Wyszli do pracy, nie żyją. Tragedia w polskiej miejscowości
Wstrząsające wydarzenia na placu budowy w Żorach doprowadziły do śmierci dwóch mężczyzn, którzy zostali uwięzieni pod masywnymi warstwami ziemi. Choć służby ratunkowe podjęły natychmiastową walkę o ich życie, finał akcji okazał się tragiczny, stawiając pod znakiem zapytania kwestie bezpieczeństwa prowadzonych robót.
- Tragiczny wypadek w Żorach
- Nie żyje dwóch pracowników
- Prokuratura wyjaśnia okoliczności tragedii
Tragiczny wypadek w Żorach
W czwartek, 22 stycznia, około godziny 14:00 przy ulicy Wieniawskiego doszło do tragicznego zdarzenia. Podczas budowy domu jednorodzinnego pracownicy wykonywali rutynowe prace ziemne związane z instalacją rur kanalizacyjnych. Ziemia osunęła się bezpośrednio do wnętrza wykopu, którego głębokość wstępnie oszacowano na 3 do 4 metrów.
W efekcie tego zdarzenia dwaj mężczyźni pracujący wewnątrz zostali całkowicie przysypani. Obaj poszkodowani ponieśli śmierć na miejscu zdarzenia. Przybyłe na obszar budowy służby medyczne mogły jedynie potwierdzić zgon zasypanych pracowników.

Nie żyje dwóch pracowników
Na miejsce wypadku natychmiast skierowano służby ratunkowe. W działaniach brała udział między innymi specjalistyczna Grupa Poszukiwawczo-Ratownicza z Jastrzębia-Zdroju, która dysponuje sprzętem do pracy w trudnych warunkach.
Ratownicy podjęli błyskawiczną próbę wydobycia poszkodowanych spod warstw ziemi. Po dotarciu do mężczyzn przystąpiono do ich reanimacji, starając się przywrócić czynności życiowe ofiar wypadku.
Podjęte działania ratunkowe nie przyniosły jednak oczekiwanego rezultatu. Życia mężczyzn nie udało się uratować i obaj zmarli bezpośrednio w miejscu, gdzie doszło do osunięcia się gruntu.
Prokuratura wyjaśnia okoliczności tragedii
Prokurator Paweł Zdunek nadzoruje czynności mające na celu ustalenie przyczyn tragedii. Priorytetem śledczych jest zweryfikowanie, czy na terenie budowy dopełniono wszystkich wymaganych procedur bezpieczeństwa.
Kluczowym elementem dochodzenia będzie zbadanie, czy wykop był odpowiednio zabezpieczony oraz czy roboty przebiegały pod właściwym nadzorem. Prokuratura ustala także, czy zdarzenie miało bezpośrednich świadków.
Śledczy kontynuują gromadzenie dokumentacji technicznej oraz przesłuchania osób związanych z inwestycją. W dalszym etapie planowana jest drobiazgowa analiza biegłych z zakresu budownictwa oraz bezpieczeństwa i higieny pracy.