Była 10:30. Koszmar na polskiej trasie. W akcji śmigłowiec LPR, droga całkowicie zablokowana
W poniedziałkowe przedpołudnie na jednym z kluczowych odcinków autostrady A4 doszło do dramatycznego zdarzenia, które postawiło na nogi wszystkie służby ratunkowe. Jak wynika z oficjalnych informacji przekazanych przez straż pożarną oraz policję, sytuacja na miejscu wymagała natychmiastowej interwencji medycznej, w tym użycia śmigłowca.
- Tragiczny przebieg zdarzenia w Biadolinach Radłowskich
- Śmigłowiec LPR w akcji ratunkowej
- Wstępne ustalenia tarnowskiej policji
- Utrudnienia i zalecane objazdy dla kierowców
Tragiczny przebieg zdarzenia w Biadolinach Radłowskich
Do wypadku doszło dokładnie o godzinie 10:30 na 481. kilometrze autostrady A4, na wysokości miejscowości Biadoliny Radłowskie. W zdarzeniu uczestniczyły dwa samochody osobowe poruszające się w stronę Rzeszowa, którymi łącznie podróżowało pięć osób. Na miejscu błyskawicznie pojawiły się jednostki Państwowej Straży Pożarnej z Tarnowa i Brzeska, a także ochotnicy z Wierzchosławic.
Skala zniszczeń oraz liczba poszkodowanych zmusiła ratowników do całkowitego wstrzymania ruchu na tym odcinku, co spowodowało paraliż komunikacyjny na ważnej trasie łączącej Małopolskę z Podkarpaciem i wywołało natychmiastową reakcję służb autostradowych.
Śmigłowiec LPR w akcji ratunkowej
Najpoważniej poszkodowana została kobieta kierująca jednym z pojazdów, której stan lekarze ocenili jako ciężki tuż po przybyciu na miejsce. Ze względu na powagę obrażeń konieczne było wezwanie śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, który przetransportował ją do specjalistycznej placówki medycznej w regionie.
Wśród rannych znalazło się również dziecko podróżujące drugim samochodem, które doznało urazów kończyn górnych i także trafiło pod opiekę szpitalną. Pozostali uczestnicy wypadku zostali przebadani na miejscu przez zespoły ratownictwa medycznego, jednak ich stan nie wymagał tak pilnej hospitalizacji, jak w przypadku dwójki najbardziej poszkodowanych osób.
Wstępne ustalenia tarnowskiej policji
Policja z Tarnowa opublikowała już pierwsze ustalenia dotyczące przyczyn tej tragedii, na które wskazał asp. sztab. Paweł Klimek. Według relacji funkcjonariuszy kierująca autem po zakończeniu manewru wyprzedzania zjechała na prawy pas i najprawdopodobniej najechała na zalegający na jezdni śnieg. To spowodowało gwałtowną utratę panowania nad kierownicą, w wyniku czego pojazd został wyrzucony na lewą stronę i uderzony przez nadjeżdżający samochód.
Trudne warunki atmosferyczne oraz nieoczyszczona nawierzchnia okazały się w tym przypadku kluczowymi czynnikami, które doprowadziły do tak groźnego w skutkach zderzenia dwóch pojazdów osobowych.
Utrudnienia i zalecane objazdy dla kierowców
Kierowcy podróżujący autostradą A4 w kierunku Rzeszowa muszą liczyć się z wielogodzinnymi utrudnieniami, gdyż trasa pozostaje całkowicie zablokowana dla ruchu kołowego. Służby drogowe oraz policja wyznaczyły objazdy prowadzące przez Brzesko, sugerując kontynuowanie podróży drogą krajową nr 94 aż do Tarnowa.
Prace porządkowe oraz czynności śledcze na 481. kilometrze mogą potrwać jeszcze co najmniej godzinę od ostatniego oficjalnego komunikatu służb. Apeluje się do wszystkich zmotoryzowanych o zachowanie szczególnej ostrożności, zwłaszcza przy wykonywaniu manewrów na śliskiej nawierzchni, która wciąż stanowi realne zagrożenie dla bezpieczeństwa wszystkich uczestników ruchu drogowego.