Maja Chwalińska w finale Rolanda Garros. Jest reakcja trenera pokonanej Rosjanki
Maja Chwalińska awansowała do finału Roland Garros po czwartkowym zwycięstwie w Paryżu. Polka po ciężkim boju pokonała Dianę Sznajder, co w oczach wielu jest uznawane za wielką sensację. Wyczyn polskiej kwalifikantki natychmiast wywołał reakcję sztabu jej rywalki. Opublikowany w mediach społecznościowych wpis trenera pokonanej tenisistki odbił się szerokim echem w środowisku sportowym. Padły zdecydowane słowa.
Maja Chwalińska awansowała do wielkiego finału Rolland Garros
W czwartek Chwalińska rozegrała półfinał, w którym jej przeciwniczką była Rosjanka Diana Sznajder. Polka wygrała bez straty seta, kończąc spotkanie wynikiem 7:6 (7-4), 6:4. Pochodząca z Dąbrowy Górniczej 24-latka zapisała się tym samym w historii francuskiego turnieju jako pierwsza kwalifikantka, która dotarła do finału singla na kortach Rolanda Garrosa.
Jej awans wywołał ogromne poruszenie wśród ekspertów i kibiców śledzących paryskie zmagania. Przed turniejem mało kto spodziewał się tak skutecznej gry ze strony zawodniczki, która do głównej drabinki musiała przebijać się przez eliminacje.
Trener Diany Sznajder zabrał głos. Tak podsumował Polkę
Kilka godzin po meczu do wydarzeń na francuskim korcie odniósł się szkoleniowiec pokonanej tenisistki, Sascha Bajin. Niemiecki trener opublikował wpis na platformie X krótko po północy z czwartku na piątek.
„Gratulacje dla Mai i jej zespołu. Rozegrała świetny mecz. Możemy opuścić Paryż z podniesionymi głowami, ale teraz to oczywiście boli. Jestem dumny z Diany i tego, co udało jej się tu osiągnąć. Teraz kilka dni wolnego i widzimy się wkrótce na trawie" – napisał.
Tym samym publicznie docenił klasę przeciwniczki, jednocześnie zapowiadając szybki powrót swojej podopiecznej do rywalizacji, tym razem na kortach trawiastych.
Wpis szybko zyskał zainteresowanie internautów, zbierając w krótkim czasie ponad trzynaście tysięcy wyświetleń. Eksperci zwracają uwagę, że tak jednoznaczne uznanie ze strony cenionego międzynarodowego trenera dobrze pokazuje globalny wymiar sukcesu polskiej zawodniczki.
Kiedy finał i z kim zagra Polka
Przed Chwalińską najważniejszy mecz w karierze. Finał zaplanowano na sobotę, 6 czerwca, na godzinę 15:00. O tytuł Polka powalczy z kolejną Rosjanką, Mirrą Andriejewą, która w półfinale pokonała Martę Kostiuk. Dla obu będzie to pierwszy wielkoszlemowy finał, więc poznamy nową mistrzynię.
Sam awans to już historyczny sukces, zwłaszcza że Chwalińska przyjechała do Paryża jako 114 zawodniczka rankingu i przeszła przez kwalifikacje. Dzięki grze w finale znajdzie się już w okolicach 21 miejsca, a ewentualne zwycięstwo pozwoliłoby jej awansować jeszcze wyżej.
