Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Polska lokalnie > Jakub Żulczyk opisał dramat w pociągu. Pies skonał na jego oczach
Julia Bogucka
Julia Bogucka 29.06.2026 20:46

Jakub Żulczyk opisał dramat w pociągu. Pies skonał na jego oczach

Jakub Żulczyk opisał dramat w pociągu. Pies skonał na jego oczach
Fot. fotoreporter_112/Shutterstock

Fala wysokich temperatur w Polsce daje się we znaki nie tylko ludziom. Upał jest szczególnie niebezpieczny także dla zwierząt, które gorzej radzą sobie z oddawaniem ciepła i szybciej mogą się przegrzać. Jakub Żulczyk opisał poruszającą sytuację z podróży pociągiem z Warszawy do Berlina.

Upały w Polsce. Temperatury zbliżają się do ekstremalnych wartości

Końcówka czerwca przyniosła w Polsce jedną z najbardziej uciążliwych fal gorąca tego sezonu. W wielu regionach temperatura przekraczała 30 stopni Celsjusza, a prognozy dla części kraju wskazywały wartości zbliżone do 40 stopni. Szczególnie trudne warunki panowały w zachodniej, centralnej i południowej Polsce, gdzie upał utrzymywał się przez wiele godzin, także w gęsto zabudowanych miastach. W czasie takiej pogody organizm jest wystawiony na duże obciążenie. Wysoka temperatura, brak przewiewu, długie przebywanie w zamkniętych pomieszczeniach albo środkach transportu mogą szybko prowadzić do osłabienia, odwodnienia i przegrzania. Najbardziej narażone są osoby starsze, dzieci, przewlekle chorzy, ale również zwierzęta domowe.

Jakub Żulczyk opisał dramat w pociągu. Pies skonał na jego oczach
Fot. filmfoto/Getty Images/CanvaPro

Psy są szczególnie wrażliwe na upał. Nie pocą się tak jak ludzie, a temperaturę regulują głównie przez dyszenie. Jeśli przebywają w nagrzanym miejscu, bez możliwości skutecznego schłodzenia, ich stan może pogorszyć się bardzo szybko. Objawy przegrzania mogą obejmować nadmierne dyszenie, osłabienie, ślinienie, wymioty, drgawki i utratę przytomności. Właśnie dlatego w czasie fali upałów eksperci przypominają, aby ograniczać zwierzętom wysiłek, zapewniać wodę, cień i możliwość odpoczynku w chłodniejszym miejscu. Szczególnie ryzykowne są podróże w zatłoczonych, nagrzanych przestrzeniach, gdzie trudno szybko zareagować albo przenieść zwierzę w bezpieczniejsze warunki.

Wysoka temperatura wpływa też na codzienną organizację życia. Zmienia godziny pracy, utrudnia podróże, obciąża infrastrukturę i sprawia, że zwykłe czynności stają się bardziej wymagające. Dla pasażerów pociągów oznacza to dodatkowe ryzyko, bo w razie awarii klimatyzacji albo długiego postoju temperatura w wagonie może szybko stać się bardzo trudna do zniesienia.

Podróż pociągiem w czasie upału staje się wyzwaniem

Trwające upały mocno uderzają w transport kolejowy. Wysokie temperatury wpływają nie tylko na komfort pasażerów, ale także na infrastrukturę. Tory, sieć trakcyjna i tabor są wtedy bardziej narażone na awarie, opóźnienia oraz ograniczenia w ruchu. W ostatnich dniach pasażerowie skarżyli się m.in. na duszne wagony, brak sprawnej klimatyzacji i wielogodzinne utrudnienia. Podróż w takich warunkach bywa szczególnie męcząca. Nawet jeśli pociąg ma klimatyzację, jej awaria może szybko zmienić przejazd w bardzo trudne doświadczenie. Zamknięty wagon nagrzewa się szybko, zwłaszcza gdy jest pełen ludzi, stoi na nasłonecznionym torze albo jedzie przez kilka godzin bez możliwości skutecznego przewietrzenia.

