FC Barcelona to hiszpański klub sportowy założony w 1899 roku. Zawodnicy Dumy Katalonii rozgrywają swoje spotkania na stadionie Camp Nou.
Kapitan reprezentacji Polski rozegrał swój ostatni mecz na stadionie Camp Nou w barwach FC Barcelony. Opublikowane w mediach społecznościowych nagrania ujawniają, w jaki sposób kibice z Katalonii postanowili podziękować napastnikowi za lata występów. To emocjonalne wydarzenie, relacjonowane przez hiszpańskie media, zamyka ważny rozdział w karierze polskiego piłkarza.
Podczas niedzielnego meczu z Realem Betis Robert Lewandowski po raz ostatni wystąpił na stadionie Camp Nou w barwach FC Barcelona. Jak wynika z relacji hiszpańskich mediów oraz transmisji telewizyjnej, po zakończeniu spotkania 37-letni napastnik zabrał głos na murawie. Jego bezpośredni apel do kibiców wywołał poruszenie na trybunach.
Robert Lewandowski poinformował w mediach społecznościowych o odejściu z FC Barcelony wraz z końcem obecnego sezonu. Komunikat kapitana reprezentacji Polski pojawił się na dobę przed jego pożegnalnym występem na stadionie Camp Nou. Przed niedzielnym meczem doświadczony napastnik wystosował również specjalny apel skierowany bezpośrednio do kibiców katalońskiej drużyny.
FC Barcelona pożegnała Roberta Lewandowskiego po czterech latach gry. Sam zawodnik również zakończył swoją przygodę z Katalonią, podkreślając, że odchodzi z poczuciem spełnionej misji. Jego odejście zamyka jeden z najważniejszych rozdziałów współczesnej historii "Blaugrany” i kariery jednego z najwybitniejszych polskich piłkarzy. Klub zamieścił poruszający wpis, który lotem błyskawicy obiegł niemal cały świat. Niebywale, jak nazwano kapitana reprezentacji Polski.
Robert Lewandowski w sobotnie popołudnie 16 maja oficjalnie ogłosił, że po bieżącym sezonie odejdzie z FC Barcelony. Wybitny polski piłkarz wydał specjalne oświadczenie, tym samym rozwiewając wszelkie wątpliwości nt. swojej przyszłości. 37-latek o swojej decyzji poinformował w swoich mediach społecznościowych.
Robert Lewandowski wszedł z ławki i odmienił hit La Liga z Atletico Madryt. Barcelona wygrała 2:1 na Metropolitano, a gol Polaka dał jej nie tylko komplet punktów, ale też bardzo mocny ruch w walce o tytuł. Najciekawsze jest jednak to, w jaki sposób padła bramka, o której po meczu mówiła cała Hiszpania.Robert Lewandowski wszedł późno, ale trafił w kluczowym momencieBarcelona wykorzystała wpadkę Realu. Tabela La Liga nagle wygląda inaczejGol Lewandowskiego był kuriozalny, ale bezcenny. O tym mówi cała Hiszpania
Robert Lewandowski poprowadził FC Barcelonę do historycznego zwycięstwa w rewanżu 1/8 finału Ligi Mistrzów. Polak pobił rekord, który przez lata wydawał się nienaruszalny, a jego zachowanie po trafieniu wprawiło kibiców w osłupienie.Siedem goli i demonstracja siłyRekord Messiego i słynna maskaRaphinha domknął dziełoKontuzja Garcii i debiut Szczęsnego
Ma dopiero 7 lat, a już zachwyca piłkarski świat. Liam Szczęsny, syn bramkarza FC Barcelony, Wojciecha Szczęsnego, stał się bohaterem internetu po nagraniu, na którym efektownie drybluje między rywalami i zdobywa piękną bramkę w akademii młodzieżowej Barcelony.Internet oszalał na punkcie Liama Szczęsnego: dryblingi i gol w akademii BarcelonyDryblingi, bramka i porównania do Messiego – Liam zachwyca fanówLiam i Wojciech Szczęsny – rodzinna saga piłkarskiego talentu
FC Barcelona poniosła jedną z najcięższych porażek w ostatnich latach. W pierwszym meczu półfinału Copa del Rey na stadionie Metropolitano uległa Atlético Madryt 0:4. Wszystkie gole padły już w pierwszej połowie, a Hansi Flick w desperackiej próbie ratowania wyniku wprowadził Roberta Lewandowskiego już w 37. minucie. Polak miał okazać się kołem ratunkowym, ale niestety również utonął, lądując z resztą drużyny na dnie.Atlético zdominowało spotkanie kontratakami i strzeliło cztery bramki przed przerwą Jedyna groźna sytuacja Polaka to niecelna główka w doliczonym czasie gryLewandowski wszedł za Marca Casadó, ale zmiana nie zatrzymała ofensywy gospodarzy
Po tygodniach spekulacji i nagłych zwrotów akcji, jeden z najbardziej wszechstronnych bocznych obrońców świata ponownie przywdzieje bordowo-granatowe barwy. To powrót podyktowany nie tylko sportową kalkulacją, ale przede wszystkim wielką determinacją samego zawodnika, który odrzucił lukratywne oferty, by znów grać w stolicy Katalonii.
