Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Świat > Alarm w europejskim kraju, o poranku zawyły syreny. Iran ponownie to zrobił, jest pilna decyzja
Michał  Troszkiewicz
Michał Troszkiewicz 02.03.2026 12:15

Alarm w europejskim kraju, o poranku zawyły syreny. Iran ponownie to zrobił, jest pilna decyzja

Alarm w europejskim kraju, o poranku zawyły syreny. Iran ponownie to zrobił, jest pilna decyzja
fot. JEWEL SAMAD/AFP/East News

W poniedziałkowy poranek w jednym z europejskich państw ponownie ogłoszono alarm i pilnie poderwano myśliwce. Wszystko w związku z działaniami Iranu, który w ostatnich godzinach zaczął atakować cele spoza Bliskiego Wschodu. Seria zdarzeń niepokoi cały świat. W zaistniałej sytuacji przełożono zaplanowane wcześniej spotkanie unijnych ministrów. Sytuacja z godziny na godzinę robi się coraz bardziej napięta.

  • Alarm w brytyjskiej bazie. Natychmiastowa mobilizacja w europejskim kraju
  • Nocne uderzenie drona w RAF Akrotiri. Pojawiają się pierwsze informacje
  • Alarm na Cyprze paraliżuje dyplomację. Spotkanie ministrów UE odwołane

Alarm w brytyjskiej bazie. Natychmiastowa mobilizacja w europejskim kraju

W poniedziałek 1 marca w brytyjskiej bazie Królewskich Sił Powietrznych Akrotiri na Cyprze po raz kolejny w ciągu kilkunastu godzin rozbrzmiały syreny alarmowe, a w powietrze poderwano myśliwce. Personel bazy otrzymał polecenie, aby udać się do domów i pozostać w nich do odwołania, a mieszkańców okolic wezwano do zachowania szczególnej ostrożności i trzymania się z dala od okien.

Jak podawano, alarm miał związek z wcześniejszym incydentem bezpieczeństwa, który znacząco wpłynął na funkcjonowanie bazy i otoczenia. Zgodnie z relacjami, działania podjęto w trybie pilnym, co wskazuje na podwyższony poziom zagrożenia w regionie. Baza Akrotiri należy do najważniejszych instalacji wojskowych Wielkiej Brytanii na Bliskim Wschodzie i stanowi kluczowy punkt operacyjny w regionie.

Dodatkowo lokalne media informowały o instrukcjach dla personelu i mieszkańców, by „trzymali się z dala od okien i ukryli za meblami”, co pokazuje skalę środków ostrożności wprowadzonych po alarmie. Jednocześnie władze podkreślały, że sytuacja była monitorowana na bieżąco, a procedury bezpieczeństwa wdrożono natychmiast po sygnałach o zagrożeniu.

Alarm w europejskim kraju, o poranku zawyły syreny. Iran ponownie to zrobił, jest pilna decyzja
Prezydent Cypru Nikos Christodoulides (fot. ATTILA KISBENEDEK/AFP/East News)

Nocne uderzenie drona w RAF Akrotiri. Pojawiają się pierwsze informacje

Do incydentu doszło w nocy z niedzieli na poniedziałek, kiedy irański dron uderzył w pas startowy brytyjskiej bazy wojskowej Akrotiri. Według władz brytyjskich i cypryjskich atak spowodował jedynie niewielkie szkody, a w zdarzeniu nikt nie ucierpiał.

Cypryjski rząd zaznaczył, że kraj nie był bezpośrednim celem ataku, co wskazuje, że uderzenie było wymierzone w obiekt wojskowy, a nie w infrastrukturę cywilną wyspy. Mimo incydentu baza ma funkcjonować normalnie, a sytuacja jest stale analizowana przez służby bezpieczeństwa. Na Cyprze stacjonuje obecnie około 7 tys. brytyjskich żołnierzy i personelu pomocniczego, co dodatkowo podkreśla znaczenie strategiczne tej lokalizacji.

Do wydarzeń odniósł się także prezydent Cypru Nikos Christodulidis, który wskazał na napiętą sytuację geopolityczną regionu. Jak podkreślił: „Znajdujemy się w regionie, który jest szczególnie niestabilny geopolitycznie”, zaznaczając jednocześnie, że kraj nie bierze udziału i nie zamierza brać udziału w operacjach wojskowych.

Alarm na Cyprze paraliżuje dyplomację. Spotkanie ministrów UE odwołane

Nagły rozwój wydarzeń doprowadził również do zmian w agendzie politycznej. Zaplanowane na poniedziałek nieformalne spotkanie unijnych ministrów ds. europejskich w Nikozji zostało przełożone. Rzecznik cypryjskiej prezydencji w Radzie UE wyjaśnił, że decyzję podjęto z powodu „nieprzewidzianego rozwoju sytuacji”, który wpłynął m.in. na loty na Cypr.

Rozmowy miały dotyczyć kluczowych kwestii, takich jak wieloletnie ramy finansowe, walka z dezinformacją, a także spotkań z przedstawicielami Ukrainy i Mołdawii. Nie podano nowego terminu ich przeprowadzenia, co pokazuje, jak duży wpływ na funkcjonowanie wydarzeń międzynarodowych mają napięcia bezpieczeństwa w regionie.

Eksperci wskazują, że incydent wpisuje się w szerszy kontekst niestabilności geopolitycznej na Bliskim Wschodzie i w jego bezpośrednim sąsiedztwie. Cypr, jako strategicznie położona wyspa i miejsce obecności zagranicznych baz wojskowych, pozostaje szczególnie wrażliwy na eskalację konfliktów w regionie. Mimo ataku władze podkreślają jednak, że sytuacja jest kontrolowana, a infrastruktura bazy nadal funkcjonuje zgodnie z planem.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji