Australia: Trójka dzieci po wypadku była uwięziona w aucie przez 2 dni. Obok ciała ich rodziców
W Australii pięcioletnia dziewczynka pomogła rodzeństwu (2-latkowi i rocznemu bratu) przetrwać 55 godzin w 30-stopniowym upale we wraku samochodu. Obok znajdowały się ciała ich rodziców, którzy zginęli w wypadku. Auto dachowało, ale okoliczności zdarzenia nie są jeszcze znane.
"Absolutny cud"
Uwięziona we wraku samochodu po wypadku w Australii Zachodniej, w którym zginęli jej rodzice, pięcioletnia dziewczynka stanęła na wysokości zadania. Wewnątrz odwróconego Land Rovera udało jej się odpiąć pas bezpieczeństwa swojego rocznego brata, uwalniając go. Trójka dzieci (5-latka, 2-latek i ich roczny brat) była zmuszona czekać przez 55 godzin w temperaturze sięgającej 30°C obok zmarłych rodziców, zanim w końcu zostali odnalezieni przez przyjaciół rodziny.
Według krewnych dzieci były bardzo odwodnione i nadal znajdowały się w pojeździe, kiedy przyjechała pomoc. Starszy chłopiec wciąż był przypięty pasami do siedzenia, ponad dwa dni po wypadku. Dzieci zostały przetransportowane samolotem do szpitala dziecięcego w Perth na leczenie i pozostają w stabilnym stanie.
Dokładne okoliczności wypadku, w którym zginęli rodzice Jake Day i Cindy Braddock, są nadal nieznane i są przedmiotem dochodzenia. Policja, krewni i przyjaciele opisali to zarówno jako świąteczną tragedię, jak i cudowną historię ocalenia.
The five-year-old girl and her two siblings spent more than two days trapped at the roadside wreck as they waited to be found after the horror crash in Kondinin early on Christmas morning. #9News https://t.co/aohagjewLo
— 9News Australia (@9NewsAUS) December 28, 2022
Jak doszło do wypadku?
We wczesnych godzinach świątecznego poranka pięcioosobowa rodzina opuściła Northam, 85 km na wschód od Perth, kierując się do rodzinnego miasta Kondinin, ok. 200 km na wschód. Pracownik stacji benzynowej w Northam powiedział ABC, że rodzina zatrzymała się na paliwo tuż po 1:00 oraz aby kupić napoje i przekąski.
- Wyglądał na wyczerpanego… Nie kupił kawy. Potem wyszedł, życzyłem mu powodzenia w długiej drodze. Niestety nigdy mu się to nie udało - wspomina mężczyzna. Według policji samochód zjechał z drogi Corrigin-Kondinin i dachował, gdy rodzina znajdowała się ok. 10 km od miejsca docelowego.
Gdy rodzina nie przybyła na Boże Narodzenie, siostra Cindy Braddock, Helen, poprosiła o pomoc na Facebooku. - Czy ktoś widział Jake'a Daya lub Cindy Braddock od Bożego Narodzenia, kiedy opuścili Northam, aby udać się do Kondinin, ale nie wrócili do domu i od tamtej pory nie nawiązali z nikim kontaktu? - napisała.
Bruce Browning, radny hrabstwa Kondinin, powiedział, że nie może uwierzyć, że nikt nie zauważył wraku samochodu i nie zatrzymał się, by zbadać sprawę. - W tym okresie po drogach jeździły setki samochodów, a pojazd nie znajdował się tak daleko od drogi, więc nie do uwierzenia jest, że nikt ich nie odkrył, zanim rodzina zaczęła ich szukać - powiedział. - To absolutny cud, że przeżyli. Dla 12-miesięcznego dziecka, tak zależnego od matki, przeżycie tak długo w nagrzanym samochodzie, to cud, tak odwodnione, jak by było - dodał.
Strona crowdfundingowa zorganizowana przez Guyera zebrała do tej pory ponad 55 dolarów amerykańskich na pokrycie kosztów pogrzebu, kosztów leczenia oraz przyszłych wydatków dzieci.
Artykuły polecane przez Goniec.pl:
Kto kandydatem Zjednoczonej Prawicy na prezydenta? Polacy nie mają wątpliwości
"Wiadomości" TVP zaskoczyły wszystkich. Chodzi o ochronę SOP dla Tuska
Warmińsko-mazurskie: Tragedia pod osłoną nocy. 19-letni kierowca BMW zginął na miejscu
Źródło: The Guardian