W finale Superpucharu Hiszpanii, rozegranym 11 stycznia 2026 roku w Dżuddzie w Arabii Saudyjskiej, FC Barcelona pokonała Real Madryt 3:2. Mecz miał wielu bohaterów, a jednym z nich został pewien znany napastnik z Polski. Jak jednak jego występ został oceniony w hiszpańskiej prasie? Sprawdzamy.Zaskoczenie składem. Hiszpańska prasa przewidywała, że Lewandowski usiądzie na ławce, ale trener Hansi Flick postawił na Polaka od pierwszej minutyGol Lewandowskiego w doliczonym czasie pierwszej połowy przywrócił prowadzenie Barcelonie i podkreślił jego specjalny związek z tymi rozgrywkamiDziennikarze chwalą błysk Polaka, mimo braku wielu okazji, i widzą w tym sygnał powrotu do formy
Kibice Dumy Katalonii otrzymali niespodziewaną wiadomość na krótko przed pierwszym gwizdkiem sędziego. Sztab szkoleniowy został zmuszony do korekty składu w ostatniej chwili, co jest pokłosiem nagłego pogorszenia stanu zdrowia jednego z zawodników. Sytuacja wymagała błyskawicznej reakcji klubu i wydania oficjalnego oświadczenia wyjaśniającego przyczyny absencji polskiego bramkarza.
Robert Lewandowski zmarnował rzut karny w hitowym meczu Barcelony z Atletico Madryt, posyłając piłkę wysoko nad bramkę Jana Oblaka przy stanie 1:1. Sytuacja wywołała falę komentarzy, a eksperci i kibice mówią o jednym z najgorzej wykonanych karnych w jego karierze.
Robert Lewandowski wrócił na odnowione Camp Nou i zrobił dokładnie to, czego oczekiwali kibice: został bohaterem wieczoru. Jego występ rozpalił emocje nie tylko w Barcelonie, ale też w Polsce, gdzie znów mówi się o wielkim powrocie formy i nowych planach sportowych.
Po kilku tygodniach niepewności kibice FC Barcelony i reprezentacji Polski mogą wreszcie odetchnąć. Ewa Pajor, która doznała kontuzji kolana w październikowym meczu ligowym, dostała od lekarzy zielone światło na powrót do gry. W niedzielę może ponownie pojawić się na murawie – choć jeszcze nie od pierwszej minuty.
FC Barcelona wciąż zmaga się z plagą kontuzji, a nadchodzące starcie z Celtą Vigo może okazać się kolejnym testem charakteru drużyny. Hansi Flick wciąż nie może liczyć na pełny skład, a problemy zdrowotne dotknęły kolejnego kluczowego zawodnika. Czy zespół poradzi sobie w tym trudnym momencie, kiedy każda decyzja kadrowa staje się kluczowa?
Robert Lewandowski, który w niedzielnym meczu z Celtą Vigo strzelił hat-tricka, dziś jest na ustach wszystkich. Jednak to, co Lewy powiedział dziennikarzom po meczu odbiło się jeszcze szerszym echem.
