Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Tragiczny wypadek w Małopolsce. 3 osoby ranne, w akcji przeszkodził dron
Wiktoria  Klóska
Wiktoria Klóska 31.05.2026 16:25

Tragiczny wypadek w Małopolsce. 3 osoby ranne, w akcji przeszkodził dron

Tragiczny wypadek w Małopolsce. 3 osoby ranne, w akcji przeszkodził dron
Wypadek w Małopolsce, fot. OSP Trybsz/Facebook

Wypadek w Małopolsce wymagał pilnej interwencji ratowników i śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Akcja służb została jednak niespodziewanie utrudniona przez drona, który pojawił się nad miejscem zdarzenia. Strażacy nie kryją zaniepokojenia i ostrzegają, że sytuacja mogła zakończyć się znacznie gorzej.

Wypadek na trasie Trybsz–Czarna Góra. Na miejscu pracowało kilka służb

Do groźnego zdarzenia doszło w sobotę na trasie między Trybszem a Czarną Górą w województwie małopolskim. W wypadku ucierpiały trzy osoby, dlatego na miejsce skierowano ratowników oraz służby zabezpieczające teren. Akcja od początku wymagała sprawnego działania, bo poszkodowani potrzebowali pomocy medycznej.

Dwie osoby zostały przetransportowane do szpitala karetkami pogotowia. W przypadku trzeciego poszkodowanego konieczne było wezwanie śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. To oznaczało dodatkowe zabezpieczenie miejsca zdarzenia i przygotowanie przestrzeni do lądowania maszyny.

Tragiczny wypadek w Małopolsce. 3 osoby ranne, w akcji przeszkodził dron
Śmigłowiec LPR (zdj. ilustracyjne), fot. Pawel Wodzynski/East News

W takich sytuacjach liczy się każda minuta. Ratownicy muszą działać szybko i jednocześnie zadbać o bezpieczeństwo zarówno osób poszkodowanych, jak i całej załogi śmigłowca. Tym razem przebieg akcji skomplikowało jednak coś, czego w takim momencie nikt się nie spodziewał.

Dron nad miejscem akcji ratunkowej. Pojawiły się poważne utrudnienia

W trakcie działań ratunkowych nad miejscem wypadku pojawił się bezzałogowiec. Jak relacjonowali strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej w Trybszu, obecność drona mocno wpłynęła na przebieg akcji prowadzonej przez załogę LPR.

Problemy pojawiły się już podczas lądowania śmigłowca. Ratownicy musieli brać pod uwagę dodatkowe zagrożenie znajdujące się w powietrzu. To jednak nie był koniec utrudnień. Jak wynika z relacji strażaków, podobna sytuacja powtórzyła się również podczas późniejszego startu maszyny.

W praktyce nawet niewielki dron może w takich okolicznościach stworzyć realne niebezpieczeństwo. Kiedy w grę wchodzi śmigłowiec ratunkowy wykonujący manewry na niewielkiej wysokości, każda przeszkoda w przestrzeni powietrznej może mieć ogromne znaczenie. Dlatego obecność bezzałogowca wywołała wśród służb natychmiastową reakcję.

Strażacy z Trybsza alarmują po akcji. „Strach myśleć, co się mogło wydarzyć”

Po zakończeniu interwencji druhowie z Ochotniczej Straży Pożarnej w Trybszu zabrali głos w mediach społecznościowych i zwrócili się z apelem do osób korzystających z dronów. Ich wpis nie pozostawia wątpliwości, jak poważnie ocenili całe zdarzenie.

– Strach myśleć, co się mogło wydarzyć, gdyby w trakcie lądowania, czy startu [dron] wpadł w silniki helikoptera – napisali strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej w Trybszu w mediach społecznościowych.

Ratownicy podkreślili przy tym, jak ważne jest rozsądne korzystanie z bezzałogowców, szczególnie w miejscach, gdzie trwają działania służb. W takich momentach przestrzeń nad miejscem akcji musi być całkowicie bezpieczna. Tym razem udało się uniknąć tragedii, ale służby wyraźnie zaznaczają, że podobne sytuacje mogą mieć bardzo poważne konsekwencje.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji