Widzów aż zatkało. Największa gwiazda Sylwestra TVP wyszła na scenę i wtedy stało się to
Sylwester z Dwójką 2025 w katowickim Spodku od początku zapowiadał się jako jedno z najgłośniejszych muzycznych wydarzeń przełomu roku. Publiczność czekała na momenty, które odróżnią ten koncert od dziesiątek podobnych imprez transmitowanych w telewizji. Gdy na scenie pojawiła się największa zagraniczna gwiazda wieczoru, reakcja widzów była natychmiastowa i jednoznaczna.
- Sylwester z Dwójką 2025 w Katowicach. Wielkie nazwiska i wysokie oczekiwania
- Zagraniczne gwiazdy Sylwestra z Dwójką 2025. Spodek eksplodował emocjami
- Sting bez playbacku. Ten występ widzowie zapamiętają na długo
Sylwester z Dwójką 2025 w Katowicach. Wielkie nazwiska i wysokie oczekiwania
Telewizja Polska zadbała o to, by sylwestrowa noc miała wyjątkową oprawę i przyciągnęła przed ekrany miliony widzów. Katowicki Spodek na kilka godzin zamienił się w centrum polskiej sceny muzycznej, a lista artystów robiła ogromne wrażenie. Na scenie pojawili się m.in. Ich Troje, Maryla Rodowicz, Doda, Justyna Steczkowska, Kayah, Piersi, Piotr Kupicha i Feel, Oskar Cyms, Roxie, Viki Gabor, CLEO, Kuba Badach, Margaret, Michał Szpak, Dawid Kwiatkowski, Malik Montana, Blanka, Mandaryna, Andrzej Piaseczny oraz Grzegorz Hyży.
Dla polskiej publiczności byli to artyści doskonale znani z największych telewizyjnych koncertów. Właśnie dlatego apetyt na coś naprawdę wyjątkowego rósł z każdą kolejną godziną transmisji. Sylwestrowa noc miała przynieść element zaskoczenia i wyraźnie odróżnić się od poprzednich edycji.
Zagraniczne gwiazdy Sylwestra z Dwójką 2025. Spodek eksplodował emocjami
Od lat jednym z najmocniejszych punktów Sylwestra z Dwójką są występy artystów z zagranicy. Telewizja Polska już wcześniej zapraszała na tę imprezę takie gwiazdy jak Jason Derulo, Natalia Oreiro czy Black Eyed Peas, dlatego i tym razem poprzeczka została zawieszona wysoko.
W Katowicach pojawili się Al Bano i Romina Power – włosko-amerykański duet, który w latach 80. podbijał listy przebojów na całym świecie. Artyści mają na koncie ponad 20 albumów, udział w Konkursie Piosenki Eurowizji oraz takie hity jak „Felicità”, „Sharazan”, „Tu, soltanto tu (Mi hai fatto innamorare)” czy „Ci sarà”. Choć prywatnie rozstali się w 1999 roku, od 2013 roku ponownie współpracują zawodowo.
Na scenie pojawił się także Francesco Napoli, włoski wokalista i kompozytor kojarzony z przebojami „Balla Balla”, „Borneo”, „Piano piano”, „Marina”, „Ciao Italia” i „Viva la vita”. Już same te występy wywołały ogromne emocje wśród publiczności zgromadzonej w Spodku.
Sting bez playbacku. Ten występ widzowie zapamiętają na długo
Prawdziwą gwiazdą wieczoru okazał się jednak Sting. Legendarny brytyjski wokalista i multiinstrumentalista od ponad 50 lat nieprzerwanie koncertuje i wciąż przyciąga kolejne pokolenia fanów. Jego pojawienie się na scenie podczas Sylwestra z Dwójką 2025 było jednym z najbardziej wyczekiwanych momentów całej imprezy.
Kontrast był tym bardziej widoczny, że w tym samym czasie widzowie porównywali jego występ z koncertem Thomasa Andersa z zespołu Modern Talking, który – jak komentowano w sieci – zaprezentował się z playbacku. Wśród internautów pojawiły się dosadne wpisy, takie jak: „Playback aż miło”, „Thomas Anders widzę z playbacku leci” czy „Playback roku”.
Tymczasem Sting zaśpiewał na żywo, bez wspomagania się nagranym wokalem. Wykonał m.in. przebój zespołu The Police „Every Breath You Take” oraz solowe „Shape of My Heart”. Reakcja widzów była natychmiastowa. W komentarzach w mediach społecznościowych można było przeczytać:
– To był najpiękniejszy występ! Głos, dojrzałość, doświadczenie, TALENT.
– Uwielbiam go słuchać.
– Na coś takiego czekałam. Fantastyczny.
Dodatkowym akcentem, który szczególnie poruszył polską publiczność, był moment, gdy po zakończeniu występu Sting podziękował widzom po polsku. To właśnie wtedy wielu fanów uznało, że ten koncert przejdzie do historii Sylwestra z Dwójką.
