Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Sport > Sensacja na mundialu. Złamano historyczny rekord. Czekano na to dwanaście lat
Krzysztof Idziak
Krzysztof Idziak 24.06.2026 05:00

Sensacja na mundialu. Złamano historyczny rekord. Czekano na to dwanaście lat

Sensacja na mundialu. Złamano historyczny rekord. Czekano na to dwanaście lat
Fot. Fabideciria / Shutterstock, @sport_tvppl / X

Poniedziałkowy mecz fazy grupowej przyniósł historyczną zmianę w piłkarskich statystykach. Jeden z czołowych zawodników świata pobił osiągnięcie, które pozostawało niepokonane od ponad dekady, i tym samym całkowicie przemeblował klasyfikację najskuteczniejszych strzelców w dziejach mistrzostw świata.

Historyczne trafienia i samodzielne prowadzenie

Lionel Messi został samodzielnym liderem wśród najlepszych strzelców w historii mistrzostw świata. W poniedziałkowym meczu Argentyny z Austrią, napastnik strzelił dwa gole, swoją 17. i 18. bramkę na mundialach. Dzięki nim wyprzedził Miroslava Klosego, który z dorobkiem 16 goli był liderem przez dwanaście lat, od mundialu w 2014 roku. 

Pierwszą, rekordową bramkę Messi zdobył w 38. minucie. Po podaniu Facundo Mediny uderzył z dystansu lewą nogą, a Alexander Schlager nie zdołał obronić. Drugiego gola, ustalającego wynik na 2:0, Argentyńczyk dorzucił już w samej końcówce meczu.

Zmarnowany rzut karny i nowy antyrekord

Co ciekawe, Messi mógł pobić rekord już na początku meczu. W 9. minucie sędzia, po sprawdzeniu powtórki VAR, podyktował dla Argentyny rzut karny za faul na Lautaro Martinezie. Messi podszedł do piłki, ale uderzył niecelnie. Strzał minął słupek bramki Alexandra Schlagera. 

To pudło dało mu zresztą inny, mniej chlubny rekord. Messi stał się pierwszym piłkarzem w historii mundiali, który zmarnował rzuty karne aż na trzech różnych turniejach. Wcześniej nie trafił w meczu z Islandią w 2018 roku, a cztery lata później w starciu z Polską jego strzał obronił Wojciech Szczęsny.

Dwadzieścia lat budowania dorobku

Wokół tego rekordu zebrało się sporo symboliki. Messi pobił go na dwa dni przed swoimi 39. urodzinami, a do tego dokładnie w 40. rocznicę słynnych goli Diega Maradony w meczu z Anglią na mundialu w 1986 roku. Dla Argentyny to zestawienie nazwisk ma szczególną wymowę.

Tegoroczny turniej to już szóste mistrzostwa świata w karierze Messiego. Swój mundialowy dorobek zaczął budować w 2006 roku, od gola przeciwko Serbii i Czarnogórze, a do obecnych rozgrywek przystępował z trzynastoma trafieniami. Osiemnastą bramkę zdobył w 28 meczach, podczas gdy Klosemu do szesnastu goli wystarczyły 24 spotkania. Niemiec był więc nieco skuteczniejszy w przeliczeniu na mecz, ale to Argentyńczyk ma dziś więcej bramek i samodzielny rekord wszech czasów.

Nowy układ klasyfikacji i pościg Mbappé

Rekord Messiego przetasował całą czołówkę. Za Argentyńczykiem (18 goli) i Klosem (16) plasują się teraz Brazylijczyk Ronaldo z piętnastoma trafieniami oraz Niemiec Gerd Müller z czternastoma. 

Do tej samej grupy należy jednak również Kylian Mbappé, jedyny wciąż aktywny zawodnik w ścisłej czołówce, który realnie może zagrozić osiągnięciu Messiego. Francuz dwukrotnie wpisał się na listę strzelców podczas trwającego turnieju, w wygranym 3:1 meczu z Senegalem. Kolejną szansę miał w poniedziałkowym starciu z Irakiem, w którym Francuzi prowadzili, spotkanie zostało jednak przerwane z powodu gwałtownych burz nad Filadelfią.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji