Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Świat > Świat: Katastrofa samolotu przy lądowaniu. Pilot nie przeżył. Właśnie potwierdzono, to Polak
Michał  Troszkiewicz
Michał Troszkiewicz 06.03.2026 19:25

Świat: Katastrofa samolotu przy lądowaniu. Pilot nie przeżył. Właśnie potwierdzono, to Polak

Świat: Katastrofa samolotu przy lądowaniu. Pilot nie przeżył. Właśnie potwierdzono, to Polak
fot. Jay Trivedi/facebook, canva

Tragiczne wiadomości napłynęły ze Stanów Zjednoczonych. Na przedmieściach Chicago doszło do katastrofy niewielkiego samolotu. Maszyna runęła w pobliżu osiedla domów szeregowych podczas podejścia do lądowania. Na pokładzie znajdował się tylko 76-letni pilot, znany w środowisku polonijnych lotników. Mężczyzna zginął na miejscu.

  • Katastrofa na przedmieściach Chicago. Samolot spadł tuż obok domów
  • Polonia straciła znanego lotnika
  • Trwa śledztwo w sprawie przyczyn katastrofy

Katastrofa na przedmieściach Chicago. Samolot spadł tuż obok domów

Do tragedii doszło w środę 4 marca około godziny 21:45 czasu lokalnego na północnych przedmieściach Chicago, w miejscowości Deerfield w hrabstwie Lake w stanie Illinois. Jak podają amerykańskie służby, jednosilnikowy samolot Cessna podchodził do lądowania, gdy nagle runął na ziemię w pobliżu osiedla Park West przy ulicy Swallow Street. Maszyna spadła tuż za rzędem domów szeregowych.

Na pokładzie znajdował się tylko pilot. Ratownicy, którzy przybyli na miejsce, odnaleźli rozbitą maszynę w pobliżu zabudowań mieszkalnych. Mimo szybkiej reakcji służb życia pilota nie udało się uratować. Biuro koronera hrabstwa Lake potwierdziło później, że ofiarą katastrofy był 76-letni Polak, Czesław Chester Wojnicki.

Według informacji przekazanych przez biuro szeryfa, samolot uderzył w jeden z budynków oraz w instalację gazową. Nie doszło do poważnego uszkodzenia domów ani do eksplozji.

Samolot uderzył w dach jednego z domów szeregowych oraz dwa gazomierze. Niewielki wyciek gazu został opanowany. Na szczęście wydaje się, że pilotowi udało się uniknąć poważnych uszkodzeń domów i nikt na ziemi nie odniósł obrażeń

– poinformowało Biuro Szeryfa Hrabstwa Lake, cytowane przez Super Express

Mieszkańcy okolicy relacjonowali lokalnym mediom, że w chwili uderzenia usłyszeli potężny huk, a pobliskie budynki zaczęły się trząść. Mimo dramatycznej sytuacji nikt z osób znajdujących się na ziemi nie został ranny.

Polonia straciła znanego lotnika

Ofiarą katastrofy był Czesław Chester Wojnicki, dobrze znany w środowisku polonijnym pilot i wieloletni prezes American Polish Aero Club w Chicago – organizacji zrzeszającej polskich pilotów oraz miłośników lotnictwa w Stanach Zjednoczonych. Klub od lat integruje polonijnych lotników, organizując wspólne loty, spotkania i wydarzenia dla pasjonatów awiacji.

Śmierć Wojnickiego wstrząsnęła środowiskiem lotniczym oraz społecznością polonijną w rejonie Chicago. Wielu znajomych i przyjaciół pilota podkreślało jego zaangażowanie w działalność klubu i pomoc młodszym pilotom. W mediach społecznościowych pojawiło się wiele wzruszających wspomnień.

Jedno z nich opublikował Jay Trivedi, który wspominał Wojnickiego jako człowieka zawsze gotowego do pomocy.

Zawsze był gotów pomóc we wszystkim, czego potrzebowałem przy obsłudze mojego samolotu. Pomagał każdemu, kto zwrócił się do niego o wsparcie. Będzie mi brakowało Twojego serdecznego, donośnego śmiechu. Spokojnych wiatrów i błękitnego nieba, mój przyjacielu, Chesterze Wojnicki!

-pisał na facebook'u Trivedi

Równie poruszające wspomnienie zamieściła Ela Sawczuk-Jurak, która przed laty brała udział w zawodach lotniczych razem z Wojnickim.

Z prezesem Chesterem Wojnickim leciałam przed laty Cessną na Zawody Pilotów i Dziennikarzy pod Rockford. Spóźniłam się wtedy na odlot, wieża poinformowała pilota, a pan Chester był tak uprzejmy, że tuż po starcie zawrócił po mnie na lotnisko Palwaukee. To były piękne czasy… Był także moim pilotem podczas zawodów. Wielki smutek i ogromna strata dla polonijnego środowiska.

-pisała Ela Sawczuk-Jurak

 Podkreśliła, że pilot był nie tylko świetnym lotnikiem, ale również niezwykle życzliwym człowiekiem, który pomagał innym pasjonatom lotnictwa.

Trwa śledztwo w sprawie przyczyn katastrofy

Okoliczności wypadku są obecnie szczegółowo analizowane przez amerykańskie służby. W dochodzeniu uczestniczą m.in. biuro szeryfa hrabstwa Lake, Federalna Administracja Lotnictwa (FAA), Narodowa Rada Bezpieczeństwa Transportu (NTSB) oraz biuro koronera. Ich zadaniem jest ustalenie dokładnego przebiegu zdarzenia oraz przyczyn katastrofy.

Z dotychczasowych ustaleń wynika, że pilot leciał z lotniska Dane County Regional Airport w Madison w stanie Wisconsin i zmierzał do portu lotniczego Chicago Executive. W chwili katastrofy maszyna znajdowała się już bardzo blisko pasa startowego, a wieża kontroli lotów utraciła z nią kontakt tuż przed zgłoszeniami o wypadku.

Jednym z możliwych czynników, które mogły przyczynić się do tragedii, były trudne warunki pogodowe. W chwili zdarzenia w okolicy panowała gęsta mgła, znacząco ograniczająca widoczność i utrudniająca podejście do lądowania. Według relacji świadków warunki atmosferyczne były bardzo trudne, co mogło mieć wpływ na przebieg ostatniej fazy lotu.

Śledczy zapowiadają, że analiza zapisów lotu, dokumentacji technicznej oraz warunków pogodowych pozwoli w najbliższym czasie ustalić, co dokładnie doprowadziło do katastrofy.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji