Wybuchy w wakacyjnym raju Polaków. Nad miastem unoszą się słupy dymu, sytuacja jest niestabilna
W Dubaju doszło do serii niepokojących zdarzeń, które wstrząsnęły miastem i mieszkańcami. Na niebie pojawiły się gęste słupy dymu, a w kilku dzielnicach słychać było głośne eksplozje. Sytuacja zmusiła władze do podjęcia nagłych działań w celu zapewnienia bezpieczeństwa ludzi.
- Irański pocisk nad Burj Khalifa – przebieg wydarzeń
- Świadkowie opisują chaos i ewakuację w Dubaju
- Pożar na Palm Jumeirah i ataki Iranu w regionie
Irański pocisk nad Burj Khalifa – przebieg wydarzeń
Do incydentu doszło w pobliżu Burj Khalifa, najwyższego budynku świata, który od lat przyciąga turystów z całego świata. Według doniesień Al Jazeery oraz lokalnych mediów, w Dubaju wybuchł pożar na sztucznej wyspie Palm Jumeirah, znanej z luksusowych hoteli i ekskluzywnych osiedli.
Niejasne pozostaje, czy ogień został wywołany bezpośrednim trafieniem irańskiej rakiety, czy też jej szczątkami zestrzelonymi przez system obrony powietrznej. Skutki były natychmiast widoczne – w mieście pojawiły się słupy dymu, a mieszkańcy i turyści z Burj Khalifa zostali ewakuowani.
Świadkowie opisują chaos i ewakuację w Dubaju
Na Kontakt24 pan Tomasz, który od 11 lat mieszka w Dubaju w dzielnicy Jebel Ali, przekazał TVN24 szczegóły przebiegu wydarzeń.
– Pierwszy atak rakietowy był około godziny 14 naszego czasu (około 11 czasu polskiego - red.). Nikt jeszcze nie wiedział, o co chodzi. Godzinę temu miał miejsce kolejny atak. Trzy rakiety zestrzelono nad naszym osiedlem. Znajduje się ono siedem kilometrów w linii prostej od bazy USA w Jebel Ali. To była kanonada, wszystko się zatrzęsło. Moja żona pracuje w centrum w wieżowcu, niedaleko Burj Khalifa. Mówi, że z daleka widziała dym nad naszym osiedlem – relacjonował pan Tomasz dla TVN24.
Mężczyzna dodał, że w jego dzielnicy nie ma schronów, a wielu mieszkańców zostało w domach, co potęgowało poczucie zagrożenia.
Pożar na Palm Jumeirah i ataki Iranu w regionie
W sobotnie popołudnie w dzielnicy Palm Jumeirah, jednej z najbardziej rozpoznawalnych atrakcji Dubaju, pojawiły się kłęby dymu i ogień, a w powietrzu rozlegały się głośne huki, słyszalne także w innych częściach miasta – informowała Polska Agencja Prasowa.
Palm Jumeirah to nie tylko miejsce zamieszkania, ale także obszar z licznymi luksusowymi hotelami, chętnie odwiedzany przez turystów. Jednocześnie irańska agencja Fars podała, że Iran przeprowadza ataki na kilka baz USA w Kuwejcie, Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Katarze i Bahrajnie.
CNN donosiło wcześniej o wybuchach słyszanych w Katarze i ZEA, gdzie również znajdują się amerykańskie bazy wojskowe. Te wydarzenia pokazują, że incydent w Dubaju jest częścią szerszej eskalacji regionalnej, która wpływa na sytuację w całym Zatoce Perskiej.