Miliarder, modelka i libijskie złoto. Co łączyło Epsteina, Naomi Campbell i Kaddafiego?
Opowieść o świecie, w którym władza nie ma granic, a tajemnice nie mają dna. Jak supermodelka z Londynu, miliarder z Brooklynu, córka rzekomego szpiega, libijski książę i dziewczyna ze Szczecina splotli się w jedną, niewiarygodną sieć interesów? Oto historia o prywatnych odrzutowcach, krwawych diamentach i jednym mailu, który otwierał drzwi do nieograniczonych wpływów.
Co łączy supermodelkę z londyńskiego Streatham, miliardera z Brooklynu, córkę medialnego magnata, libijskiego księcia i dziewczynę ze Szczecina? Brzmi to jak zarys fabuły taniego thrillera politycznego. Gdybyśmy jednak wczytali się w akta sądowe i medialne przecieki z ostatnich lat, okazałoby się, że to obraz rzeczywistości. Rzeczywistości pachnącej prywatnymi odrzutowcami, rzekomymi krwawymi diamentami, libijskimi pałacami i jedną wiadomością e-mail z maja 2010 roku. Wiadomością, która uchyla drzwi do świata, w którym władza zdaje się nie mieć żadnych granic, a tajemnice – dna.
Pięć życiorysów, jedna układanka
Zanim spróbujemy rozplątać tę sieć, przyjrzyjmy się jej głównym aktorom. Każde z nich urodziło się w zupełnie innej rzeczywistości.
- Ikona wybiegów: Naomi Campbell. Zauważona jako 15-latka w Covent Garden, dekadę później miała – według głośnych doniesień – przyjmować tzw. krwawe diamenty od prezydenta Liberii i zbrodniarza wojennego, Charlesa Taylora.
- Niewidzialny miliarder: Jeffrey Epstein. Bystry nauczyciel matematyki bez dyplomu, który dzięki znajomości m.in. z właścicielem marki Victoria's Secret zbudował swoje potężne finansowe imperium.
- Dziedziczka: Ghislaine Maxwell. Córka Roberta Maxwella – brytyjskiego magnata medialnego, który według badaczy miał być szpiegiem grającym na wielu frontach i rzekomo sprzedał komunistycznej Polsce oprogramowanie szpiegowskie Promis.
- Syn dyktatora: Saif Al-Islam Kaddafi. Wykształcony w Londynie najstarszy syn Muammara, pełniący rolę reformatora z misją ocieplania i wyprania wizerunku Libii.
- Polska nić: I wreszcie nasza Baśka ze Szczecina – polska dziewczyna, która miała poznać Saifa w Saint-Tropez, by spędzić z nim kilka burzliwych lat.
Architekt imperium kompromatów
Architektem i wspólnym mianownikiem tej niewiarygodnej wręcz układanki pozostaje Epstein. Jak człowiek bez jasnego źródła ogromnych dochodów buduje takie imperium wpływów? Według licznych relacji – poprzez obrzydliwe kompromaty. Oferował potężnym ludziom luksus, prywatność i obecność niepełnoletnich dziewcząt, a wszystko to miało być rejestrowane przez system ukrytych kamer w jego rezydencjach. W aktach i na listach pasażerów jego odrzutowca, zwanego "Lolita Express", przewijają się takie nazwiska jak Bill Clinton, Donald Trump czy książę Andrzej. W dokumentach sądowych związanych z tą aferą nazwisko londyńskiej supermodelki wspomniano aż 250 razy.
Kierunek: Trypolis. Gra o miliardy
W 2010 roku Epstein, mający już wówczas status zarejestrowanego przestępcy, miał dostać obsesji na punkcie majątku Muammara Kaddafiego. Powód był banalny: dyktator miał miliardy, a Epstein chciał do nich dostępu. Kiedy kanały dyplomatyczne przez księcia Andrzeja i Saifa Kaddafiego nie przyniosły skutku, do gry weszła Ghislaine Maxwell. W maju 2010 roku wysłała do Naomi Campbell krótką wiadomość: "Naomi kochanie mam prośbę czy mogłabyś pomóc załatwić mi pozwolenie dla mojego jachtu na wpłynięcie do libijskich wód". Modelka natychmiast przekazała sprawę Saifowi, którego doskonale znała z londyńskiej opery i elitarnych przyjęć.
Jaki był cel tego rejsu? Najbardziej prawdopodobna wersja to po prostu brutalny biznes – próba dojścia do nieograniczonych państwowych funduszy suwerennych Libii, choć w kuluarach mówi się również o ewentualnym szantażu. Co fascynujące, wszystko to ma swoje polskie echa. Przecież to polski PRL budował w Libii drogi i rafinerie, ojciec Ghislaine miał rzekomo szpiegować dla Polski, a polskie dziewczyny już wtedy wyjeżdżały na Bliski Wschód – co stanowiło swoisty początek procederu, w którym później znalazła się Baśka.
Upadek, zaprzeczenia i uratowane życie
Ten misterny plan zburzyła wojna z 2011 roku. Muammar Kaddafi zginął godzony bagnetem w kanale ściekowym. Jego syn Saif przez lata tkwił w więzieniu bez wyroku, a według najnowszych przekazów – w zeszłym miesiącu zginął od strzałów uzbrojonych napastników w swoim domu w Zintan. Epstein, jak oficjalnie podano, popełnił samobójstwo w nowojorskim areszcie w 2019 roku. Z kolei Ghislaine odsiaduje 20-letni wyrok, być może po cichu licząc na polityczne ułaskawienie ze strony Donalda Trumpa. Sama Naomi Campbell, przez swoich agentów PR, kategorycznie wszystkiemu zaprzecza i wypiera się obecności na prywatnej wyspie miliardera, chociaż zeznania samej Maxwell sugerują inną wersję wydarzeń.
Z tego cynicznego, pięcioosobowego mezaliansu obronną ręką wyszła właściwie tylko polska Baśka. Założyła rodzinę, prowadzi normalne życie, a jej uczucie do Saifa zdaje się być jedną z niewielu szczerych rzeczy w tej całej układance.
Dlaczego warto o tym wszystkim pisać? Bo ta historia to idealna soczewka, przez którą widać, jak funkcjonuje świat elit. W tym świecie nie ma granic ani narodowości, liczą się tylko interesy. Supermodelka łączy celebrytów z dyktatorami, córka rzekomego szpiega współpracuje z przestępcą, polska dziewczyna kocha libijskiego księcia, a na koniec wszystko sprowadza się do jednego: diamentów, ropy, seksu i władzy. Pozostaje tylko pytanie, ilu tajemnic z tych 3,5 miliona zgromadzonych dokumentów wciąż nie znamy i prawdopodobnie nigdy nie poznamy.