"Zazdrosny, że nie został zaproszony". Czarnek bezlitośnie o Tusku
Prezydent Karol Nawrocki dostał oficjalne zaproszenie od Donalda Trumpa do udziału w “Radzie Pokoju”. Kancelaria Prezydenta potwierdziła otrzymanie propozycji, ale decyzja nie zapadła – sprawa jest konsultowana z rządem. Do sprawy ustosunkował się premier Donald Tusk, a jego reakcję ocenił Przemysław Czarnek w Telewizji Republika.
- Prezydent Nawrocki otrzymał zaproszenie osobiście od Donalda Trumpa – potwierdził to Marcin Przydacz z Biura Polityki Międzynarodowej
- Decyzja o ewentualnym przystąpieniu Polski wymaga zgody Rady Ministrów i ratyfikacji przez Sejm
- Rada Pokoju ma działać pod przewodnictwem USA, a zaproszenia trafiły do ponad 60 przywódców, w tym Władimira Putina, Aleksandra Łukaszenki i Viktora Orbána
Zaproszenie z Białego Domu – co dokładnie proponuje Trump?
Donald Trump ogłosił powstanie Rady Pokoju jako element szerszego planu stabilizacji Bliskiego Wschodu. Organizacja ma nadzorować nowe władze w Strefie Gazy po porozumieniu zaakceptowanym przez Izrael i Hamas.
Zaproszenie do Polski trafiło bezpośrednio do prezydenta Nawrockiego. Według doniesień mediów, na decyzję dano zaledwie dwa dni – podpisanie statutu ma nastąpić w czwartek rano w Davos.
Kancelaria Prezydenta potwierdziła fakt otrzymania zaproszenia. Szef Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz powiedział, że sprawa jest traktowana poważnie i wymaga konsultacji.
Prezydencki zespół wystosował już pismo do Ministerstwa Spraw Zagranicznych z prośbą o formalną opinię.

Reakcja premiera Tuska – twarde stanowisko rządu
Donald Tusk szybko odniósł się do doniesień o zaproszeniu dla Karola Nawrockiego. Premier podkreślił, że przystąpienie Polski do jakiejkolwiek organizacji międzynarodowej nie leży wyłącznie w gestii prezydenta.
W poście na platformie X napisał:
- Przystąpienie Polski do organizacji międzynarodowej wymaga zgody Rady Ministrów i ratyfikacji przez Sejm. Rząd kierować się będzie wyłącznie interesem i bezpieczeństwem państwa polskiego. I nikomu nie damy się rozegrać.
Stanowisko szefa rządu jest jasne – decyzja musi być uzgodniona na linii Pałac Prezydencki – KPRM – Sejm. Tusk zaznaczył, że Polska nie pozwoli na rozgrywanie się w politycznej grze.
Wiceminister Jan Szyszko w rozmowie z mediami dodał, że to nie tylko decyzja prezydenta – kluczową rolę odgrywa tu rząd i parlament.
Przemysław Czarnek:
Na antenie Telewizji Republika skomentował to Przemysław Czarnek, który - jak to ma w zwyczaju - nie przepuścił okazji, by wystrzelić w premiera:
- Ten wpis to zazdrość Donalda Tuska, że to nie on dostał zaproszenie do Rady Pokoju, tylko prezydent Karol Nawrocki. Rzeczywiście jest to nowa propozycja globalna, dotycząca bezpieczeństwa i tak sobie myślę, że jest to jakiś krok do przodu. Teraz tkwimy w jakimś ONZ, jest jakaś Rada Bezpieczeństwa. Mówię “jakimś” i “jakaś”, bo to kompletnie nic nie daje. Kosztuje dużo pieniędzy, robi zamieszanie, ale nie ma żadnych efektów.
- Czy ta rada zapobiegła wojnie na Ukrainie lub dąży do tego, by teraz tę wojnę zakończyć? Nie. (…) Wydaje się, że Rada Pokoju jest dobrym rozwiązaniem, pójściem do przodu, by pokazać, że ONZ już praktycznie nie istnieje. Robi tylko atrapę, iluzję bezpieczeństwa, którego nie jest w stanie gwarantować ani działać prewencyjnie. Trzeba myśleć o tym, jak zastąpić Radę Bezpieczeństwa, która nie działa.
Źródło: Goniec.pl, Telewizja Republika