Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Polityka > Szef MON skomentował reakcję Nawrockiego. Zaskakujące słowa o prezydencie słyszała cała Polska
Krzysztof Idziak
Krzysztof Idziak 27.01.2026 11:24

Szef MON skomentował reakcję Nawrockiego. Zaskakujące słowa o prezydencie słyszała cała Polska

Szef MON skomentował reakcję Nawrockiego. Zaskakujące słowa o prezydencie słyszała cała Polska
Wojciech Olkuśnik, Andrzej Iwańczuk/East News

W programie na antenie TVN24 wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz w stanowczych słowach ocenił ostatnią aktywność dyplomatyczną prezydenta Karola Nawrockiego. Komentarz szefa MON odnosi się do głośnego wpisu głowy państwa w mediach społecznościowych, będącego odpowiedzią na kontrowersyjne tezy dotyczące zaangażowania sojuszników w misje zagraniczne.

  • Geneza sporu o sojuszników w NATO
  • Prezydencki hołd w mediach społecznościowych
  • Oczekiwania MON wobec dyplomacji osobistej
  • Skuteczność działań polskiej dyplomacji

Geneza sporu o sojuszników w NATO

Donald Trump wywołał burzę, twierdząc w Fox News, że sojusznicy w Afganistanie „trzymali się z dala od linii frontu”. Ta wypowiedź uderzyła w fundamenty polskiej polityki historycznej i wojskowej, wywołując natychmiastowy opór w Warszawie. Choć cały rząd zareagował stanowczo, uwaga opinii publicznej skupiła się na prezydencie, który deklaruje bliskie, przyjacielskie więzi z amerykańskim liderem. 

Sytuacja stała się testem dla polskiej dyplomacji. Kosiniak-Kamysz podkreślił, że w takich chwilach nie wystarczy symboliczny gest, ponieważ stawką jest honor tysięcy polskich żołnierzy, którzy przez lata ryzykowali życie na misjach.

Prezydencki hołd w mediach społecznościowych

Prezydent Nawrocki zareagował na platformie X, przypominając o najwyższej cenie, jaką zapłacili Polacy podczas konfliktu. W swoim wpisie zaznaczył: 

„Nie ma wątpliwości, że Polscy żołnierze to Bohaterowie. Zasługują na szacunek i słowa podziękowania za ich służbę. W Afganistanie poległo 44 odważnych Polaków: 43 żołnierzy i cywil”. 

Choć wpis ten spotkał się z dużym odzewem w sieci, szef MON uznał go za niewystarczający w kontekście powagi zarzutów. Zdaniem ministra, publiczna deklaracja pamięci to jedynie minimum, a rola prezydenta w relacjach z USA wymaga znacznie bardziej ofensywnego i bezpośredniego podejścia do wyjaśniania faktów.

Oczekiwania MON wobec dyplomacji osobistej

Wicepremier oczekuje, że Karol Nawrocki wykorzysta swoje kontakty, by sprostować kłamliwe twierdzenia bezpośrednio u źródła. 

„Chciałbym, żeby te dobre relacje prezydenta Nawrockiego i prezydenta Trumpa skutkowały tym, że można powiedzieć szczerze do przyjaciela: to mi się nie podobało, tak nie było, Polska jest zawsze z wami, dowodziła dużą prowincją w Afganistanie, brała odpowiedzialność, musicie widzieć naszych żołnierzy” – podsumował Kosiniak-Kamysz podczas programu TVN24. 

Minister zauważył, że siła reakcji musi iść w parze z jej realną skutecznością. Wskazał, że zamiast jedynie publikować posty, prezydent powinien uświadomić Trumpowi skalę polskiego zaangażowania w strategicznej prowincji Ghazni.

Skuteczność działań polskiej dyplomacji

Rząd podkreśla, że w tej sprawie polska dyplomacja już odniosła pierwsze sukcesy, zmieniając sposób postrzegania sprawy przez amerykańskich urzędników. Jak zaznaczył minister: 

„Polska dyplomacja zadziałała. Widać było to po wpisie ambasadora USA w Polsce, który w inny sposób odniósł się, zmieniając narrację. Jest reakcja całego rządu, i premiera, i szefa MSZ. Mówimy, jaka jest prawda”. 

Według szefa resortu obrony, prezydent Nawrocki w swoich relacjach z Trumpem nie może pozostawać dłużny. Oczekiwania są jasne: ma on stać się głosem prawdy, który w kuluarowych rozmowach ostatecznie zamknie dyskusję o rzekomym braku odwagi polskich żołnierzy.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji