Dramat w Wielki Piątek. Potężny pożar w samym centrum Warszawy. Trwa pilna akcja służb
W piątkowe popołudnie 3 kwietnia, warszawskie służby zostały zaalarmowane o pożarze przy jednej z parafii na Mokotowie. Jak przekazała straż pożarna oraz portal Kontakt 24, ogień zajął obiekt o wartości historycznej. Ratownicy zabezpieczyli teren, walcząc z płomieniami na kilkunastometrowej konstrukcji, co przyciągnęło uwagę licznych przechodniów.
- Strażacy w walce z ogniem na Rzymowskiego
- Spłonęła pamiątka po wizycie Jana Pawła II
- Znicze prawdopodobną przyczyną pożaru
Strażacy w walce z ogniem. Pożar w centrum Warszawy
Ogień przy kościele pw. św. Maksymiliana Marii Kolbego pojawił się około godziny 15:25. Na miejsce natychmiast wysłano zastępy straży pożarnej.
„Zgłoszenie otrzymaliśmy o godzinie 15.25. To krzyż mający około 25 metrów wysokości. Wewnątrz ma konstrukcję drewnianą, z zewnątrz jest obity blachą. Pożar mamy wstępnie ugaszony” – poinformował kpt. Łukasz Zagdański ze straży pożarnej w rozmowie z TVN 24.
Akcja gaśnicza zakończyła się sukcesem, jednak ze względu na specyfikę konstrukcji działania trwały znacznie dłużej.
„Będziemy jeszcze sprawdzać stabilność konstrukcji” – dodał kpt. Zagdański w oficjalnym komunikacie dla służb.
Spłonęła pamiątka po wizycie Jana Pawła II
Zniszczony przez ogień obiekt to cenna relikwia historii Polski. To właśnie przy tym krzyżu 2 czerwca 1979 roku papież Jan Paweł II odprawił swoją pierwszą mszę w Polsce na ówczesnym Placu Zwycięstwa. Monumentalna konstrukcja stała się symbolem tamtej pielgrzymki, a po latach trafiła na warszawski Służewiec. Tablica informacyjna przy parafii od lat przypominała o wyjątkowości tego miejsca.
Dla wielu mieszkańców informacja o pożarze była wstrząsem, zwłaszcza że do pożaru doszło w Wielki Piątek – dzień szczególnej zadumy. Jak podają media, historyczna konstrukcja mogła ulec poważnemu naruszeniu, co będzie wymagało budowlanej.
Znicze prawdopodobną przyczyną pożaru
Choć oficjalne przyczyny wybuchu ognia nie została ujawniona, relacje świadków sugerują nieszczęśliwy wypadek. W czwartek, 2 kwietnia, przypadała 21 rocznica śmierci papieża Polaka, co sprawiło, że pod krzyżem zapłonęło wyjątkowo dużo zniczy. Prawdopodobnie to właśnie od nagromadzonych lamp i kwiatów zajęła się drewniana część krzyża.
Świadkowie udokumentowali moment, w którym ogień piął się w górę, co zmusiło policję do całkowitego odgrodzenia terenu wokół kościoła ze względów bezpieczeństwa.