Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Tragedia w Polskim szpitalu. nie żyje 89-latka
Wiktoria  Klóska
Wiktoria Klóska 15.04.2026 16:20

Tragedia w Polskim szpitalu. nie żyje 89-latka

Tragedia w Polskim szpitalu. nie żyje 89-latka
Szpital, fot. Canva

Nocna interwencja służb w tarnogórskim szpitalu zakończyła się dramatycznie dla 89-letniej pacjentki oddziału neurologicznego. Kobieta trafiła do innej placówki w stanie ciężkim, gdzie przez kilka dni lekarze walczyli o jej życie. To kolejny podobny przypadek w tej placówce w ostatnich latach.

  • Wypadek na oddziale neurologicznym w Tarnowskich Górach
  • 89-latka wypadła z okna. Lekarze walczyli o jej życie
  • Szpital odpowiada na zarzuty. Trwa śledztwo i analiza zabezpieczeń

Wypadek na oddziale neurologicznym w Tarnowskich Górach

Do zdarzenia doszło we wtorek, 7 kwietnia, w godzinach nocnych. Około godziny 3 nad ranem służby zostały powiadomione o incydencie na terenie Wielospecjalistycznego Szpitala Powiatowego w Tarnowskich Górach. Jak wynika z ustaleń, 89-letnia pacjentka przebywała na oddziale neurologicznym, który mieści się na pierwszym piętrze budynku.

Kobieta została wcześniej odseparowana od innych pacjentów. Decyzję tę podjęto ze względu na jej zachowanie, które określano jako irracjonalne i agresywne. W takich sytuacjach personel medyczny musi reagować w sposób zapewniający bezpieczeństwo zarówno samego chorego, jak i innych osób znajdujących się na oddziale, dlatego zdecydowano się na zastosowanie dodatkowych środków ostrożności.

Pacjentkę umieszczono w osobnym pomieszczeniu i zabezpieczono przy użyciu pasów, co jest standardową procedurą w przypadku osób stwarzających potencjalne zagrożenie. Mimo to, jak wskazują wstępne ustalenia, kobieta zdołała wykorzystać moment nieuwagi personelu i samodzielnie uwolnić się z zastosowanych zabezpieczeń. To właśnie ten moment okazał się kluczowy dla dalszego przebiegu wydarzeń.

Tragedia w Polskim szpitalu. nie żyje 89-latka
Szpital, fot. Canva

89-latka wypadła z okna. Lekarze walczyli o jej życie

Sytuacja została odkryta przez pielęgniarkę, która weszła do sali pacjentki. Na miejscu zastała puste łóżko oraz szeroko otwarte okno, co natychmiast wzbudziło niepokój. Niedługo później kobietę odnaleziono na zewnątrz budynku w stanie ciężkim.

Poszkodowana została przetransportowana do szpitala w Bytomiu, gdzie przez kolejny tydzień trwała intensywna walka o jej życie. Lekarze podejmowali działania mające na celu ustabilizowanie jej stanu, jednak obrażenia okazały się zbyt poważne. Ostatecznie 14 kwietnia 89-latka zmarła.

To zdarzenie nie jest odosobnione. Jak przypomina „Dziennik Zachodni”, w lipcu 2022 roku doszło do bardzo podobnej tragedii, gdy z okna na drugim piętrze wypadła 46-letnia kobieta. Pomimo natychmiastowej reanimacji nie udało się jej uratować. Z kolei w kwietniu 2024 roku z trzeciego piętra wyskoczył 36-letni mężczyzna, który również zmarł mimo długotrwałej akcji ratunkowej prowadzonej przez medyków. Te zdarzenia tworzą niepokojącą serię, która ponownie zwraca uwagę na funkcjonowanie placówki.

Szpital odpowiada na zarzuty. Trwa śledztwo i analiza zabezpieczeń

Do sprawy odniósł się rzecznik placówki, Sławomir Głaz, który podkreślił, że każdy taki przypadek jest szczegółowo analizowany przez zarząd szpitala. Jak zaznaczył, celem tych działań jest wyciąganie wniosków i ewentualne wprowadzanie zmian poprawiających poziom bezpieczeństwa.

Jednocześnie rzecznik zwrócił uwagę na specyfikę funkcjonowania placówki. Szpital działa jako jednostka otwarta, co oznacza, że nie wszystkie rozwiązania stosowane w zamkniętych ośrodkach mogą być tutaj wdrożone. W praktyce przekłada się to na ograniczone możliwości stosowania bardziej restrykcyjnych zabezpieczeń technicznych.

Władze szpitala sceptycznie odnoszą się do pomysłów montażu krat w oknach. Tłumaczą to koniecznością zapewnienia odpowiedniej wentylacji pomieszczeń, co ma szczególne znaczenie w okresach wysokich temperatur. Dodatkowo wskazano, że pacjenci w stanie silnego majaczenia mogą wykazywać ponadprzeciętną siłę fizyczną, nad którą nie mają kontroli. To właśnie taki stan mógł przyczynić się do zerwania zabezpieczeń przez 89-letnią kobietę.

Obecnie sprawą zajmują się policja oraz prokuratura, które prowadzą postępowanie mające na celu dokładne wyjaśnienie wszystkich okoliczności zdarzenia. Dyrekcja szpitala deklaruje współpracę ze służbami oraz zapowiada analizę możliwych rozwiązań technicznych, które ograniczyłyby możliwość pełnego otwierania okien przez pacjentów, nie wpływając jednocześnie negatywnie na dostęp świeżego powietrza. Na razie jednak nie podjęto żadnych ostatecznych decyzji w tej sprawie.

Tragedia w Polskim szpitalu. nie żyje 89-latka
Świeczka, fot. Pixabay
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji