Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Tragedia podczas policyjnej interwencji. Nie żyje Polak, dzieci wszystko słyszały
Krzysztof Idziak
Krzysztof Idziak 20.02.2026 10:55

Tragedia podczas policyjnej interwencji. Nie żyje Polak, dzieci wszystko słyszały

Tragedia podczas policyjnej interwencji. Nie żyje Polak, dzieci wszystko słyszały
Fot. PP Photos/Shutterstock

Do wstrząsających scen doszło w Palmie na Majorce, gdzie rutynowa interwencja policji zakończyła się śmiercią 47-letniego Polaka. Jak podają hiszpańskie serwisy informacyjne, w dramatycznych wydarzeniach uczestniczyły dzieci, które stały się świadkami rodzinnego koszmaru. Służby wyjaśniają teraz, co doprowadziło do nagłego zgonu mężczyzny w jego własnym domu.

  • Nocny koszmar w dzielnicy Coll d’en Rabassa
  • Użycie paralizatora i tragiczny finał akcji
  • Podejrzenia dotyczące stanu zdrowia ofiary
  • Grupa do spraw zabójstw bada okoliczności

Nocny koszmar w dzielnicy Coll d’en Rabassa

Dramat rozegrał się nad ranem, około godziny 4:15, w jednej z kamienic w dzielnicy Coll d’en Rabassa. Służby zaalarmowano o agresywnym mężczyźnie, który w przypływie szału demolował wyposażenie mieszkania i stwarzał zagrożenie. Wewnątrz przebywała trójka małoletnich dzieci w wieku 3, 7 i 11 lat, podczas gdy ich matka znajdowała się w Niemczech. 

Na szczęście zareagowała czujna sąsiadka, która słysząc niepokojące hałasy, wyprowadziła przestraszone rodzeństwo do swojego lokalu. Zapewniła im bezpieczne schronienie, zanim sytuacja przybrała tragiczny obrót. Policja zastała na miejscu potężnego, ważącego około 140 kg napastnika, który nie reagował na polecenia.

Użycie paralizatora i tragiczny finał akcji

Kiedy funkcjonariusze hiszpańskiej Policji Narodowej wkroczyli do akcji, zastali Polaka w stanie silnego pobudzenia. Mężczyzna stawiał zaciekły opór, rzucał przedmiotami i w pewnym momencie próbował bezpośrednio zaatakować interweniujących mundurowych. Ze względu na jego agresję oraz dużą masę ciała, policjanci zdecydowali się na użycie paralizatora elektrycznego, aby obezwładnić napastnika. Niestety, niemal natychmiast po wyładowaniu 47-latek stracił przytomność, a jego serce przestało bić

Mimo błyskawicznie podjętej reanimacji, prowadzonej najpierw przez samych policjantów, a później przez zespół medyczny, życia mężczyzny nie udało się uratować. Lekarze stwierdzili zgon bezpośrednio na miejscu tragicznego zdarzenia.

Podejrzenia dotyczące stanu zdrowia ofiary

Śledczy badający sprawę koncentrują się na ustaleniu, co wywołało ekstremalne zachowanie Polaka przed przyjazdem służb. Nieoficjalne informacje płynące z hiszpańskich mediów, takich jak serwis ultimahora.es, wskazują na prawdopodobieństwo znajdowania się mężczyzny pod wpływem silnych środków odurzających. Stan pobudzenia, w połączeniu ze stresem fizycznym podczas szamotaniny, mógł doprowadzić do nagłego zatrzymania krążenia. 

Kluczowym dowodem w sprawie będzie nagranie wideo z przebiegu interwencji, które zarejestrowało sekundy dramatu. Pomoże ono wyjaśnić, czy użycie środków przymusu bezpośredniego było adekwatne do sytuacji i czy zachowano procedury bezpieczeństwa podczas obezwładniania napastnika w jego własnym domu.

Grupa do spraw zabójstw bada okoliczności

Obecnie sprawą zajmuje się wyspecjalizowana grupa do spraw zabójstw, co jest standardową procedurą w przypadku zgonów podczas policyjnych działań. Ciało 47-latka przekazano do zakładu medycyny sądowej, gdzie sekcja zwłok ma ostatecznie wskazać przyczynę śmierci. Eksperci przeprowadzą również szczegółowe badania toksykologiczne, aby potwierdzić obecność niedozwolonych substancji w organizmie. 

Tragedia ta pozostawiła w szoku lokalną społeczność, a w szczególności troje dzieci, które zostały bez ojca w obcym kraju. Służby konsularne oraz opieka społeczna monitorują sytuację rodziny, starając się zapewnić wsparcie małoletnim, którzy podczas tej feralnej nocy słyszeli dramatyczną walkę o życie rodzica za ścianą sąsiedniego mieszkania.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji