Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Gigantyczny pożar. Słupy dymu widać z daleka. Cały budynek w ogniu. Sytuacja jest dramatyczna
Weronika Cibor
Weronika Cibor 01.02.2026 12:16

Gigantyczny pożar. Słupy dymu widać z daleka. Cały budynek w ogniu. Sytuacja jest dramatyczna

Gigantyczny pożar. Słupy dymu widać z daleka. Cały budynek w ogniu. Sytuacja jest dramatyczna
fot. FB/112 Polkowice

W Polkowicach wybuchł groźny pożar w jednym z dyskontów Biedronka. Na miejsce natychmiast wysłano kilkadziesiąt zastępów straży pożarnej z całego powiatu. Służby informują, że sytuacja jest dynamiczna i bardzo trudna. Akcja ratowników trwa, a ogień szybko rozprzestrzenia się w obiekcie. Mieszkańcy są proszeni o unikanie okolicy i stosowanie się do zaleceń służb.

  • Natychmiastowa mobilizacja jednostek ratunkowych
  • Chaos w centrum miasta i ewakuacja okolicznych mieszkańców
  • Walka z ogniem na wielu frontach

Natychmiastowa mobilizacja jednostek ratunkowych

Pożar w Biedronce został zgłoszony w godzinach wieczornych, gdy gęsty dym i płomienie były już widoczne z daleka. Pierwsze wozy strażackie z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Polkowicach przybyły na miejsce w ciągu kilku minut, jednak szybko okazało się, że ogień rozprzestrzenia się zbyt szybko, aby jedna jednostka mogła sobie z nim poradzić.

Dyspozytor natychmiast wezwał dodatkowe zastępy z Ochotniczych Straży Pożarnych z całego powiatu. Wkrótce na miejscu zgromadziło się imponujące zgrupowanie ratowników, co pokazuje powagę sytuacji. Budynek Biedronki jest obiektem handlowym o dużej kubaturze, wypełnionym materiałami łatwopalnymi – od plastikowych opakowań po towary spożywcze – co znacznie utrudnia akcję.

Strażacy nie tylko gaszą ogień, ale też dbają o stabilność konstrukcji budynku i zabezpieczają sąsiednie obiekty przed rozprzestrzenieniem się pożaru. Na miejscu działają również służby porządkowe, wyznaczając strefy bezpieczeństwa i kierując ruchem drogowym.

Chaos w centrum miasta i ewakuacja okolicznych mieszkańców

Pożar wybuchł w ruchliwej części Polkowic, co znacząco utrudnia działania ratowników. Pierwszym krokiem było przeprowadzenie ewakuacji osób znajdujących się w pobliżu płonącego budynku. Dzięki temu ryzyko wypadków i poparzeń zostało znacznie ograniczone.

Strażacy musieli też zabezpieczyć teren wokół dyskontu, wyznaczając szeroką strefę, do której nie mogły zbliżać się osoby postronne. Wysokie temperatury i toksyczne dymy, powstające w wyniku spalania tworzyw sztucznych, farb i innych materiałów syntetycznych, stwarzają poważne zagrożenie zdrowotne. Mieszkańcom pobliskich domów zaleca się zamknięcie okien i unikanie wychodzenia na zewnątrz.

Dodatkowo pożar spowodował znaczne utrudnienia w ruchu drogowym. Policja i strażacy zorganizowali objazdy, aby umożliwić przepływ innych pojazdów ratunkowych. Na miejscu działa także zespół zarządzania kryzysowego, który koordynuje wszystkie działania i monitoruje możliwość rozprzestrzeniania się ognia na sąsiednie budynki.

Walka z ogniem na wielu frontach

Gaszenie pożaru w dużym dyskoncie wymaga od strażaków działania w wielu miejscach jednocześnie. Ratownicy muszą dotrzeć do źródła ognia, które często ukryte jest w trudno dostępnych zakamarkach, magazynach lub instalacjach elektrycznych. Do tłumienia płomieni używa się wody i piany gaśniczej, która skuteczniej ogranicza spalanie materiałów stałych i minimalizuje ryzyko odbicia ognia.

Kluczowe jest również chłodzenie konstrukcji budynku, aby zapobiec jej zawaleniu. Strażacy korzystają z podnośników i drabin mechanicznych, by docierać do ognia od góry, a zespoły w pełnym umundurowaniu wchodzą do wnętrza sklepu w aparatach powietrznych, aby gasić płomienie w strefie silnego zadymienia.

Dodatkowo ratownicy zabezpieczają instalacje gazowe i elektryczne, aby uniknąć wybuchu lub porażenia prądem. Rozwijane są także kurtyny wodne przy sąsiednich budynkach, aby chronić je przed ciepłem i iskrami.

Pożary w dużych obiektach handlowych charakteryzują się tzw. „głębokim żarem”, gdzie ogień tli się wewnątrz materiałów i może odżyć po zalaniu powierzchni. Dlatego strażacy dokładnie sprawdzają cały obiekt, co może potrwać wiele godzin.

Przyczyna pożaru nie jest jeszcze znana i zostanie ustalona dopiero po zakończeniu akcji przez specjalistów z Komendy Powiatowej PSP. Dla mieszkańców Polkowic wydarzenie to pozostanie w pamięci jako dramatyczny wieczór, a dla sieci Biedronka – początek długiego procesu likwidacji szkód i odbudowy sklepu.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji