Świat: Dramat na pokładzie samolotu. 60-latka zmarła w czasie lotu
Pasażerowie linii JET lecący Airbusem A350 British Airways przeżyli niezwykle trudny lot, który na długo pozostanie w ich pamięci. Godzina po starcie z Hongkongu doszło do dramatycznego zdarzenia. Sytuacja zmusiła wszystkich na pokładzie do zmierzenia się z nieoczekiwaną i bolesną rzeczywistością na wysokości kilku tysięcy metrów.
- Tragedia na pokładzie Airbusa A350 British Airways
- Śmierć pasażerki i reakcje podróżnych podczas lotu
- Procedury British Airways i wsparcie dla załogi po tragedii
Tragedia na pokładzie Airbusa A350 British Airways
Lot rozpoczął się standardowo, jednak już godzinę po starcie wydarzyła się tragedia. Na pokładzie zmarła około 60-letnia kobieta. Według relacji pasażerów, natychmiast pojawiły się prośby o powrót do Hongkongu, ale piloci podjęli decyzję o kontynuowaniu lotu do Londyńskiego lotniska Heathrow.
Ciało zmarłej zostało tymczasowo umieszczone w podgrzewanym zapleczu kuchennym samolotu.
– Wiele osób chciało wracać do Hongkongu. Ale mówiąc wprost, jeśli pasażer już nie żyje, nie traktuje się tego jako sytuacji awaryjnej. Rozważano, co zrobić z ciałem — załoga odrzuciła propozycję pilotów, by zamknąć je w toalecie. Ostatecznie ciało zostało odizolowane, owinięte materiałami i przeniesione do kuchni pokładowej na tyłach samolotu. W tej kuchni podłoga była podgrzewana, co część załogi przeoczyła, i pod koniec lotu pojawiły się skargi na silnie nieprzyjemny zapach w tym rejonie – relacjonował jeden z pasażerów w rozmowie “The Sun”.

Śmierć pasażerki i reakcje podróżnych podczas lotu
Przez kolejne godziny pasażerowie musieli zmagać się z nieprzyjemnym zapachem, który zaczął się wydobywać z tyłu samolotu w miarę zbliżania się do lądowania.
– Rodzina kobiety była oczywiście zdruzgotana, załoga również bardzo to przeżyła – powiedział jeden z pasażerów feralnego lotu w rozmowie z "The Sun".
Część osób nadal odczuwała psychiczne skutki tragedii, a niektórzy potrzebowali wsparcia po zakończeniu lotu. Informator dziennika podkreślał, że procedury w takich sytuacjach nie są jednoznacznie określone.
Procedury British Airways i wsparcie dla załogi po tragedii
Po wylądowaniu na Heathrow sprawą zajęła się policja, a 331 pasażerom nakazano pozostanie na pokładzie przez prawie godzinę. Całej załodze zaoferowano wsparcie psychologiczne, a niektóre osoby nadal korzystają ze zwolnień z powodu traumy. Rzecznik British Airways zapewnił, że wszystkie procedury zostały prawidłowo zachowane.
– Nasze myśli są z rodziną i bliskimi tej kobiety – przekazał przedstawiciel linii.
Nie wpłynęła żadna formalna skarga wobec przewoźnika, a część osób chwaliła załogę za profesjonalizm w tak trudnej sytuacji.
