Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Polityka > Zdumiewające, jakiego kandydata na premiera może wystawić Kaczyński. Wybija się jedno nazwisko
Weronika Cibor
Weronika Cibor 31.01.2026 09:12

Zdumiewające, jakiego kandydata na premiera może wystawić Kaczyński. Wybija się jedno nazwisko

Zdumiewające, jakiego kandydata na premiera może wystawić Kaczyński. Wybija się jedno nazwisko
fot. KAPiF

Za zamkniętymi drzwiami toczy się gra, która zadecyduje o dalszym losie największej formacji prawicy. Stawka jest znacznie wyższa niż personalne ambicje – chodzi o kierunek, w jakim podąży całe środowisko i o to, czy będzie ono zdolne ponownie sięgnąć po władzę. W tej rozgrywce cisza bywa ważniejsza niż deklaracje, a najmniej oczywiste scenariusze często okazują się najbardziej realne. Nie do wiary, kto z PiS może zostać kandydatem na premiera. Jarosław Kaczyński ma kilku kandydatów. Padają słowa, że ma on powtórzyć sukces Karola Nawrockiego.

  • Strategia nowej twarzy i logika prezesa
  • Nazwiska, frakcje i ukryta hierarchia wpływów
  • Dziedzictwo władzy i pytanie o moment odejścia

Strategia nowej twarzy i logika prezesa

Od dłuższego czasu w kierownictwie Prawa i Sprawiedliwości dominuje przekonanie, że kolejna kampania wyborcza nie może opierać się na tych samych bohaterach, co poprzednie. Zmęczenie elektoratu, wieloletnia obecność tych samych nazwisk w debacie publicznej oraz zmieniające się oczekiwania wyborców wymuszają nową narrację. Właśnie w tym miejscu pojawia się koncepcja politycznego „restartu”, opartego na osobie spoza ścisłego partyjnego rdzenia.

Jarosław Kaczyński od lat kieruje się podobną logiką: lepiej postawić na kandydata, który nie zdążył się zużyć w medialnych konfliktach, niż na polityka obciążonego wieloletnimi sporami. Taka postać ma symbolizować świeżość, energię i obietnicę zmiany, przy jednoczesnym zachowaniu pełnej zgodności z linią ideową ugrupowania. To model, który w przeszłości już przynosił efekty i który wciąż pozostaje atrakcyjny z punktu widzenia partyjnej strategii.

Kluczowe jest jednak coś więcej niż sam wizerunek. Nowy lider musi być na tyle elastyczny, by dotrzeć do umiarkowanego elektoratu, a jednocześnie wystarczająco wiarygodny dla twardego zaplecza partii. To balansowanie pomiędzy oczekiwaniami wyborców a interesami struktur terenowych stanowi jedno z największych wyzwań całej operacji.

Zdumiewające, jakiego kandydata na premiera może wystawić Kaczyński. Wybija się jedno nazwisko
sejm, fot. KAPiF

Kandydaci Kaczyńskiego na nowego premiera. Lider PiS szuka "drugiego Nawrockiego

W wewnętrznych rozmowach przewija się szerokie spektrum nazwisk – od polityków rozpoznawalnych, po osoby znane głównie w administracyjnych i eksperckich kręgach. Ta różnorodność nie jest przypadkowa. Odzwierciedla napięcie pomiędzy potrzebą doświadczenia a chęcią postawienia na kogoś, kto nie jest jednoznacznie kojarzony z dawnymi sporami i konfliktami.

Część działaczy stawia na osoby z zapleczem rządowym i wyraźnym politycznym charakterem, argumentując, że tylko ktoś „zahartowany” w publicznych starciach będzie w stanie udźwignąć ciężar kampanii. Inni przekonują, że to właśnie brak politycznego bagażu może stać się największym atutem w walce o wyborców zmęczonych wojną plemienną.

Wśród wymienianych kandydatów na premiera z ramienia PiS, jest trzech byłych kandydatów partii na prezydenta: Przemysław Czarnek, Zbigniew Bogucki, obecnie szef Kancelarii Prezydenta, jak również europoseł Tobiasz Bocheński.

Mówi się, że Jarosław Kaczyński chce powtórzyć ubiegłoroczny sukces z Karolem Nawrockim, dlatego kandydat PiS musi być “powiewem świeżości” w politycznym środowisku. W ostatnim czasie w mediach, szczególnie głośno było o potencjalnej kandydaturze Tomasza Szatkowskiego, który w latach 2015–2019 był wiceministrem obrony narodowej, a w latach 2019–2024 ambasadorem RP przy NATO. 

Drugim potencjalnym kandydatem na premiera ma być Piotr Nowak, na co dzień ekonomista, cybernetyk, doświadczony menedżer w branży finansowej oraz urzędnik.

Równolegle trwa gra frakcyjna. Każde nazwisko oznacza wzmocnienie jednych środowisk i osłabienie innych. Dlatego decyzja personalna nie jest jedynie wyborem kandydata na przyszłość, lecz także redefinicją wewnętrznej równowagi sił. W tym kontekście szczególnie cenione są osoby, które nie należą jednoznacznie do żadnego obozu i mogą pełnić rolę kompromisową.

Nie bez znaczenia pozostaje także kwestia relacji z zapleczem prezydenckim oraz wpływu, jaki nowy lider mógłby mieć na kształt całego obozu prawicy. To sprawia, że nawet kandydatury pozornie drugoplanowe bywają analizowane z najwyższą uwagą.

Dziedzictwo władzy i pytanie o moment odejścia

W tle personalnych spekulacji pojawia się temat znacznie bardziej fundamentalny – przyszłość samego Jarosława Kaczyńskiego. Wybór następcy to nie tylko decyzja operacyjna, ale także próba zabezpieczenia dorobku politycznego budowanego przez dekady. Każdy ruch w tym obszarze oceniany jest przez pryzmat lojalności, przewidywalności i zdolności do kontynuowania obranej linii.

Idealny kandydat musi spełniać sprzeczne z pozoru kryteria. Z jednej strony powinien być wystarczająco samodzielny, by prowadzić ugrupowanie w nowej rzeczywistości politycznej. Z drugiej – na tyle lojalny, by nie podważać fundamentów, na których partia została zbudowana. To napięcie sprawia, że proces wyłaniania lidera jest długotrwały i pełen ostrożnych kalkulacji.

Nie chodzi już wyłącznie o kolejne wybory. Stawką jest to, czy PiS pozostanie spójnym projektem politycznym również w perspektywie kolejnych lat. W tym sensie decyzja personalna staje się decyzją historyczną – wyznaczającą moment zmiany pokoleniowej i definiującą, w jaki sposób partia przejdzie przez nieunikniony proces transformacji.

Dlatego ostateczny wybór może zaskoczyć obserwatorów. Najmniej medialne nazwisko, pozornie stojące w cieniu, może okazać się tym, które najlepiej odpowiada na strategiczne potrzeby lidera. W tej grze nie wygrywa ten, kto dziś jest najbardziej widoczny, lecz ten, kto w odpowiednim momencie okaże się najbardziej użyteczny dla przyszłości całego projektu politycznego.

Zdumiewające, jakiego kandydata na premiera może wystawić Kaczyński. Wybija się jedno nazwisko
Karol Nawrocki, fot. KAPiF
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji