Dramatyczny wypadek na S6. Auto doszczętnie rozbite. Akcja służb ratunkowych. Jest apel
Noc z 30 na 31 stycznia 2026 roku przyniosła groźne zdarzenie na trasie S6 w okolicach Kołobrzegu, które postawiło w stan najwyższej gotowości służby ratunkowe. Wydarzenie to pokazuje, jak zdradliwe mogą być zimowe warunki na drogach i przypomina o znaczeniu ostrożności za kierownicą.
- Zimowa noc i zdradliwa nawierzchnia
- Moment wypadku i akcja służb ratunkowych
- Jak bezpiecznie poruszać się po zimowych drogach
Zimowa noc i zdradliwa nawierzchnia
Pogoda w północnej Polsce pokazała w ostatnich dniach swoje najbardziej surowe oblicze. Temperatura w nocy spadła poniżej minus dziesięciu stopni, a na jezdniach, szczególnie w okolicach mostów, wiaduktów i terenów leśnych, utworzyła się cienka, niemal niewidoczna warstwa lodu – tzw. gołoledź. To zjawisko jest niezwykle niebezpieczne, gdyż przyczepność kół znika nagle, a reakcja kierowcy musi być błyskawiczna.
Droga ekspresowa S6, kluczowy szlak łączący Szczecin z Gdańskiem, w rejonie Kołobrzegu przebiega przez obszary otwarte, narażone na silne wiatry i spadki temperatury. Nawet doświadczeni kierowcy muszą zachować wzmożoną ostrożność, a każdy poślizg może skończyć się poważnym wypadkiem. To właśnie w takich warunkach doszło do dramatycznego zdarzenia, które mogło mieć tragiczne skutki, gdyby nie odpowiednio zamontowane bariery ochronne, które pochłonęły większość siły uderzenia.

Moment wypadku i akcja służb ratunkowych
Do zdarzenia doszło około godziny 21:00 na 67 kilometrze S6, w pobliżu Miejsca Obsługi Podróżnych Jarkowo. Biały Opel, poruszający się w kierunku Kołobrzegu, najprawdopodobniej wpadł w poślizg na oblodzonej nawierzchni. Pojazd wypadł z toru jazdy i z ogromną siłą uderzył w bariery energochłonne, które oddzielają pasy ruchu.
Siła uderzenia była tak ogromna, że przednia część samochodu uległa całkowitemu zniszczeniu, a pojazd nadawał się jedynie do kasacji. Na szczęście kierowca, dzięki systemom bezpieczeństwa w aucie i wytrzymałości kabiny, nie odniósł poważnych obrażeń.
Na miejsce natychmiast zadysponowano straż pożarną i ratowników medycznych. W działaniach uczestniczyli strażacy z OSP Starnin, OSP Rymań oraz Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej z Kołobrzegu. Ich priorytetem było zabezpieczenie miejsca zdarzenia, udzielenie pomocy poszkodowanemu oraz usunięcie wraku, aby przywrócić płynność ruchu. Dzięki sprawnej i skoordynowanej akcji służb nie doszło do dodatkowych wypadków ani większych utrudnień w ruchu.
Jak bezpiecznie poruszać się po zimowych drogach
Wypadek na S6 jest ostrzeżeniem dla wszystkich kierowców, że zimowe warunki mogą zaskoczyć nawet najbardziej doświadczonych uczestników ruchu. Synoptycy zapowiadają utrzymanie niskich temperatur, w niektórych regionach sięgających minus dwudziestu stopni, co zwiększa ryzyko oblodzenia nawierzchni.
Przygotowanie samochodu do zimowej jazdy jest kluczowe. Obejmuje to przede wszystkim opony zimowe z głębokim bieżnikiem, kontrolę akumulatora, który w mrozie traci wydajność, oraz uzupełnianie płynu do spryskiwaczy z dodatkiem środka niezamarzającego.
Nawet najlepsze wyposażenie nie zastąpi jednak zdrowego rozsądku. Kierowcy powinni zmniejszyć prędkość, zachować większy odstęp od poprzedzających pojazdów oraz unikać nagłych manewrów – gwałtowne hamowanie czy ostre skręty mogą skończyć się utratą kontroli nad autem.
W przypadku poślizgu przedniej osi (understeer) należy delikatnie zdjąć nogę z gazu i skorygować tor jazdy, natomiast przy poślizgu tylnej osi (oversteer) kluczowa jest kontra kierownicą. Wypadek na S6 pokazał, że ostrożność i nowoczesne zabezpieczenia mogą uratować życie, ale każdy kierowca musi pamiętać, że zimowa jazda wymaga maksymalnej uwagi i cierpliwości.
