Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Polityka > Kowalski wszedł na mównicę i rozległy się krzyki. Nietypowe sceny w Sejmie
Krzysztof Idziak
Krzysztof Idziak 29.05.2026 10:48

Kowalski wszedł na mównicę i rozległy się krzyki. Nietypowe sceny w Sejmie

Kowalski wszedł na mównicę i rozległy się krzyki. Nietypowe sceny w Sejmie
Fot. Sejm RP/YouTube

Podczas piątkowych obrad Sejmu doszło do incydentu w trakcie przemówienia posła Janusza Kowalskiego, którego wypowiedź zakłóciły okrzyki z sali plenarnej. Z oficjalnych nagrań z posiedzenia izby wynika, że parlamentarzyści opozycji przedstawili również szereg krytycznych wniosków dotyczących relacji polsko-ukraińskich. Sprawa wywołała burzliwą dyskusję na sali plenarnej.

Okrzyki na sali obrad i sprawa lokalnego szpitala

Rozpoczynając oświadczenie, Janusz Kowalski przywołał wątek rodzinny, mówiąc: 

„W gminie Białoziórka w powiecie krzemienieckim w 1935 roku urodził się mój świętej pamięci tata Edward”. 

Wypowiedź ta wywołała natychmiastową reakcję grupy posłów, którzy zaczęli głośno skandować hasło: 

„Byś się wstydził!”. 

Mimo zakłóceń i uwag wicemarszałka dotyczących upływającego czasu, poseł kontynuował wystąpienie z mównicy. Przeszedł do tematu regionalnej służby zdrowia i przedstawił petycję mieszkańców. Zwracając się bezpośrednio do szefa rządu, oświadczył: 

„Panie Marszałku, mam nadzieję, że pan premier Tusk weźmie te 6 tysięcy podpisów i uratuje szpital”.

Kowalski wszedł na mównicę i rozległy się krzyki. Nietypowe sceny w Sejmie
Sejm RP/YouTube

Krytyka polityki historycznej prezydenta Ukrainy

W dalszej części przemówienia poseł niezrzeszony skrytykował działania władz w Kijowie. Kowalski wyraził sprzeciw wobec ukraińskiej polityki pamięci narodowej i negatywnie ocenił postawę ukraińskiego przywódcy wobec Polski. Z mównicy sejmowej oświadczył:

„Musi być reakcja polskiego państwa na to, co wydarzyło się na Ukrainie. Wołodymyr Zełenski napluł Polakom w twarz".

Zdaniem posła, doniesienia o instytucjonalnym kulcie Stepana Bandery na Ukrainie szkodzą relacjom między obydwoma krajami oraz pamięci o ofiarach dawnych konfliktów.

Postulat wstrzymania finansowania ukraińskich sił zbrojnych

Pod koniec wystąpienia Janusz Kowalski skierował zarzuty pod adresem liderów rządu. Zgodnie z oficjalnym materiałem wideo, poseł uznał brak reakcji rządu za błąd polityczny. Oświadczył: 

„Milczenie Władysława Kosiniaka-Kamysza i Donalda Tuska jest nie do przyjęcia. Ufam, szanowni panowie, że wyjdziecie ze sporu politycznego i zareagujecie na tę kwestię”. 

Parlamentarzysta zażądał również natychmiastowego zweryfikowania wsparcia finansowego. Powiedział: 

„Nie można finansować armii ukraińskiej z sejfu, jeżeli robią takie rzeczy. Nie można w ogóle prowadzić polityki z Ukrainą w taki sposób, że wy milczycie, a oni plują nam w twarz”.

Opozycja żąda odwołania ambasadora i odebrania Zełenskiemu orderu

Głos w sprawie stosunków z Kijowem zabrali również inni posłowie opozycji. Michał Wawer skrytykował polskiego dyplomatę za uznanie prawa Ukrainy do wyboru własnych bohaterów narodowych i zażądał jego odwołania. 

„Wzywamy pana premiera, pana ministra spraw zagranicznych do odwołania Piotra Łukasiewicza z funkcji ambasadora Polski na Ukrainie" − oświadczył z mównicy. 

Wawer domagał się powołania na to stanowisko osoby, która „będzie potrafiła użyć słowa ludobójstwo, kiedy mówi o rzezi wołyńskiej".

Z kolei poseł Włodzimierz Skalik złożył wniosek o przerwę w obradach, by posłowie mogli przygotować uchwałę „wzywającą prezydenta RP do pozbawienia prezydenta Zełenskiego Orderu Orła Białego". Skalik ocenił, że obecna sytuacja to „hańba dla tego najwyższego polskiego odznaczenia".

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji