Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Tego w środku nocy dopuścił się Iran. Skutki mogą być opłakane, jest pilna reakcja szefowej KE
Michał  Troszkiewicz
Michał Troszkiewicz 02.03.2026 08:42

Tego w środku nocy dopuścił się Iran. Skutki mogą być opłakane, jest pilna reakcja szefowej KE

Tego w środku nocy dopuścił się Iran. Skutki mogą być opłakane, jest pilna reakcja szefowej KE
fot. ANWAR AMRO/AFP/East News

W samym środku nocy, Iran dopuścił się nieprzewidzianego ataku na terenie europejskiego kraju, który postawiły służby w stan najwyższej gotowości, jak również wywołały międzynarodowe poruszenie. Władze oficjalnie potwierdziły incydent, podkreślając jednocześnie, że sytuacja jest monitorowana, a bezpieczeństwo pozostaje priorytetem. W tle zdarzeń pojawia się kontekst napięć na Bliskim Wschodzie. Jest pilna reakcja szefowej KE.

  • Alarm w europejskim kraju. Drony wymierzone w brytyjską bazę
  • W cieniu trwającej wojny
  • Alarm, pilne komunikaty i narada władz. Natychmiastowa reakcja po incydencie

Alarm w europejskim kraju. Mówi o tym cały świat

W nocy z niedzieli na poniedziałek brytyjska baza sił powietrznych RAF Akrotiri na Cyprze została zaatakowana przez bezzałogowy statek powietrzny. Jak podaje Onet, w zdarzeniu miały brać udział dwa drony, z których jeden został zestrzelony, a drugi spowodował jedynie niewielkie szkody materialne.

Według dostępnych ustaleń uderzenie nastąpiło krótko po północy, a odpowiednie procedury bezpieczeństwa zostały uruchomione natychmiast po wykryciu zagrożenia. Rzecznik cypryjskiego rządu przekazał, że w zdarzeniu brał udział bezzałogowy dron, który wyrządził ograniczone szkody, a właściwe instytucje stale monitorują sytuację i współpracują z rządem Wielkiej Brytanii oraz administracją brytyjskich baz na wyspie.

Informację o incydencie potwierdził prezydent Cypru Nikos Christodulidis, wskazując, że sytuacja jest pod kontrolą służb i władz państwowych, zapewnił też, że kraj nie bierze udziału w działaniach militarnych związanych z konfliktem w regionie. 

Chcę jasno powiedzieć, że nasz kraj nie uczestniczy i nie ma zamiaru uczestniczyć w żadnej akcji militarnej- oświadczył Nikos Christodulidis

Prezydent Cypru dodał także, że pozostaje w stałym kontakcie z europejskimi przywódcami.

Do nocnego zdarzenia odniosła się także szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen.

Chociaż Republika Cypryjska nie była celem, chcę to jasno powiedzieć: w obliczu jakiegokolwiek zagrożenia stoimy ramię w ramię, stanowczo i jednoznacznie po stronie naszych Państw Członkowskich -zadeklarowała na platformie x.com

Ursula von der Leyen poinformowała, że rozmawiała z prezydentem Cypru Nikosem Christodulidisem na temat incydentu z udziałem bezzałogowego statku powietrznego, który krótko po północy zaatakował brytyjską bazę w Akrotiri. Podkreśliła, że Unia Europejska wspólnie, stanowczo i jednoznacznie popiera swoje państwa członkowskie w obliczu wszelkich zagrożeń.

Atak na bazę w Europie w cieniu trwającej wojny

Atak na bazę na Cyprze wpisuje się w szerszy kontekst eskalacji napięć na Bliskim Wschodzie, gdzie w ostatnich dniach doszło do serii działań militarnych wymierzonych w Iran oraz jego reakcji odwetowych. Według doniesień agencji Associated Press przywoływanych w mediach, uderzenie dronem typu Shahed nastąpiło niedługo po oświadczeniu brytyjskiego premiera Keira Starmera, który informował, że brytyjskie bazy mogą być wykorzystywane do działań o charakterze defensywnym przeciwko irańskim magazynom lub wyrzutniom rakiet.

Równolegle pojawiały się także doniesienia o możliwych rakietach wystrzelonych przez Iran w kierunku Cypru, jednak cypryjski rząd nie potwierdził tych informacji. Rzecznik władz podkreślił, że nie ma dowodów na to, iż krajowi groziło bezpośrednie niebezpieczeństwo, a odpowiednie organy na bieżąco analizują rozwój sytuacji.

Eksperci i politycy wskazują, że potencjalnym celem odwetowych działań mogą być brytyjskie instalacje wojskowe rozmieszczone w regionie, w tym bazy na Cyprze, które odgrywają strategiczną rolę w operacjach wojskowych na Bliskim Wschodzie. Sam brytyjski minister obrony zaznaczał wcześniej, że reakcje Teheranu na działania USA i ich sojuszników mogą być chaotyczne i trudne do przewidzenia.

Alarm, pilne komunikaty i narada władz. Natychmiastowa reakcja po incydencie

Po ataku w brytyjskich bazach na Cyprze ogłoszono alarm bezpieczeństwa, a personel oraz ich rodziny otrzymali pilne powiadomienia o potencjalnym zagrożeniu. Z relacji wynika, że zalecono im pozostanie w domach, unikanie okien oraz stosowanie się do instrukcji bezpieczeństwa do odwołania.

Cypryjskie władze podkreślają, że szkody były niewielkie, a incydent nie doprowadził do poważnych zniszczeń infrastruktury. Równocześnie Rada Bezpieczeństwa Narodowego obradowała w trybie ciągłym pod przewodnictwem prezydenta, co pokazuje skalę powagi sytuacji oraz konieczność bieżącej koordynacji działań z partnerami międzynarodowymi.

Władze wyspy starają się jednocześnie uspokajać opinię publiczną, akcentując brak bezpośredniego zaangażowania Cypru w działania militarne. Oficjalne komunikaty wskazują na ścisłą współpracę z Wielką Brytanią i instytucjami międzynarodowymi oraz stałe monitorowanie zagrożeń wynikających z dynamicznej sytuacji geopolitycznej w regionie. Jak podkreślono w komunikatach, dalsze informacje mają być przekazywane na bieżąco wraz z rozwojem wydarzeń.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji