Wypadek pod Opocznem: Wóz strażacki uderzył w autokar z dziećmi
W piątkowy poranek na lokalnej trasie doszło do niebezpiecznego zdarzenia z udziałem pojazdu służb ratunkowych i autokaru. Jak informują Radio Łódź, do incydentu doprowadziły skrajnie trudne warunki atmosferyczne panujące od rana w całym regionie.
- Groźny wypadek w Sędowie
- Przebieg porannego zderzenia
- Stan zdrowia uczestników
- Fatalne warunki drogowe
Groźny wypadek w Sędowie
Służby ratunkowe interweniowały w miejscowości Sędów, położonej w powiecie opoczyńskim na trasie między Końskimi a Opocznem. Około godziny 7:21 wóz strażacki z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Końskich zderzył się z autokarem przewożącym grupę dzieci. Sytuacja od początku wyglądała bardzo poważnie, ponieważ oba pojazdy doznały widocznych uszkodzeń bocznych.
Pierwsze informacje z miejsca zdarzenia, publikowane przez lokalne blogi informacyjne, sugerowały, że główną przyczyną wypadku była wszechobecna na jezdni gołoledź. Oblodzona nawierzchnia drogi wojewódzkiej sprawiła, że prowadzenie ciężkich pojazdów stało się dla kierowców ogromnym wyzwaniem wymagającym niezwykłej uwagi.
Przebieg porannego zderzenia
Analiza przebiegu wypadku wskazuje, że jadący w stronę Opoczna wóz strażacki podczas zjazdu ze wzniesienia stracił przyczepność. Pojazd wpadł w niekontrolowany poślizg i uderzył bokiem w jadący z przeciwka autokar, którym podróżowało siedmioro dzieci wraz z opiekunem.
Dramatyzmu całej sytuacji dodaje fakt, że kierowca autobusu, widząc nadjeżdżający w poślizgu pojazd straży pożarnej, próbował ratować się ucieczką z kabiny. Niestety, mężczyzna poślizgnął się na lodzie pokrywającym asfalt, co doprowadziło do bolesnego upadku. Wszystkie te okoliczności pokazują, jak niebezpieczne mogą być zimowe warunki na drogach o dużym nachyleniu terenu.
Stan zdrowia uczestników
W wyniku zderzenia rannych zostało łącznie troje ludzi, w tym kierowca autobusu, który odniósł obrażenia podczas próby uniknięcia kolizji. Ratownicy medyczni natychmiast udzielili pomocy wszystkim poszkodowanym, dbając również o komfort psychiczny najmłodszych uczestników zdarzenia.
Najważniejszą wiadomością jest fakt, że żadne z siedmiorga dzieci nie doznało groźnych obrażeń ciała, choć cały incydent wywołał u nich duży stres. Na miejscu wypadku przez wiele godzin pracowali policjanci, którzy zabezpieczali ślady niezbędne do ustalenia winy. Strażacy z innych jednostek pomagali w zabezpieczeniu rozbitych pojazdów oraz udrażnianiu przejazdu dla innych kierowców podróżujących tą trasą.
Fatalne warunki drogowe
Sytuacja meteorologiczna w regionie pozostaje trudna, a oblodzone jezdnie doprowadziły w piątek do wielu innych niebezpiecznych incydentów drogowych. W niedalekim Sławnie doszło do kolizji dwóch samochodów osobowych, co tylko potwierdza fatalny stan nawierzchni w całym powiecie opoczyńskim.
Służby apelują do kierowców o zachowanie maksymalnej czujności oraz znaczne zredukowanie prędkości podczas poruszania się po lokalnych drogach. Nawet pojazdy uprzywilejowane, mimo specjalistycznego sprzętu, nie są w pełni odporne na działanie gołoledzi w trudnym terenie. Obecnie droga łącząca Końskie z Opocznem jest już odblokowana, jednak wciąż zaleca się tam dużą dozę ostrożności ze względu na niską temperaturę.