Tak wyglądało spotkanie Karola Nawrockiego z Viktorem Orbanem. Te zdjęcie mówi wszystko
Spotkanie prezydenta Karola Nawrockiego z premierem Węgier Viktorem Orbanem przez dłuższy czas było odkładane i budziło liczne kontrowersje. Ostatecznie do rozmów obu polityków doszło 23 marca, co oficjalnie potwierdziła Kancelaria Prezydenta. Sama wizyta od początku wzbudzała zainteresowanie i dyskusje, m.in. ze względu na polityczny kontekst oraz relacje węgierskiego przywódcy z Władimirem Putinem.
- Karol Nawrocki spotkał się z Viktorem Orbanem
- Grudniowe spotkanie zostało odwołane
- Nerwowo po konferencji. Spięcie prezydenta z dziennikarzem
Karol Nawrocki spotkał się z Viktorem Orbanem
Planowana wizyta prezydenta Karola Nawrockiego na Węgrzech od początku budziła kontrowersje i zainteresowanie opinii publicznej. Choć oficjalnym powodem wyjazdu były obchody Dnia Przyjaźni Polsko-Węgierskiej - wydarzenia o wieloletniej tradycji, kultywowanego także przez poprzednich prezydentów - to zbieżność terminu z organizowanym w Budapeszcie Wielkim Zgromadzeniem koalicji Patrioci dla Europy, w którym brali udział m.in. Matteo Salvini oraz Marine Le Pen, nadała sprawie szerszy kontekst. W przestrzeni medialnej pojawiły się spekulacje dotyczące możliwego znaczenia tej wizyty w kontekście bieżącej sytuacji politycznej w regionie.
Ostatecznie w poniedziałek w Budapeszcie doszło do spotkania Karola Nawrockiego z premierem Węgier Viktorem Orbanem, co wieczorem potwierdziła Kancelaria Prezydenta.
Grudniowe spotkanie zostało odwołane
Do spotkania z premierem Viktorem Orbanem miało dojść już 3 grudnia ubiegłego roku, zaledwie kilka dni po jego wizycie na Kremlu. Ostatecznie jednak rozmowy nie doszły do skutku. Jak tłumaczył wówczas w TVN24 rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz, decyzja była bezpośrednio związana ze spotkaniem Orbana z Władimir Putin.
- W związku ze zrealizowaną przez Premiera Viktora Orbana wizytą w Moskwie i jej kontekstem, Prezydent K. Nawrocki zdecydował się ograniczyć program swojej wizyty na Węgrzech wyłącznie do szczytu prezydentów Grupy Wyszehradzkiej w Ostrzyhomiu – oświadczył wówczas szef Biura Polityki Międzynarodowej w Pałacu Prezydenckim, Marcin Przydacz.
Nerwowo po konferencji. Spięcie prezydenta z dziennikarzem
Do napiętej sytuacji doszło już wcześniej, podczas spotkania prezydenta Karola Nawrockiego z prezydentem Węgier Tamasem Sulyokiem w Przemyślu, zorganizowanego w ramach obchodów Dni Przyjaźni Polsko-Węgierskiej. Po zakończeniu wspólnej konferencji prasowej jeden z dziennikarzy TVN zapytał Nawrockiego o relacje premiera Węgier Viktora Orbana z Władimirem Putinem.
- Czy panu już nie przeszkadza zażyłość Viktora Orbana z Władimirem Putinem? – padło pytanie.
Reakcja prezydenta była natychmiastowa i wyraźnie emocjonalna.
- Pan nie słuchał, co ja myślę o Władimirze Putinie? Robiliście materiały, że mnie ściga Putin? Pan redaktor się ogarnie i słucha, co mówi prezydent Polski. Mówię do pana, panie redaktorze. Władimir Putin to zbrodniarz, rozumie pan redaktor? - odpowiedział podniesionym głosem.
Wypowiedź ta wyraźnie odbiegała od standardowego języka dyplomatycznego, charakterystycznego dla oficjalnych wystąpień głowy państwa, co pokazuje, że prezydent odebrał pytanie jako próbę podważenia jego wcześniejszych deklaracji dotyczących Rosji.