Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Non-fiction > Andrzej Stękała zrobił coming out po śmierci partnera. Dziś żałuje tylko jednego
Michał  Troszkiewicz
Michał Troszkiewicz 21.06.2026 14:55

Andrzej Stękała zrobił coming out po śmierci partnera. Dziś żałuje tylko jednego

Andrzej Stękała zrobił coming out po śmierci partnera. Dziś żałuje tylko jednego
fot. andrzejstekala/instagram

Półtora roku po głośnym coming oucie Andrzej Stękała wrócił wspomnieniami do jednej z najważniejszych decyzji w swoim życiu. Polski skoczek narciarski, który na początku 2025 roku ujawnił, że jest gejem i opowiedział o śmierci swojego partnera Damiana, udzielił szczerego wywiadu dla Sport.pl. Zawodnik opowiedział o latach życia w ukryciu, towarzyszącym mu strachu oraz doświadczeniach, które przez długi czas pozostawały poza świadomością kibiców.

Po latach zdecydował się na szczerość wobec kibiców

Noc z 31 grudnia 2024 roku na 1 stycznia 2025 roku przyniosła jedno z najbardziej poruszających wyznań w polskim sporcie ostatnich lat. Andrzej Stękała opublikował w mediach społecznościowych wpis, w którym ujawnił swoją orientację seksualną. 

Jestem gejem. Przez lata ukrywałem to przed światem – przed Wami, przed mediami, a czasem nawet przed samym sobą – napisał. 

Jednocześnie poinformował, że kilka tygodni wcześniej zmarł jego wieloletni partner Damian.

Wpis odbił się szerokim echem nie tylko w środowisku sportowym, ale również w całej Polsce. Wielu kibiców i przedstawicieli świata sportu wyraziło wsparcie dla zawodnika, podkreślając jego odwagę. Nie zabrakło jednak także krytycznych komentarzy i hejtu, z którym musiał się zmierzyć po ujawnieniu swojej historii.

Po półtora roku od tamtych wydarzeń skoczek wrócił do tematu w rozmowie z portalem Sport.pl. Wyjaśnił, że decyzja o coming oucie dojrzewała w nim przez długi czas, a impulsem do publicznego wyznania była chęć uczczenia pamięci ukochanego. Jak podkreślał, przez lata funkcjonował w rzeczywistości, w której musiał ukrywać osobę najbliższą swojemu sercu. Dopiero po tragedii zdecydował się opowiedzieć publicznie o swoim życiu i doświadczeniach.

Andrzej Stękała szczerze o swojej największej życiowej decyzji

W najnowszej rozmowie dla Sport.pl Andrzej Stękała przyznał, że z perspektywy czasu żałuje, iż tak długo zwlekał z ujawnieniem prawdy o swoim życiu prywatnym. Jak wyznał, lata funkcjonowania w ukryciu odcisnęły na nim ogromne piętno.

Życie w strachu jest niezwykle wyczerpujące. Nie możesz w pełni cieszyć się relacją z osobą, którą kochasz, nie możesz przeżywać z nią sukcesów tak na sto procent. Nie chodzi o afiszowanie się, ale o możliwość celebrowania życia z kimś bliskim. Musiałem ukrywać tę osobę, stawiać ją na szarym końcu, co było bolesne – powiedział w rozmowie z Sport.pl.

Skoczek nie ukrywał również, że najbardziej żałuje właśnie tego, iż o Damianie powiedział publicznie dopiero po jego śmierci. 

Żałuję, że powiedziałem o Damianie tak późno. Życie w strachu jest wyczerpujące – podkreślił w rozmowie z portalem. 

Jak zaznaczył, przez wiele lat obawiał się reakcji otoczenia i konsekwencji, jakie mogłyby spotkać go po ujawnieniu swojej orientacji.

Słowa zawodnika pokazują, z jakimi dylematami mierzył się przez znaczną część kariery sportowej. Dziś otwarcie przyznaje, że życie w ciągłym lęku przed oceną innych było jednym z najtrudniejszych doświadczeń, z jakimi przyszło mu się zmierzyć.

Dziś mówi o tym otwarcie. Wcześniej sam zmagał się z lękiem

W rozmowie dla Sport.pl Andrzej Stękała został zapytany także o to, co powiedziałby osobom znajdującym się w podobnej sytuacji. Przyznał, że regularnie otrzymuje prywatne wiadomości od ludzi zmagających się z podobnymi problemami, jednak nie czuje się osobą, która może dawać proste recepty.

Bardzo ciężko jest coś poradzić drugiemu człowiekowi w takiej sytuacji. Wielu hejterów nawet nie zdaje sobie sprawy, że żyje obok takich osób. Najgorszy jest właśnie ten paraliżujący strach. Nie potrafię powiedzieć komuś: “nie bój się”, bo sam wiem, jak trudno jest pozbyć się tego lęku. Jest mi po prostu ogromnie przykro z powodu tych wszystkich ludzi, którzy żyją w ukryciu – powiedział Sport.pl.

Andrzej Stękała w przeszłości szerzej opowiedział o swojej sytuacji w rozmowie z WP SportoweFakty. Przyznał wówczas, że przez lata obawiał się reakcji środowiska sportowego i kibiców. Wspominał, że gdy w 2016 roku poznał Damiana, rozważał nawet zakończenie kariery. Jak podkreślał, to właśnie Damian przekonywał go, by nie rezygnował ze skoków narciarskich i dalej walczył o sportowe cele.

Dziś Stękała podkreśla, że każdy człowiek sam musi zdecydować, kiedy i w jaki sposób chce mówić o swoim życiu prywatnym. Jak zaznacza, jest to często bardzo trudny proces, któremu towarzyszy wiele obaw i wątpliwości.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji