Tragiczny finał zawodów kolarskich. Nie żyje drugi uczestnik
Niedzielny maraton kolarski w Markach zakończył się tragedią. Podczas wyścigu rozgrywanego w ekstremalnym upale zginęło dwóch uczestników. Przez całą noc służby ratunkowe przeczesywały okoliczne lasy, a sprawą zajęła się już prokuratura.
Całonocne poszukiwania zakończone tragedią
Organizatorzy Poland Bike Marathon potwierdzili w oficjalnym komunikacie na Facebooku śmierć 71-letniego pana Kazimierza:
„Niestety, nie przyniosły one szczęśliwego rezultatu. Uczestnik naszych zawodów Pan Kazimierz nie żyje".
Starszy mężczyzna wystartował na dystansie 28 kilometrów i zaginął w trakcie jazdy.
Do poszukiwań zaangażowano policję, wojsko i straż pożarną, które przeczesywały teren z ziemi i powietrza, używając dronów i psów tropiących. W poniedziałek rano ciało kolarza zostało odnalezione w lesie niedaleko wyznaczonej trasy wyścigu.
Drugi kolarz znaleziony 200 metrów od trasy
To nie była jedyna ofiara tych zawodów. Służby ratunkowe odnalazły wcześniej ciało 30-letniego pana Michała, który reprezentował klub Catena Wyszków. Jak ustalił dziennikarz RMF FM Michał Krasoń, jego ciało znajdowało się około 200 metrów od trasy wyścigu, w zalesionym terenie.
Młody kolarz zaginął podczas jazdy i przez pewien czas był poszukiwany, zanim ratownicy dotarli do miejsca, gdzie leżał. Organizatorzy poinformowali o jego śmierci za pośrednictwem oficjalnych kanałów, wyrażając kondolencje dla rodziny i bliskich. Na miejscu natychmiast pojawiły się służby medyczne i policja, które zabezpieczyły teren na potrzeby śledztwa.
Prokuratura bada organizację wyścigu
W związku ze śmiercią 30-latka prokuratura wszczęła formalne śledztwo. Śledczy sprawdzają, czy organizatorzy dopełnili wszystkich wymaganych procedur bezpieczeństwa. Choć postępowanie dotyczy na razie sprawy pana Michała, prokuratura najprawdopodobniej wkrótce rozszerzy je o okoliczności śmierci 71-letniego pana Kazimierza.
Maraton odbywał się przy temperaturze sięgającej blisko 40 stopni Celsjusza, a prokuratura chce ustalić, czy decyzja o przeprowadzeniu zawodów w takim upale nie stanowiła bezpośredniego zagrożenia dla życia uczestników. Biegli z zakresu medycyny sądowej ocenią wdrożone środki ostrożności i zbadają wpływ ekstremalnych warunków pogodowych na stan fizyczny kolarzy. Odpowiedź na to pytanie może przesądzić o dalszym kierunku śledztwa.