Chaos na dworcu w polskim mieście. Pociągi nagle stanęły, znamy przyczynę awarii
Poważna awaria sieci trakcyjnej sparaliżowała rano ruch kolejowy na stacji Katowice. Do przepalenia doszło podczas uruchamiania lokomotywy, co spowodowało liczne zmiany w kursowaniu pociągów i utrudnienia dla tysięcy pasażerów.
- Awaria nastąpiła około godziny 7:50 9 stycznia 2026 r.
- O 9:30 przywrócono napięcie w sieci trakcyjnej.
- Trwa przywracanie normalnego ruchu; część pociągów korzysta z trakcji spalinowej.
Co spowodowało awarię?
Do zdarzenia doszło w piątek rano na stacji Katowice. Według oficjalnego komunikatu PKP Polskie Linie Kolejowe S.A., zmiany w kursowaniu pociągów zaczęły obowiązywać od godziny 7:50. Bezpośrednią przyczyną było przepalenie sieci trakcyjnej podczas uruchamiania lokomotywy.
- Podczas uruchamiania lokomotywy doszło do przepalenia sieci trakcyjnej. Na miejscu pracuje zespół techniczny, który wymienia uszkodzone elementy. W Sosnowcu działa zespół złożony z przedstawicieli zarządcy infrastruktury i przewoźników, który na bieżąco podejmuje decyzje dla zachowania w miarę sprawnej komunikację - czytamy w komunikacie.

Skutki dla pasażerów
Awaria spowodowała znaczące utrudnienia w ruchu pociągów wjeżdżających do Katowic od strony Chorzowa, Sosnowca, Mysłowic i Częstochowy. Pociągi mogły docierać wyłącznie od strony Katowic Ligoty.
W efekcie:
- Liczne pociągi zostały odwołane lub skierowane trasami objazdowymi.
- Wystąpiły duże opóźnienia na liniach regionalnych i dalekobieżnych.
- Dwa pociągi Kolei Śląskich z pasażerami utknęły przed stacją i czekały na lokomotywę spalinową.
Koleje Śląskie uruchomiły zastępczą komunikację autobusową na kluczowych odcinkach:
- Chorzów Batory – Katowice
- Mysłowice – Katowice
- Sosnowiec Główny – Katowice
Bilety Kolei Śląskich są honorowane w pojazdach Transportu GZM.
Aktualny status napraw i wściekli pasażerowie
O godzinie 9:30 służby techniczne przywróciły napięcie w sieci trakcyjnej. PKP PLK stopniowo przywraca ruch pociągów z wykorzystaniem trakcji elektrycznej.
Do zakończenia wszystkich prac część składów będzie jednak przejeżdżała przez stację z wykorzystaniem trakcji spalinowej. Cały czas działa specjalny zespół, który na bieżąco koordynuje działania, aby minimalizować utrudnienia.
Utrudnienia, które znacząco dziś uprzykrzyły życie pasażerom:
- Na 11.00 miałam umówioną rozmowę rekrutacyjną w Rybniku. Pociąg miał odjechać o 9.12 z peronu 4 - tak było napisane na tablicy. Czekałam na niego do 9.40. Później dowiedziałam się, że odjechał o 9.26 z zupełnie innego peronu. Na peronie nie słychać komunikatów. Jestem wściekła - mówi nam pani Daria.
- Mój pociąg do Warszawy miał wyjechać o 7:56. Jest 9:20, nadal stoi na torach - dodała pani Alina.