Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Dramat na S1. Wysiadł z auta i został potrącony. W akcji wszystkie służby
Krzysztof Idziak
Krzysztof Idziak 15.03.2026 10:45

Dramat na S1. Wysiadł z auta i został potrącony. W akcji wszystkie służby

Dramat na S1. Wysiadł z auta i został potrącony. W akcji wszystkie służby
Fot. FotoDax/Shotterstock

W sobotnie popołudnie na jednym z odcinków drogi ekspresowej S1 w Katowicach doszło do śmiertelnego potrącenia 23-letniego mężczyzny. Jak informuje Komenda Miejska Policji, kierowca opuścił swój pojazd bezpośrednio przed uderzeniem przez nadjeżdżający samochód. Służby ratunkowe podjęły natychmiastową reanimację, jednak życia poszkodowanego nie udało się uratować.

  • Przebieg tragicznego zdarzenia na trasie S1
  • Praca służb i nadzór prokuratorski
  • Okoliczności zdarzenia i sytuacja pasażerów
  • Apel policji o zachowanie bezpieczeństwa

Przebieg tragicznego zdarzenia na trasie S1

Do wypadku doszło 14 marca około godziny 17:00 na odcinku trasy S1 prowadzącym w stronę Tychów. Według wstępnych ustaleń funkcjonariuszy, 23-letni kierowca poruszał się w tym kierunku, gdy nagle zatrzymał swój samochód na jezdni. Prawdopodobną przyczyną postoju była nagła awaria techniczna pojazdu

Po zatrzymaniu auta młody mężczyzna zdecydował się z niego wysiąść, co okazało się tragiczne w skutkach. Chwilę po opuszczeniu kabiny został uderzony przez inny nadjeżdżający samochód. Na miejsce natychmiast wezwano zespół ratownictwa medycznego oraz policję. 

Ratownicy medyczni przez długi czas prowadzili akcję reanimacyjną bezpośrednio na drodze ekspresowej. Mimo intensywnych wysiłków personelu medycznego, stwierdzono zgon 23-latka na miejscu wypadku.

Praca służb i nadzór prokuratorski

Przebieg wypadku potwierdził podkomisarz Dominik Michalik, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Katowicach. Rzecznik przekazał, że mężczyzna zginął w wyniku potrącenia zaraz po tym, jak znalazł się poza swoim pojazdem. 

Na miejscu zdarzenia przez wiele godzin pracowali policjanci z wydziału ruchu drogowego oraz technicy kryminalistyki, którzy zabezpieczali ślady pod nadzorem prokuratora

Śledczy analizują teraz wszystkie zabezpieczone informacje, aby ustalić, dlaczego doszło do kontaktu nadjeżdżającego auta z pieszym. Działania służb skupiają się na weryfikacji wersji zdarzeń przedstawionych przez świadków oraz zabezpieczonych śladów hamowania i uszkodzeń obu pojazdów biorących udział w tym zdarzeniu.

Okoliczności zdarzenia i sytuacja pasażerów

Z nieoficjalnych informacji wynika, że w samochodzie należącym do 23-latka znajdowało się dziecko. Według tych doniesień, małoletni pasażer pozostał wewnątrz pojazdu w trakcie całego zdarzenia i nie odniósł żadnych obrażeń fizycznych. Obecnie funkcjonariusze ustalają tożsamość osoby kierującej samochodem, który potrącił mężczyznę. 

Policja sprawdza również stan trzeźwości drugiego kierowcy oraz weryfikuje, czy posiadał on uprawnienia do prowadzenia pojazdów. Kluczowym elementem śledztwa jest ustalenie, czy kierujący nadjeżdżającym autem miał możliwość uniknięcia zderzenia i czy poruszał się z prędkością dostosowaną do warunków panujących na drodze ekspresowej. 

Prokuratura ma zbadać, czy do tragedii przyczyniły się błędy ludzkie, czy też splot nieszczęśliwych okoliczności technicznych na trasie.

Apel policji o zachowanie bezpieczeństwa

Podczas trwania czynności operacyjnych na drodze ekspresowej S1 nie odnotowano znaczących utrudnień w ruchu drogowym. Większość działań ratowniczych i dochodzeniowych prowadzona była poza głównymi pasami jezdni, co pozwoliło na zachowanie płynności przejazdu w kierunku Tychów. 

Policja wystosowała jednak apel do uczestników ruchu o zachowanie szczególnej ostrożności, zwłaszcza na trasach szybkiego ruchu. Funkcjonariusze przypominają, że w przypadku awarii na autostradzie lub drodze ekspresowej należy niezwłocznie założyć kamizelkę odblaskową i opuścić pas ruchu

Zaleca się, aby kierowcy i pasażerowie oczekiwali na pomoc drogową za barierami energochłonnymi. Ma to na celu zminimalizowanie ryzyka potrącenia przez inne pojazdy, które poruszają się z dużą prędkością w bliskiej odległości od miejsca unieruchomienia zepsutego samochodu.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji