Tragiczny finał akcji poszukiwawczej w Beskidzie Sądeckim. Potwierdził się czarny scenariusz
Krótka wyprawa w góry zakończyła się dramatem, który poruszył lokalną społeczność i internautów w całej Polsce. Przez kilkadziesiąt godzin trwała intensywna akcja poszukiwawcza, w którą zaangażowano służby ratunkowe oraz setki osób śledzących komunikaty w sieci. Jednak w środę po południu pojawiła się informacja, która zakończyła wszelkie nadzieje na szczęśliwy finał.
Okoliczności zaginięcia 55-letniego Pawła
55-letni Paweł we wtorek, 20 stycznia, wyruszył samotnie na górską wędrówkę w rejonie Beskidu Sądeckiego. Według ustaleń, mężczyzna planował standardową trasę, niewskazującą na podwyższone ryzyko, a jego wyjście w góry nie odbiegało od wcześniejszych aktywności. Opuścił miejsce pobytu około południa, najprawdopodobniej w okolicach Krynicy-Zdroju. Początkowo nic nie wskazywało na to, że wyprawa może zakończyć się dramatycznie. Niepokój pojawił się w godzinach popołudniowych, gdy kontakt z mężczyzną nagle się urwał. Paweł nie odpowiadał na próby połączeń, a do wieczora nie wrócił w umówione miejsce. Gdy nie dał znaku życia również w nocy, bliscy podjęli decyzję o zgłoszeniu zaginięcia odpowiednim służbom. Każda kolejna godzina bez informacji zwiększała obawy o jego bezpieczeństwo, zwłaszcza biorąc pod uwagę zimowe warunki panujące w górach.
Zakrojona na szeroką skalę akcja poszukiwawcza
Po zgłoszeniu zaginięcia natychmiast uruchomiono procedury ratunkowe. Do działań skierowano ratowników Krynickiej Grupy GOPR, którzy rozpoczęli przeszukiwanie możliwych tras oraz rejonów, w których mógł przebywać zaginiony. W akcję włączono również inne służby, a informacje o poszukiwaniach szybko zaczęły krążyć w internecie. Media społecznościowe odegrały istotną rolę — użytkownicy masowo udostępniali komunikaty, zdjęcia oraz apele o pomoc, licząc na to, że ktoś mógł widzieć mężczyznę lub posiadać istotne informacje. Poszukiwania prowadzono zarówno w terenie górskim, jak i w obszarach przyległych, uwzględniając różne możliwe scenariusze. Ratownicy działali w trudnych warunkach, nie tracąc nadziei na odnalezienie Pawła żywego. Każdy sygnał był weryfikowany, a działania trwały nieprzerwanie aż do środowego popołudnia.
Potwierdzenie najczarniejszego scenariusza
W środę, 21 stycznia, po południu nadeszła informacja, która zakończyła poszukiwania. Ciało 55-letniego mężczyzny odnaleziono na terenie zurbanizowanym w rejonie Nowego Sącza. Wiadomość została przekazana w oficjalnym komunikacie przez Krynicką Grupę GOPR. Ratownicy nie tylko potwierdzili tragiczny finał akcji, ale również podziękowali wszystkim osobom i instytucjom zaangażowanym w poszukiwania oraz wsparcie okazywane rodzinie zaginionego.
„Z głębokim żalem informujemy, że potwierdził się najczarniejszy scenariusz. Ciało zaginionego Pawła zostało dziś po południu odnalezione na terenie zurbanizowanym w rejonie Nowego Sącza. Rodzinie oraz bliskim składamy najszczersze kondolencje i wyrazy współczucia. Dziękujemy wszystkim służbom ratunkowym oraz internautom za ogromne zaangażowanie, pomoc i udostępnianie informacji. Ta sytuacja pokazała, że w chwilach zagrożenia potrafimy się zjednoczyć i działać razem” – przekazała Grupa Krynicka GOPR.