Ciało znalezione w Wiśle. Poznaliśmy nieoficjalne ustalenia, to zaginiony mężczyzna
Służby wyłowiły ciało mężczyzny z Wisły na wysokości Ciechocinka. Według nieoficjalnych ustaleń portalu „Super Express”, odnaleziona osoba to obcokrajowiec poszukiwany od kilku miesięcy. Śledczy czekają na wyniki zaplanowanej sekcji zwłok, która ma definitywnie potwierdzić tożsamość ofiary.
- Służby na miejscu zdarzenia w Ciechocinku
- Nieoficjalne informacje wskazują na obywatela Norwegii
- Tragiczny wypadek zarejestrowany przez monitoring
- Prokuratura czeka na wyniki sekcji zwłok
Służby na miejscu zdarzenia w Ciechocinku
W piątek, 13 marca 2026 roku, około godziny 13:30, dyżurny Centrum Koordynacji Ratownictwa Wodnego otrzymał zgłoszenie o ciele dryfującym w Wiśle. Na miejsce natychmiast skierowano zastępy straży pożarnej, policję oraz ratowników WOPR. Akcja wydobycia zwłok odbyła się na 709. kilometrze rzeki, w rejonie przystani wędkarskiej na lewym brzegu.
Ratownicy podkreślają, że specyfika tego odcinka Wisły, charakteryzująca się zmiennym nurtem i licznymi zaroślami przybrzeżnymi, wymagała zachowania szczególnych procedur bezpieczeństwa. Policja zabezpieczyła teren i rozpoczęła czynności pod nadzorem prokuratora.
Obecnie trwają prace nad ustaleniem okoliczności, w jakich mężczyzna znalazł się w wodzie oraz jak długo ciało przebywało w rzece przed odnalezieniem przez przypadkowego przechodnia.
Nieoficjalne informacje wskazują na obywatela Norwegii
Z nieoficjalnych ustaleń dziennikarzy wynika, że wyłowionym mężczyzną może być 23-letni Oliver, obywatel Norwegii. Młody mężczyzna, pochodzący z miejscowości Sunnfjord, zaginął w Warszawie w listopadzie 2025 roku podczas wycieczki z przyjaciółmi.

Według medialnych doniesień, przy odnalezionym w Ciechocinku ciele śledczy zabezpieczyli przedmioty osobiste, które mogą należeć do zaginionego obcokrajowca. Informacje te rzucają nowe światło na sprawę poszukiwań, które trwały nieprzerwanie od kilku miesięcy.
Choć dowody rzeczowe sugerują konkretną tożsamość, policja zachowuje ostrożność w wydawaniu oficjalnych komunikatów. Funkcjonariusze potwierdzają obecnie jedynie płeć ofiary, odmawiając podania szczegółowych danych personalnych do czasu zakończenia niezbędnych procedur identyfikacyjnych przez powołane do tego organy ścigania.
Tragiczny wypadek zarejestrowany przez monitoring
Ostatni raz 23-latka widziano w sobotę, 22 listopada 2025 roku, gdy opuszczał jeden z warszawskich klubów nocnych. Rodzina zaginionego, w rozmowie z norweskim portalem tv2, przekazała szczegóły dotyczące zabezpieczonego przez policję monitoringu.
Na nagraniach widać moment, w którym Oliver stoi nad brzegiem Wisły w Warszawie, traci równowagę i wpada do rzeki. Mimo widocznych na filmie prób dopłynięcia do brzegu, silny prąd porwał mężczyznę i zniósł go w dół rzeki, gdzie ostatecznie zniknął pod powierzchnią wody.
To zdarzenie wyjaśnia, dlaczego ślad po turyście urwał się właśnie w rejonie warszawskiego nabrzeża. Potwierdzenie tych ustaleń przez odnalezienie ciała blisko 200 kilometrów dalej pokazuje, jak silny nurt występuje w korycie Wisły w okresie zimowym.
Prokuratura czeka na wyniki sekcji zwłok
Kluczowym elementem trwającego śledztwa będzie sekcja zwłok, którą zaplanowano na sobotę. Jak poinformowała asp. szt. Marta Białkowska-Błachowicz z Komendy Powiatowej Policji w Aleksandrowie Kujawskim, dopiero wyniki badań medycyny sądowej pozwolą na formalne potwierdzenie tożsamości denata oraz określenie bezpośredniej przyczyny zgonu.
Sprawę prowadzi miejscowa prokuratura, która bada wszystkie możliwe wątki tego zdarzenia. Procedura identyfikacyjna może objąć również badania genetyczne (DNA) lub okazanie ciała bliskim, co jest standardowym działaniem w przypadku odnalezienia zwłok po znacznym upływie czasu.
Do momentu uzyskania oficjalnego raportu biegłych lekarzy, śledczy nie wykluczają żadnej hipotezy, choć zgromadzone dotychczas poszlaki silnie łączą sprawę z zaginięciem obywatela Norwegii. Kolejne komunikaty mają zostać opublikowane po zakończeniu czynności procesowych.