Tragedia w Ząbkach. Dwie osoby zginęły w wypadku. Do sieci trafiło dramatyczne nagranie
Sobotni wieczór w Ząbkach zakończył się dramatem, który wstrząsnął lokalną społecznością. Na drodze wojewódzkiej nr 631 doszło do poważnego wypadku z udziałem dwóch samochodów. W internecie pojawiło się nagranie z tragicznego zdarzenia.
Warunki na DW631 w Ząbkach przed wypadkiem
Do wypadku doszło w sobotę wieczorem na jednym z bardziej uczęszczanych odcinków drogi wojewódzkiej nr 631 w Ząbkach, na skrzyżowaniu ulic Piłsudskiego i Szwoleżerów. Był to czas długiego weekendu, kiedy ruch na drogach zazwyczaj bywa rozluźniony, a kierowcy mają lepszą widoczność i większy komfort jazdy.

Dodatkowo warunki pogodowe były dobre, co mogło sprzyjać płynnej jeździe i nie wskazywało na zwiększone ryzyko zdarzeń drogowych. Mimo tego, w takich pozornie bezpiecznych okolicznościach, doszło do sytuacji, która zakończyła się tragicznymi konsekwencjami.
Na czteropasmowym odcinku drogi panował umiarkowany ruch, a pojazdy poruszały się w standardowym tempie, zbliżając się do sygnalizacji świetlnej w rejonie skrzyżowania. Właśnie w tym miejscu rozegrały się wydarzenia, które doprowadziły do zderzenia dwóch aut.
Niebezpieczny manewr 37-latka i zderzenie Hondy z Audi
Z ustaleń wynika, że 37-letni obywatel Turcji kierujący Hondą poruszał się skrajnym prawym pasem jezdni. W pewnym momencie, dojeżdżając do skrzyżowania, zdecydował się na nagły i niebezpieczny manewr zmiany kierunku jazdy. Zamiast kontynuować ruch zgodnie z pasem, kierowca rozpoczął skręt w lewo lub próbę zawrócenia, przecinając przy tym kilka pasów ruchu.
Właśnie ten gwałtowny ruch doprowadził do sytuacji, w której doszło do kolizji z prawidłowo jadącym Audi, poruszającym się lewym pasem na wprost. W pojeździe tym znajdowało się trzech młodych mężczyzn w wieku 22, 23 i 24 lat.

Siła uderzenia była na tyle duża, że Audi zostało poważnie uszkodzone i odbiło się od Hondy, tracąc kontrolę nad torem jazdy.
Wstępne informacje wskazują, że manewr wykonany przez kierowcę Hondy mógł być wynikiem błędnej oceny sytuacji na drodze, nieuwagi lub problemu z obserwacją martwego pola, jednak ostateczne ustalenia będą przedmiotem postępowania.
Zobacz także: Polacy wykupują jak szaleni. W 2026 wstyd nie mieć w kuchni
Ofiary śmiertelne i blokada drogi wojewódzkiej nr 631
Bezpośrednio po zderzeniu na miejsce skierowano służby ratunkowe, które udzieliły pomocy poszkodowanym. Wszyscy trzej młodzi mężczyźni podróżujący Audi zostali w stanie ciężkim przetransportowani do szpitala. Niestety, mimo wysiłków lekarzy, życia 22- i 23-latka nie udało się uratować.
Trzeci z pasażerów nadal przebywa w placówce medycznej, gdzie lekarze walczą o jego zdrowie i życie. W wyniku kolizji uszkodzeniu uległy również trzy inne pojazdy poruszające się drogą – dwie Toyoty oraz Ford, które zostały trafione odłamkami z rozbitego Audi. Skala zdarzenia spowodowała całkowite zablokowanie drogi wojewódzkiej nr 631 w obu kierunkach, a utrudnienia trwały aż do około godziny 2 w nocy, mimo że sam wypadek miał miejsce około 19:40.
Sprawca zdarzenia, 37-letni kierowca Hondy, został zatrzymany przez policję i umieszczony w policyjnej izbie zatrzymań, gdzie oczekuje na dalsze czynności procesowe. Wstępne ustalenia wskazują, że w chwili zdarzenia był trzeźwy, jednak pełne okoliczności i odpowiedzialność za wypadek będą wyjaśniane w toku prowadzonego postępowania.