Węgry pod młotkiem. Państwowy majątek masowo wyprzedany przed wyborami
Węgierskie media alarmują o masowym pozbywaniu się najcenniejszych nieruchomości przez państwowego zarządcę. Portal G7.hu dotarł do danych, które wskazują na zauważalny pośpiech w wyprzedaży majątku. Sytuacja nabrała tempa w kluczowym momencie, o czym informują dziennikarze śledczy.
- Skala i tempo wyprzedaży majątku przed wyborami
- Ministerstwo sprzedane wraz z pracującymi urzędnikami
- Miliardy forintów za kluczowe budynki rządowe i skarbowe
- Historyczna klęska Fideszu i nowa większość parlamentarna
Skala i tempo wyprzedaży majątku przed wyborami
Portal G7.hu ujawnił, że państwowy zarządca nieruchomości MNV w ciągu zaledwie półtora roku sprzedał około 500 obiektów. Cały proces rozpoczął się pod koniec 2024 roku, jednak prawdziwy szczyt przypadł na pierwszy kwartał 2026 roku.
Według bazy danych MNV liczba licytacji była jeszcze wyższa niż sfinalizowanych umów. Portal ocenia te działania jednoznacznie:
„Trudno nie interpretować tego boomu sprzedażowego jako próby wyprzedaży dużej liczby wartościowych nieruchomości państwowych jeszcze przed wyborami”.
Wyprzedaż objęła nie tylko puste działki, ale przede wszystkim kluczowe biurowce i budynki administracji publicznej w samym centrum Budapesztu, co rzuca nowe światło na zarządzanie majątkiem wspólnym w ostatnich miesiącach kampanii wyborczej.
Ministerstwo sprzedane
Jedną z najbardziej zaskakujących transakcji była sprzedaż budynku Ministerstwa Spraw Wewnętrznych w prestiżowej V dzielnicy. Obiekt, który wcześniej usunięto z listy zabytków, został nabyty za blisko 51 miliardów forintów, czyli około 600 milionów złotych.

Nowym właścicielem została firma Eagle Hills ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich, kojarzona z projektem „mini-Dubaju”. Media zwracają uwagę na nietypowy tryb przekazywania własności przez odchodzącą władzę.
„W ostatnim czasie przeszkodą nie było nawet to, że dany budynek był wciąż używany przez jakąś organizację państwową; w takich przypadkach nieruchomość sprzedawano razem z użytkownikiem” – zauważa portal G7.hu.
Proceder ten dotyczył budynków strategicznych, które trafiły w prywatne ręce mimo trwającej w nich pracy administracji.
Miliardy forintów za kluczowe budynki rządowe i skarbowe
W podczas tzw. „wielkiej państwowej wyprzedaży”, kupiono również inne kosztowne kompleksy. Pod młotek trafiły też budynki Narodowego Urzędu Skarbowo-Celnego (NAV) w centrum miasta za 6,5 miliarda forintów oraz budynek Biura Gabinetu Premiera przy ulicy Garibaldi. Ten ostatni służył rządom Viktora Orbána jako miejsce najważniejszych konferencji prasowych. Nowych właścicieli znalazły również Zakłady Elektryczne (Elmű), które sprzedano za ponad 7,5 miliarda forintów.
G7.hu opublikował listę kilkunastu nieruchomości, których wartość jednostkowa przekroczyła ponad miliard forintów. Pozbycie się budynków stawia nową administrację pod ścianą. Rząd będzie musiał teraz wynajmować biurowce od prywatnych właścicieli, by zapewnić urzędom miejsce do pracy co generuje nowe, stałe obciążenia dla budżetu
Historyczna klęska Fideszu i nowa większość parlamentarna
Równolegle z wyprzedażami na Węgrzech doszło do politycznego trzęsienia ziemi. Opozycyjna partia TISZA pod wodzą Pétera Magyara zdobyła 138 mandatów w 199-osobowym parlamencie. Taki wynik daje nowej sile w parlamencie większość konstytucyjną dwóch trzecich głosów.
Koalicja Fidesz-KDNP, dowodzona przez Viktora Orbána, poniosła dotkliwą porażkę, uzyskując jedynie 55 mandatów. Pozostałe 6 miejsc zajęła partia Mi Hazánk.
„Nie sposób nie dostrzec, że boom sprzedażowy mógł być celowym działaniem przed wyborami” – podsumowuje portal G7.hu.
Zmiana władzy przy tak druzgocącej przewadze opozycji oznacza, że wszystkie dokonane w ostatniej chwili transakcje zostaną prawdopodobnie poddane szczegółowej kontroli przez nowy rząd w Budapeszcie.