Mateusz Morawiecki pojawił się na ślubie współpracownika. Potem zaczęły gonić go obowiązki

Jakież było zdziwienie gości zebranych w kościele, kiedy na zaślubinach pojawił się sam Mateusz Morawiecki. Niestety, premier nie zabawił długo - przeprosił, że nie pojawi się na weselu. Powodem były naglące obowiązki.
Mateusz Morawiecki znalazł nieco czasu, aby móc uczestniczyć we mszy świętej. Niektórzy byli dość zdziwieni, inni mieli nadzieję, że szef rządu pojedzie wraz ze wszystkimi na toast i krótką zabawę.
Mateusz Morawiecki wśród zaproszonych gości
Ku zaskoczeniu gości gromadzących się pod kościołem, na uroczystości pojawił się sam Mateusz Morawiecki. Postanowił przyjąć zaproszenie na ślub swojego współpracownika, Bartłomieja Orła.
Młody ekonomista oraz ukochana Katarzyna powiedzieli sobie "tak". 28-latek od zeszłego roku pełni rolę pełnomocnika premiera ds. programu Czyste Powietrze.
Pozostała część artykułu pod materiałem wideo
Dwa lata temu ubiegał się o mandat posła z ramienia Prawa i Sprawiedliwości, bezskutecznie. Już wcześniej należał do asystentów rządu, jeszcze gdy był przewodniczącym Sądeckiego Alarmu Smogowego. Na uroczystości nie mogło więc zabraknąć samego szefa.
Obowiązki wzywały
Mateusz Morawiecki pojawił się w kościele, jednak nie zabawił długo wraz z nowożeńcami oraz ich bliskimi. Być może niektórzy mieli nadzieję na wesele z samym szefem rządu.
Premier musiał rozczarować zgromadzone towarzystwo, ponieważ postarał się pogodzić obecność na ślubie z obowiązkami. Tuż po mszy świętej od razu pojechał do Starego Sącza, aby spotkać się z mieszkańcami.
Głowa rządu ma teraz bardzo gorący okres. Ma zaplanowane spotkania w całej Polsce, gdzie organizowane są spotkania i wystąpienia dotyczące Polskiego Ładu oraz dalszych planach prawicy na polepszenie sytuacji w kraju.
Artykuły polecane przez redakcję Goniec.pl:
Czarne chmury nad polską złotą sztafetą. Zagrożono im dyskwalifikacją
IMGW wydał najwyższy, czerwony stopień zagrożenia. Burze nadchodzą nad Polskę
Źródło: Fakt



































