resztek chemikaliów i neutralizacja rozlewiska. Do tego czasu ratownicy zachowują najwyższe środki ostrożności, dbając, by wyciek nie przedostał się do pobliskiej rzeki.
Utrudnienia i całkowita blokada drogi
Wypadek spowodował paraliż komunikacyjny w tej części regionu. Droga wojewódzka nr 386 na odcinku między Ścinawką a Włodowicami jest całkowicie zablokowana. Policja kieruje kierowców na objazdy przez Nową Rudę oraz drogi lokalne w Ścinawce Średniej.
Służby przewidują, że utrudnienia potrwają co najmniej kilka godzin, ponieważ usuwanie substancji chemicznych z asfaltu to proces skomplikowany i wymagający użycia specjalistycznych środków. Kierowcy muszą liczyć się z dużymi opóźnieniami i koniecznością nadłożenia drogi.
Straż pożarna apeluje o omijanie rejonu Zamku Sarny do czasu zakończenia akcji. Sytuacja pozostaje rozwojowa, a priorytetem służb jest teraz pełne oczyszczenie jezdni i zapewnienie bezpieczeństwa mieszkańcom.