Goniec.pl
pani agnieszka

Screen Interwencja Polsat News z mat. "Interwencja": Szpital w Wejherowie odesłał kobietę do domu. Umarła na rękach męża

Szpital odesłał 43-latkę do domu. Trzy godziny później zmarła na rękach męża

23 Czerwca 2021

Autor tekstu:

Klaudia Bochenek

Udostępnij:

Pan Krzysztof został sam z 12-letnim synem. Ukochana żona, 43-letnia Agnieszka, zmarła w Dzień Matki, zaledwie trzy godziny po wypisaniu z wejherowskiego szpitala. Lekarze mieli uznać, że nie wymaga hospitalizacji i zdecydowali o jej powrocie do domu.

27 czerwca para świętowałaby 12. rocznicę ślubu, towarzyszyłby im ukochany syn. Niestety, wszystko potoczyło się nagle i nieoczekiwanie, ratownikom nie udało się wygrać walki o życie pani Agnieszki.

poznan

Poznań walczy ze skutkami nawałnicy. Radiowóz policyjny utknął na zalanej ulicy

CZYTAJ DALEJ

Agnieszka umierała na rękach męża

45-letni pan Krzysztof z Gniewina niedaleko Wejherowa nieoczekiwanie został wdowcem. Musi też opiekować się 12-letnim synem chorym na Aspergera. Nigdy nie wymaże z pamięci scen, które miały miejsce w jego domu tuż po powrocie żony z SOR-u w Wejherowie.

- Najtrudniejszy był moment, gdy umierała mi na rękach, te jej drgawki. Po trzecim ataku przestała się ruszać. Położyliśmy ją na podłodze, pogotowie zaczęło reanimację, ale nie dało się uratować żony - mówi pan Krzysztof w rozmowie z dziennikarzami „Interwencji”.

Pozostała część artykułu pod materiałem wideo

Pani Agnieszka zmarła 26 maja. Pierwsze niepokojące sygnały dotyczące zdrowia zaczęła odczuwać w połowie maja. Już wtedy zjawiła się na SOR-ze, ale zawrócono ją do domu.

Mąż zmarłej opisywał, że dostała drgawek, straciła też przytomność. W szpitalu dostała jedynie zastrzyk przeciwbólowy, doustną zawiesinę i polecono, aby wróciła do domu. Zły stan zdrowia 43-latki utrzymywał się przez dwa tygodnie.

Druga i ostatnia wizyta na SOR-ze

Pan Krzysztof mówił, że żona była wykończona, często nie mogła złapać tchu. Po raz drugi trafiła na SOR w Wejherowie 25 maja przed północą, zabrało ją pogotowie. Miała atak - dostała drgawek, szczękościsku, nie mogła nabrać powietrza.

12 godzin później panią Agnieszkę wypisano do domu, gdzie trzy godziny po przekroczeniu drzwi zmarła. Dziennikarze „Interwencji” próbowali kontaktować się z rzeczniczką szpitala, jednak ta odmówiła rozmowy.

Rodzina jest zdruzgotana i nie potrafi pojąć, dlaczego 43-latka nie została przyjęta na obserwację i nie wykonano jej potrzebnych badań. Według bliskich, skoro pani Agnieszka miała problemy z oddychaniem, powinna zostać skierowana chociażby na prześwietlenie płuc.

Z koeli Małgorzata Pisarewicz, dyrektor ds. Komunikacji Społecznej i Promocji Szpitale Pomorskie Sp. z o.o., przekazała informację, że u 43-latki wykluczono zagrożenie życia, a diagnostyka była wnikliwa.

Artykuły polecane przez redakcję Goniec.pl:

  • Od jutra wracają restrykcje dla Polaków przyjeżdżających z Wielkiej Brytanii

  • USA: W karambolu zginęło dziewięcioro dzieci, w tym 9-miesięczna dziewczynka

  • Katarzyna Cichopek pokazała zdjęcie z dziećmi i pochwaliła się ich sukcesami

Jeżeli chcesz się podzielić informacjami ze swojego regionu, koniecznie napisz do nas na adres redakcja@goniec.pl

Źródło: Polsat News

Podobne artykuły

Abp Gądecki przeprosił za molestowania w kościele

Wiadomości

Gądecki zaczął przepraszać. Padły słowa o molestowaniu nieletnich

Czytaj więcej >
Lekarz ostrzegł rodziców

Wiadomości

Bardzo niepokojące objawy u dzieci, wcześniej ich nie było. Lekarz ostrzega rodziców

Czytaj więcej >
Parada Równości

Wiadomości

O 15:00 wyruszy Parada Równości w Warszawie. Duże utrudnienia w centrum miasta

Czytaj więcej >
Nie żyje Lucinda Riley

Wiadomości

Polki pokochały jej twórczość. Lucinda Riley zmarła w wieku 55 lat po wieloletniej chorobie

Czytaj więcej >

Wiadomości

Aleksander Kwaśniewski boi się meczu Polska:Hiszpania. Skomentował formę drużyny

Czytaj więcej >
Nie żyje 3-letnia Zuzia z Torunia

Wiadomości

Cała Polska trzymała za nią kciuki. Zuzia zmarła po kilkunastu dniach w szpitalu

Czytaj więcej >