Jakub Żulczyk opisał dramat w pociągu. Pies skonał na jego oczach
Fot. Maian Vivier/Shutterstock

Problem dotyczy nie tylko ludzi. Zwierzęta przewożone w pociągach są zależne od opiekunów i warunków panujących w wagonie. Pies nie może samodzielnie wysiąść, znaleźć cienia ani napić się wody, jeśli właściciel nie ma takiej możliwości. W zatłoczonym przedziale trudno też zapewnić mu przestrzeń, spokój i chłodniejsze miejsce. W czasie upałów podróż ze zwierzęciem wymaga więc szczególnego przygotowania. Warto mieć wodę, miskę, mokry ręcznik, transporter zapewniający przewiew i plan awaryjny na wypadek opóźnienia. Trzeba też stale obserwować zachowanie psa, bo pogorszenie stanu może nastąpić nagle. Jeśli zwierzę zaczyna ciężko dyszeć, słabnie, wymiotuje albo ma drgawki, sytuacja wymaga pilnej reakcji.

Kolej w czasie fali gorąca staje się więc miejscem, w którym spotykają się dwa problemy: przeciążona infrastruktura i ograniczona możliwość natychmiastowej pomocy. Pasażerowie mogą poprosić obsługę o wsparcie, szukać chłodniejszego wagonu albo próbować skontaktować się ze specjalistą, ale w jadącym pociągu możliwości działania są ograniczone. Właśnie w takim kontekście szczególnie mocno wybrzmiała relacja Jakuba Żulczyka. Pisarz opisał sytuację, do której doszło podczas podróży z Warszawy do Berlina. Według jego wpisu w przedziale panował ogromny upał, a po kilkudziesięciu minutach od dosiadki właściciela z psem doszło do tragedii.

Zobacz też: Tragedia na Torach w Kutnie. Nie żyje mężczyzna, ogromne utrudnienia dla podróżujących

Jakub Żulczyk opisał poruszającą sytuację

Jakub Żulczyk relacjonował, że podróżował pociągiem z Warszawy do Berlina. W Poznaniu do przedziału dosiadł się mężczyzna z ośmioletnim psem. Zwierzę początkowo było razem z opiekunem, ale po pewnym czasie jego stan gwałtownie się pogorszył. Z wpisu pisarza wynika, że po około 40 minutach pies zmarł na oczach pasażerów. Żulczyk opisał, że zwierzę najpierw zwymiotowało, później dostało drgawek, a następnie nie udało się go uratować. Sytuacja była nagła i poruszająca dla osób, które znajdowały się w przedziale.

Próbowaliśmy go reanimować, potem zmieniła nas pani z przedziału obok, która okazała się pielęgniarką. Konduktor przez radiowęzeł zapytał, czy na pokładzie jest weterynarz. (...) Facet wysiadł w Świebodzinie, próbował tam pewnie zadzwonić po pogotowie weterynaryjne, ale było już myślę po frytkach - relacjonował pisarz.

Mimo tych prób zwierzęcia nie udało się uratować. Właściciel wysiadł w Świebodzinie i, jak wynika z relacji, próbował jeszcze zorganizować pomoc weterynaryjną. Żulczyk opisał później widok mężczyzny wynoszącego z pociągu martwego psa jako jeden z najsmutniejszych, jakie widział. Pisarz zwrócił uwagę na temperaturę w przedziale. Ocenił, że było tam znacznie powyżej 40 stopni Celsjusza. Jednocześnie nie wskazał jednoznacznej przyczyny śmierci psa i nie przypisał odpowiedzialności konkretnej osobie. Podkreślił raczej, że obecni pasażerowie próbowali zrobić wszystko, co było w ich mocy.

Ta historia pokazuje, jak niebezpieczne mogą być podróże w czasie ekstremalnych temperatur, szczególnie dla zwierząt. Nie zawsze da się przewidzieć awarię, opóźnienie albo warunki w konkretnym wagonie, ale w czasie upału nawet krótka podróż może stać się ryzykowna. Warto więc dokładnie planować przejazdy ze zwierzętami, obserwować ich zachowanie i reagować natychmiast, gdy pojawiają się pierwsze objawy przegrzania.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji