Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Polska lokalnie > Nie żyje ceniony strażak, miał tylko 27 lat. Wzruszający komunikat kolegów
Krzysztof Idziak
Krzysztof Idziak 24.06.2026 07:00

Nie żyje ceniony strażak, miał tylko 27 lat. Wzruszający komunikat kolegów

Nie żyje ceniony strażak, miał tylko 27 lat. Wzruszający komunikat kolegów
Fot. OSP Ceków / Facebook

Wielkopolscy strażacy poinformowali o śmierci 27-letniego druha, który zginął w wypadku drogowym. Jak wynika z komunikatów jednostki i lokalnej społeczności, służby przygotowały dla zmarłego kolegi specjalne pożegnanie.

Jak doszło do wypadku w Morawinie

Do tragedii doszło w czwartek, 18 czerwca, w miejscowości Morawin. Z ustaleń policji wynika, że kierowca samochodu osobowego skręcał w lewo na teren posesji i nie ustąpił pierwszeństwa motocykliście, który jechał z naprzeciwka. Doszło do wypadku. 

Motocyklem podróżował 27-letni Sebastian Mosiniak, strażak miejscowej jednostki. W wyniku uderzenia doznał bardzo poważnych obrażeń. Na miejsce od razu przyjechały służby, a lekarze walczyli o jego życie jeszcze w szpitalu. Niestety, nie udało się go uratować. Policja bada teraz dokładne przyczyny wypadku.

Strażacy z Cekowa żegnają kolegę

Sebastian Mosiniak służył w Ochotniczej Straży Pożarnej w Cekowie, gdzie był zastępcą naczelnika. Po jego śmierci jednostka pożegnała go wzruszającym wpisem w mediach społecznościowych. Strażacy napisali, że wiadomość o jego odejściu przyjęli z ogromnym smutkiem i niedowierzaniem. 

„Sebastian był człowiekiem wyjątkowym, życzliwym, uczynnym i zawsze gotowym nieść pomoc drugiemu człowiekowi" – podkreślili. 

Wspominali go jako osobę odważną, odpowiedzialną i bezinteresowną, na której zawsze można było polegać. Swoją postawą pokazywał, czym powinien kierować się prawdziwy ochotnik.

Wzór dla innych strażaków

W dalszej części wpisu druhowie zaznaczyli, że Sebastian na zawsze pozostanie w ich pamięci, jako oddany służbie strażak i dobry przyjaciel. 

„Jego obecność pozostawiła trwały ślad w życiu wielu osób. Jego postawa była godna naśladowania i stanowi wzór dla kolejnych pokoleń strażaków" – napisali. 

Podziękowali mu za wspólną służbę, dobroć i przyjaźń, a pożegnanie zakończyli słowami „Cześć Jego Pamięci". Złożyli też kondolencje rodzinie i bliskim. 

„Rodzinie, Bliskim oraz Przyjaciołom składamy wyrazy głębokiego współczucia i wsparcia w tych trudnych chwilach".

Sebastian był nie tylko strażakiem, ale też piłkarzem amatorskiego klubu Cekovia Ceków, który również go pożegnał. Pod wpisami mieszkańcy tłumnie składają wyrazy współczucia.

Syreny na pożegnanie i termin pogrzebu

Strażacy uczczą pamięć kolegi symbolicznym gestem. We wtorek, 23 czerwca, o godzinie 18, we wszystkich jednostkach Ochotniczej Straży Pożarnej w powiecie kaliskim zawyły syreny, a wozy bojowe włączyły sygnały świetlne i dźwiękowe. Pomysł zgłosił Krzysztof Grabowski, wiceprezes wielkopolskich struktur Związku OSP. Dla strażaków wspólny dźwięk syren był ostatnim apelem i znakiem braterstwa, które trwa nawet po odejściu kolegi.

Pogrzeb odbędzie się w piątek, 26 czerwca. Msza święta rozpocznie się o godzinie 14:00 w kościele pod wezwaniem świętego Wawrzyńca w Kosmowie. Po niej Sebastian zostanie odprowadzony na miejsce wiecznego spoczynku w asyście strażaków.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji