Minister Energii przekazał informacje o groźnym ataku hakerskim. Znamy szczegóły
Polski system energetyczny musiał zmierzyć się w ostatnich dniach z bezprecedensowym wyzwaniem, o czym poinformował minister energii Miłosz Motyka. Resort oraz Polskie Sieci Elektroenergetyczne przekazały kluczowe dane dotyczące bezpieczeństwa infrastruktury krytycznej w dobie ekstremalnych mrozów. Sytuacja ta rzuca nowe światło na nowoczesne zagrożenia czyhające na krajową sieć przesyłową.
- Nowa strategia hakerów uderza w OZE
- Rekordowe zapotrzebowanie podczas fali mrozów
- Kontekst geopolityczny i zagrożenie hybrydowe
- Rekomendacje i przyszłość ochrony sieci
Motyka: doszło do najsilniejszego od lat ataku na polski system elektroenergetyczny
Pod koniec 2025 roku doszło do najsilniejszej od lat próby zhakowania polskiego systemu elektroenergetycznego, która miała na celu zakłócenie komunikacji między wytwórcami a operatorami. Minister Miłosz Motyka podkreślił, że był to atak o zupełnie nowym charakterze, ponieważ agresorzy po raz pierwszy uderzyli w rozproszone źródła, takie jak farmy słoneczne czy pojedyncze turbiny wiatrowe. Dotychczasowe incydenty skupiały się głównie na dużych elektrowniach lub sieciach przesyłowych, jednak tym razem przeciwnik zmienił strategię. Dzięki sprawnej reakcji służb, cyberataki udało się skutecznie odeprzeć, chroniąc stabilność dostaw energii w całym kraju.
W ostatnich dniach 2025 r. doszło do próby zhakowania systemu energetycznego na dużą skalę. Cyberatak polegał na próbie zakłócenia komunikacji między instalacjami wytwórczymi a operatorami sieci na dużym obszarze Polski. Atak udało się odeprzeć – przekazał Motyka.
Minister podkreślił, że na tym etapie nie może ujawniać dodatkowych informacji, zaznaczając jednocześnie, że polskie służby mają wiedzę, kto może odpowiadać za próbę ataku.
Rekordowe zapotrzebowanie podczas fali mrozów
Równolegle z cyberzagrożeniem, polska sieć musiała poradzić sobie z rekordowym obciążeniem wynikającym z fali siarczystych mrozów oraz dynamicznego rozwoju gospodarczego. Polskie Sieci Elektroenergetyczne odnotowały historyczny szczyt zapotrzebowania na moc, który w piątek 9 stycznia osiągnął poziom 27,6 GW netto. Mimo tak ekstremalnych warunków pogodowych i wysokiej eksploatacji urządzeń, operator zapewnia o pełnym bezpieczeństwie dostaw oraz zachowaniu niezbędnej rezerwy mocy w systemie. Jednostki wytwórcze pozostają w pełnej gotowości, a prognozy na najbliższe dni nie przewidują problemów bilansowych, co uspokaja odbiorców indywidualnych i przemysłowych w całej Polsce.
Kontekst geopolityczny i zagrożenie hybrydowe
Chociaż resort energii nie wskazał jeszcze oficjalnie winnych, ministerstwo przyznaje, że ma konkretne podejrzenia co do autorów tego sabotażu. Podobne działania stanowią stały element taktyki Rosji, która regularnie niszczy infrastrukturę energetyczną Ukrainy, pozbawiając tysiące cywilów ogrzewania i światła w okresie zimowym. Warto również przypomnieć o niedawnych problemach Berlina, gdzie do awarii doprowadził atak grupy ekstremistycznej Vulkangruppe. Polska stała się więc częścią szerszego zjawiska walki hybrydowej, w której kluczowe systemy państwowe są celem zorganizowanych grup o charakterze politycznym lub terrorystycznym, działających na zlecenie obcych mocarstw.
Rekomendacje i przyszłość ochrony sieci
Obecnie trwają szczegółowe analizy techniczne, które mają pomóc w pełnym zrozumieniu mechanizmów wykorzystanych przez hakerów podczas tego nowatorskiego uderzenia w rozproszone źródła energii. Minister Motyka zapowiedział wdrożenie konkretnych rekomendacji, które wzmocnią odporność polskiej sieci na kolejne próby sabotażu, jakich należy spodziewać się w przyszłości. Konieczność ochrony pojedynczych wiatraków i farm fotowoltaicznych staje się nowym priorytetem dla krajowych służb odpowiedzialnych za cyberbezpieczeństwo. Incydent ten pokazał, że transformacja energetyczna w stronę OZE wymaga nie tylko nakładów finansowych na budowę instalacji, ale przede wszystkim zaawansowanych systemów cyfrowej ochrony przed nowoczesnymi agresorami.