Szef MON nie wytrzymał. "To jest zdrada. To jest zdrajca"
Wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz ostro skomentował działania byłego żołnierza Wojska Polskiego, który jest poszukiwany listem gończym za współpracę z rosyjskim wywiadem i rozpowszechnianie dezinformacji. „To jest zdrada. To jest zdrajca” — powiedział szef MON, podkreślając, że wobec podejrzanego nie ma miejsca na zmiłowanie.
- Były żołnierz Wojska Polskiego poszukiwany za współpracę z rosyjskim wywiadem
- Szef MON: „To jest zdrada wartości, etosu, historii i przyszłości Polski”
- Poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa. Sprawą zajmuje się ABW
Były żołnierz Wojska Polskiego poszukiwany za współpracę z rosyjskim wywiadem
Prokuratura Okręgowa w Krakowie wydała postanowienie o przedstawieniu poważnych zarzutów byłemu żołnierzowi Sił Zbrojnych RP, który jest obecnie poszukiwany listem gończym. Śledczy podejrzewają mężczyznę o udział w działaniach na rzecz rosyjskiego wywiadu oraz szerzenie dezinformacji skierowanej przeciwko bezpieczeństwu państwa.
Według ustaleń prokuratury, podejrzany wykorzystywał do tego m.in. media społecznościowe takie jak TikTok, publikując materiały o charakterze propagandowym. Materiały te, jak wynika z informacji śledczych, mogły działać na szkodę ładu publicznego, podważać zaufanie obywateli do instytucji państwowych oraz wspierać obce interesy.
Ponadto prokuratura zarzuca mężczyźnie podjęcie służby w obcym wojsku bez wymaganej zgody organów państwowych, co jest kolejnym przestępstwem obciążającym byłego wojskowego. W związku z tym do Sądu Rejonowego dla Krakowa-Śródmieścia trafił wniosek o zastosowanie tymczasowego aresztowania.
Szef MON: „To jest zdrada wartości, etosu, historii i przyszłości Polski”
Do doniesień prokuratury odniósł się osobiście wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz, który w ostrych słowach skomentował działania byłego żołnierza.
To jest zdrada. To jest zdrajca. Trzeba go ścigać i dobrze, że został list gończy wysłany - powiedział szef MON. Jak dodał, w takich przypadkach nie może być mowy o "zmiłuj i przebacz".
— mówił szef MON
W wypowiedzi Kosiniak-Kamysz wyraźnie podkreślił, że polskie państwo traktuje współpracę z obcym wywiadem i szerzenie dezinformacji jako jedno z najpoważniejszych przestępstw przeciwko interesowi narodowemu. Podkreślono, że instytucje państwowe muszą reagować zdecydowanie i bez kompromisów.
To jest zdrada wartości, etosu, historii i przyszłości Polski
-mówił wicepremier
Poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa. Sprawą zajmuje się ABW
Według ustaleń śledczych podejrzany były żołnierz Wojska Polskiego najprawdopodobniej przebywa obecnie na terytorium Federacji Rosyjskiej. To właśnie ta okoliczność miała przesądzić o wystawieniu za nim listu gończego. Prokuratura podkreśla, że postępowanie ma charakter rozwojowy, a organy ścigania analizują kolejne wątki sprawy, które mogą mieć istotne znaczenie dla bezpieczeństwa państwa. Jak przekazała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Krakowie Oliwia Bożek-Michalec, śledztwo prowadzi delegatura Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
Rozpowszechnianie fałszywych informacji, jakie zarzuca się mężczyźnie podlega pod 130 art. kodeksu karnego. Tego typu działania są traktowane jako poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa wewnętrznego kraju, zwłaszcza w kontekście trwającej wojny informacyjnej i zwiększonej aktywności obcych służb wywiadowczych. Śledczy nie wykluczają dalszych zarzutów, a sprawa pozostaje pod stałym nadzorem służb specjalnych.