Tragiczny wypadek Polki w Belgii. Wypadła z okna podczas pracy
Belgijska prokuratura pracy oraz inspekcja zbadają okoliczności wypadku w miejscowości Dilbeek, w którym zginęła 58-letnia obywatelka Polski. Kobieta poniosła śmierć na miejscu po upadku z pierwszego piętra budynku, w którym była zatrudniona jako pomoc domowa. Lokalne służby sprawdzają obecnie stan techniczny zabezpieczeń w miejscu zdarzenia.
Szczegóły nieszczęśliwego zdarzenia
Do wypadku doszło we wtorek, 19 maja, w godzinach popołudniowych w miejscowości Dilbeek na terenie Brabancji Flamandzkiej. Jak poinformował portal Aktualnosci.be, ofiarą jest obywatelka Polski, Pani Jolanta. Ciało kobiety odnalazł właściciel posesji około godziny 15.00.
Rzeczniczka Inspektoratu Pracy Natasha De Vylder przekazała belgijskim mediom oficjalne ustalenia dotyczące przebiegu tragedii.
„Wygląda na to, że kobieta chciała wytrzepać dywan przez okno na pierwszym piętrze. Prawdopodobnie oparła się o balustradę, która pękła, w wyniku czego doszło do upadku. Niestety, kobieta nie przeżyła” – wyjaśniła rzeczniczka.
Przybyłe na miejsce wypadku służby medyczne mogły jedynie stwierdzić zgon poszkodowanej Polki.
Inspekcja i prokuratura badają miejsce pracy
Oficjalne wszczęcie postępowania wyjaśniającego potwierdziła prokuratura pracy w Halle-Vilvoorde. Sprawą zajęła się także belgijska służba kontroli dobrostanu w miejscu pracy, która ma za zadanie odtworzyć dokładny przebieg i czas zdarzenia. Śledczy zapowiedzieli przeprowadzenie szczegółowych ekspertyz technicznych zabezpieczeń budynku.
Głównym elementem dochodzenia będzie weryfikacja stanu technicznego balustrady, która uległa zniszczeniu pod naciskiem ciała kobiety. Inspektorzy sprawdzą również, czy w miejscu wykonywania obowiązków przestrzegano obowiązujących zasad bezpieczeństwa i higieny pracy. Wyniki tych analiz pozwolą prokuraturze na ustalenie, czy do tragedii przyczyniły się zaniedbania ze strony właścicieli posesji, czy był to wyłącznie wypadek losowy.
Organizacja transportu ciała do Polski
Rodzina zmarłej rozpoczęła procedury związane ze sprowadzeniem ciała do kraju, gdzie odbędzie się pochówek. Syn pani Jolanty opublikował w mediach społecznościowych oświadczenie w tej sprawie.
„Jesteśmy w trakcie sprowadzania mamy z Belgii do Polski, gdzie zostanie pochowana – tak jak sobie tego życzyła. Wszystkie informacje na temat wystawienia oraz pogrzebu zostaną udostępnione w najbliższych dniach. Prosimy o modlitwę i dziękujemy za wszystkie słowa wsparcia” – napisał.
Pracodawca kobiety przekazał informację, że koszty transportu pokryje ubezpieczenie.
Ponieważ procedura wypłaty środków wymaga czasu, bliscy założyli tymczasową zbiórkę na pokrycie bieżących wydatków. Nadwyżka zostanie przekazana na cele charytatywne.