Goniec.pl
Wychowawca maltretował podopiecznego domu dziecka?

Archiwum prywatne

Akty przemocy w domu dziecka w Lublinie? "Przez wiele lat żyliśmy w strachu"

12 Maja 2021

Autor tekstu:

Irmina Jach

Udostępnij:

Wychowankowie domu dziecka w Lublinie zarzucają swoim opiekunom przemoc i brak pomocy po opuszczeniu placówki. Opublikowano film, na którym widać, jak wychowawca przydusza jednego z chłopców. Choć dyrekcja zaprzecza oskarżeniom, sprawą ma zająć się prokuratora.

Nagranie, które wyciekło do sieci, zostało zarejestrowane telefonem komórkowym przez jednego z wychowanków placówki w Lublinie. Widać na nim, jak dorosły mężczyzna - wychowawca małoletnich - przydusza chłopca i próbuje odebrać mu smartfona.

Wychowawca maltretował podopiecznego domu dziecka?

- Wpadł w jakąś furię, chwycił telefon, bo chciał mi go zabrać. W ogóle byłem zszokowany tą sytuacją - relacjonował były podopieczny domu dziecka w Lublinie.

Inni wychowankowie próbowali uspokoić zdenerwowanego wychowawcę, tłumaczyli, że przytrzymywany przez niego nastolatek się dusi. Rodzina pobitego chłopca powiadomiła o zajściu policję, ale - zdaniem podopiecznych placówki - sprawa została zamieciona pod dywan.

Chłopak, który jest bohaterem nagrania, twierdzi, że dalsze zdarzenia zostały ukartowane tak, by to on został okrzyknięty agresorem, który sprowokował szarpaninę. Funkcjonariusze, do których dotarli dziennikarze Polsat News, nie mają sobie nic do zarzucenia.

- Policjanci podejmujący interwencję zawsze starali się podejść do tej interwencji z pełnym profesjonalizmem, aby tutaj rozwikłać problemy, które się tam pojawiały często - przekazał Kamil Gołębiowski oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Lublinie. 

Pobity nastolatek nie wiedział, co zrobić z zaistniałą sytuacją. Na szczęście, wychowawca, który miał dopuścić się bulwersujących czynów, nie wiedział o nagraniu, które zostało zarejestrowane przez jednego z obserwatorów wstrząsającego zdarzenia.

Film, który został opublikowany w mediach społecznościowych, powstał przed sześcioma laty. Dorośli dziś mężczyźni postanowili ujawnić go dopiero po opuszczeniu placówki wychowawczej. Wcześniej obawiali się potencjalnych konsekwencji.

Ich zdaniem wychowawcy wciąż dopuszczają się aktów przemocy, a dzieci, które sprawiają problemy, muszą zażywać leki psychotropowe. Z relacji mężczyzn wynika, że medykamenty miały być podawane osobom, którym nie były wypisane. Dyrekcja domu dziecka przekonuje, że to nieprawda. 

- Absolutnie nie docierały takie informacje i jakby dementuję wszelkie pogłoski, czy insynuacje, że na terenie moich placówek dochodzi do jakichkolwiek aktów przemocy - przekazał Jacek Środa, dyrektor domu dziecka im. Ewy Szelburg-Zarembiny w Lublinie. Mimo to MOPS zlecił kontrolę w placówce. Ośrodek skierował sprawę do prokuratury.

  • Syn Krawczyka przerwał milczenie. Odważne wyznanie w programie "UWAGA TVN"

  • Nie żyje aktor Ferdynand Matysik

  • OGAE Poll wskazało faworyta Eurowizji. Szanse Brzozowskiego określono na zero

Podobne artykuły

Abp Gądecki przeprosił za molestowania w kościele

Wiadomości

Gądecki zaczął przepraszać. Padły słowa o molestowaniu nieletnich

Czytaj więcej >
Lekarz ostrzegł rodziców

Wiadomości

Bardzo niepokojące objawy u dzieci, wcześniej ich nie było. Lekarz ostrzega rodziców

Czytaj więcej >
Parada Równości

Wiadomości

O 15:00 wyruszy Parada Równości w Warszawie. Duże utrudnienia w centrum miasta

Czytaj więcej >
Nie żyje Lucinda Riley

Wiadomości

Polki pokochały jej twórczość. Lucinda Riley zmarła w wieku 55 lat po wieloletniej chorobie

Czytaj więcej >

Wiadomości

Aleksander Kwaśniewski boi się meczu Polska:Hiszpania. Skomentował formę drużyny

Czytaj więcej >
Nie żyje 3-letnia Zuzia z Torunia

Wiadomości

Cała Polska trzymała za nią kciuki. Zuzia zmarła po kilkunastu dniach w szpitalu

Czytaj więcej >