Decyzja sędziego z meczu Club Brugge – FC Barcelona wywołała lawinę komentarzy. Gdy wielu ekspertów twierdzi, że gol dla Belgów powinien zostać uznany, Adam Nawałka nie ma wątpliwości – arbiter postąpił słusznie, a fala krytyki wobec Wojciecha Szczęsnego jest przesadzona.
Wojciech Szczęsny odnalazł się w Barcelonie i wciąż pokazuje, że potrafi zatrzymać największe gwiazdy futbolu. Jednak jego brat, Jan Szczęsny, w rozmowie z mediami zaskakuje szczerością — sugeruje, że golkiper być może wolałby dziś już nie walczyć o miejsce w bramce, lecz przyglądać się grze z boku. Co naprawdę dzieje się w cieniu katalońskiej bramki?
Jeszcze kilka miesięcy temu wydawało się, że Hansi Flick ma w Barcelonie wszystko – sukcesy, poparcie kibiców i nowy kontrakt do 2027 roku. Teraz jednak hiszpańskie media donoszą o sensacyjnym zwrocie akcji. Niemiecki szkoleniowiec podobno poinformował współpracowników, że po sezonie opuści klub. Co stoi za tą decyzją?
Robert Lewandowski wraca po kontuzji i może ponownie zagrać dla Barcelony. Hansi Flick potwierdził, że napastnik jest w pełni sił i znajdzie się w kadrze meczowej na spotkanie z Elche. Choć nie wiadomo, czy Polak od razu pojawi się w wyjściowym składzie, jego powrót to dobra wiadomość dla kibiców Dumy Katalonii.
El Clasico zakończyło się przegraną Barcelony 1:2 z Realem Madryt i odsłoniło poważne problemy mistrzów Hiszpanii w defensywie. Jedynym, który utrzymał emocje pod kontrolą, był Wojciech Szczęsny. Statystyki pokazują, że tak słabo pod wodzą Hansiego Flicka nie było od lat, a eksperci porównują obecną sytuację do ery Koemana.
Kiedy wydawało się, że pomysł rozegrania meczu Barcelony w Miami upadł na dobre, pojawił się nowy, jeszcze bardziej zaskakujący kierunek. Według doniesień hiszpańskich mediów Duma Katalonii może zagrać towarzyski mecz w Ameryce Południowej – a konkretnie w Peru. Co stoi za tą decyzją i jak reagują na nią zawodnicy?
Niepewność wokół przyszłości Roberta Lewandowskiego narasta. Kontrakt z FC Barceloną dobiega końca, a hiszpańskie media coraz śmielej piszą, że klub nie planuje go przedłużać. W tym samym czasie z Włoch płyną sygnały o poważnym zainteresowaniu ze strony AC Milanu. Czy to właśnie San Siro może być miejscem, w którym kapitan reprezentacji Polski przeżyje drugą piłkarską młodość?
FC Barcelona stanęła w obliczu jednej z największych katastrof w swojej nowoczesnej historii. Podczas zgromadzenia socios prezes Joan Laporta opowiedział, jak klub uniknął surowych sankcji UEFA, które mogły skończyć się nawet wykluczeniem „Dumy Katalonii” z Ligi Mistrzów. Kulisy tych decyzji i strategii finansowej zaskakują nawet najbardziej zagorzałych kibiców.
Po emocjonującym tygodniu reprezentacyjnych zmagań w Polsce kibice odetchnęli, a w Barcelonie zapanowała prawdziwa euforia. Robert Lewandowski nie tylko zdobył gola i pomógł kadrze w zwycięstwie, ale przede wszystkim wraca do klubu w pełni zdrowy.
Od października zeszłego roku Wojciech Szczęsny jest bramkarzem FC Barcelony. Polak uratował zespół w obliczu kontuzji Marca-Andre ter Stegena. Niemiec przymierza się już do powrotu na boisko, a to oznacza złe wieści dla polskiego golkipera. W dodatku, dziennikarze ujawnili cel niemieckiego bramkarza, co budzi niepokój u polskich kibiców.
FC Barcelona wygrała wczoraj na wyjeździe z Atletico Madryt 4:2. Duma Katalonii zagrała kapitalne zawody, a bramkę kontaktową zdobył Robert Lewandowski. Polski napastnik również rozegrał dobry mecz, co nie umknęło uwadze Hiszpanów. Tylko spójrzcie, jak o nim piszą.