IMGW ostrzega przed burzami. W tych regionach Polski zagrzmi
Niedziela, 31 maja, upływa pod znakiem dużego zachmurzenia, przelotnych opadów deszczu i lokalnych burz. Choć w wielu regionach temperatura przekroczy 20 st. C, aura będzie wyraźnie niestabilna. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej ostrzega szczególnie mieszkańców północnej i północno-wschodniej części kraju, gdzie możliwe są wyładowania atmosferyczne oraz silniejsze porywy wiatru.
Polska pod wpływem niżu. IMGW ostrzega przed burzami
Według prognozy Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej Polska znajdzie się w niedzielę pod wpływem obszaru obniżonego ciśnienia. Jedynie południowo-zachodnia część kraju pozostanie jeszcze przejściowo w zasięgu słabnącego klina wysokiego ciśnienia. Do kraju napływa polarna morska masa powietrza, która będzie odpowiadać za zmienną i miejscami dynamiczną pogodę.
IMGW poinformował, że w ciągu dnia dominować będzie zachmurzenie umiarkowane i duże, choć pod wieczór możliwe są przejaśnienia. Najwięcej opadów prognozowanych jest na północy i wschodzie kraju. Tam lokalnie mogą pojawić się również burze.
Dziś burze możliwe głównie na północy i północnym wschodzie kraju. Towarzyszyć im mogą opady deszczu do 10 mm, lokalnie 15 mm, oraz porywy wiatru do 60 km/h. Burze będą na ogół słabo zorganizowane i lokalne – przekazuje IMGW.
Synoptycy podkreślają jednak, że mimo lokalnego charakteru zjawisk, warunki pogodowe mogą zmieniać się bardzo szybko.
Prognozy wskazują także na umiarkowany i okresami porywisty wiatr. Najsilniejsze podmuchy wystąpią na południowym wschodzie oraz w górach. W najwyższych partiach Karpat porywy mogą osiągać do 55 km/h. Nad morzem wiatr okresowo będzie zmieniał kierunek na północny.
Temperatury przekroczą 20 stopni, ale nie wszędzie będzie ciepło
Mimo dużej ilości chmur i opadów, temperatury w większości kraju pozostaną dość wysokie. IMGW prognozuje, że w centrum, na północy i wschodzie termometry pokażą od 18 do 21 st. C. Najcieplej będzie na południowym zachodzie kraju, gdzie temperatura wzrośnie do 22–24 st. C.
Nieco chłodniej zrobi się w regionach nadmorskich oraz na terenach podgórskich Bieszczad. Tam prognozowane wartości wyniosą od 15 do 17 st. C. Różnice temperatur będą więc zauważalne, zwłaszcza pomiędzy południowym zachodem a północno-wschodnią częścią Polski, gdzie dodatkowo pojawią się burze i silniejsze opady.
Synoptycy zwracają uwagę, że napływ polarnomorskiego powietrza będzie sprzyjał powstawaniu przelotnych zjawisk atmosferycznych. Oznacza to, że nawet w regionach, gdzie dzień rozpocznie się słonecznie, pogoda może gwałtownie się zmienić w ciągu kilku godzin. Wieczorem w wielu miejscach prognozowane są jednak rozpogodzenia, co może poprawić warunki szczególnie w zachodniej części kraju.
Meteorolodzy przypominają również, że przy burzach należy zachować ostrożność, zwłaszcza podczas aktywności na świeżym powietrzu. Silniejsze porywy wiatru i intensywniejszy deszcz mogą pojawić się lokalnie i utrudniać podróżowanie.
Zmienna aura także w Warszawie. Ciśnienie pozostanie stabilne
Również mieszkańcy Warszawy muszą przygotować się na typowo wiosenną, zmienną pogodę. Według prognozy IMGW w stolicy przez większość dnia utrzyma się zachmurzenie umiarkowane i okresowo duże. W ciągu dnia możliwe będą także przelotne opady deszczu.
Temperatura maksymalna w Warszawie wyniesie około 21 st. C. Wiatr będzie słaby i umiarkowany, chwilami bardziej odczuwalny, wiejący z kierunku północno-zachodniego. W nocy z niedzieli na poniedziałek temperatura spadnie do około 12 st. C, a zachmurzenie pozostanie umiarkowane.
IMGW podał również informacje dotyczące ciśnienia atmosferycznego. W południe barometry w Warszawie pokażą około 998 hPa i – jak prognozują synoptycy – wartość ta ma utrzymać się na stabilnym poziomie przez większą część dnia. Choć ciśnienie nie będzie gwałtownie się zmieniać, część osób wrażliwych na pogodę może odczuwać dyskomfort związany z przechodzeniem frontów atmosferycznych oraz dużą wilgotnością powietrza.